• Wpisów: 21711
  • Średnio co: 4 godziny
  • Ostatni wpis: wczoraj, 16:56
  • Licznik odwiedzin: 879 354 / 3932 dni
 
orionblues
 
a dni nowego roku mijają na cyferblacie swobodnie bez umiaru,
wczoraj planowałem front prac na ten nowy, jeszcze ciepły nowy,
roczek, lekko pobladłem kiedy spojrzałem na ową planowaną listę,
prac!, grafika i malarstwo to podstawowy kierunek, oraz prace,

ściśle warsztatowe zlecone, które trudno przewidzieć ale są!,
za parę dni mam otwarcie wystawy grafiki z małym pokazem moich,
możliwości twórczych z różnych technik plastycznych, są to miłe,
wspomnienia moich realizacji z Suwałk, zachowałem je do tych,

Wróćmy na jeziora - Czerwone Gitary,


celów właśnie, będzie to pierwsza ekspozycja moich prac w Ełku,
w Miejskiej Bibliotece Publicznej, otwarcie w czwartek 10.01.2019,
po kilku dniach postaram się wrzucić parę moich grafik na bloga,
a potem opiszę jak funkcjonują sprawy kultury w rodzinnym mieście,

wyobraźcie sobie miasto bez środowiska artystycznego, to pustynia,
są małe jednoosobowe oazy amatorstwa, rozmawiałem na ten temat,
wszyscy rozkładają ręce w bezsilności, władze oczywiście są i nie,
widzą problemów, wszyscy dmuchają balony na pokaz letni jako sztukę,

Gdy kiedyś znów zawołam Cię - Krzysztof Klenczon,


dziwne to miasto jak pędzel bez włosa!, są urzędy, są wydziały,
niby wszystko w porządku, tylko po co im potrzebna sztuka?, ludzie,
sztuki profesjonalnej, staram się na to pytanie odpowiedzieć konkretem,
mam już pewne wnioski, tylko do kogo się udać z nimi?, najbardziej,

zdziwił mnie dawny dom kultury, zlikwidowano w nim pracownię plastyki!,
z jakiego powodu?, nie znalazłem racjonalnego tłumaczenia, widocznie,
nie ma takiej potrzeby!!!, uważam że to bardzo dziwne i chore!!!, nie,
chcę oceniać i krytykować władz za takie igranie w tych sprawach,

Krzysztof Klenczon - Port,


ale przyjdzie na to czas nie śpieszmy się z wnioskami, muszę jeszcze,
spotkać się z paroma osobami, wtedy będziemy działać w szerszym gronie,
praktycznie jestem od roku w rodzinnym mieście i brak zachwytu nad moją,
decyzją powrotu, zupełnie nie poznaję miasta po 40 latach rozłąki!,

nie mam tu na myśli ulic tylko ludzi!, coś się z nimi stało niedobrego,
podejrzewam tu duży nepotyzm krajan, brak kompetencji fachowej w sprawach,
kultury szeroko rozumianej, ktoś im skradł wszelkie inicjatywy mieszkańców,
a więc muszą być złodzieje!, miasto nie może być wykastrowane doszczętnie!,

wszystko niby gra,
ale nikt nie słyszy co i kto gra?,
dla kogo i kto to komponuje,,,

pozdro,,,,,

(zamieszczone prace graficzne opiszę w następnym wpisie)

Budka Suflera - Martwe Morze,

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi orionblues mogą komentować ten wpis.