• Wpisów: 21683
  • Średnio co: 4 godziny
  • Ostatni wpis: wczoraj, 19:09
  • Licznik odwiedzin: 876 361 / 3894 dni
 
orionblues
 
ludzie zmierzający do salonów wystawowych zawsze coś ze sobą,
niosą ukrytego głęboko w sobie, nie myślę tu o tych co się tylko,
pokazują z różnych powodów, bo ich sztuka zupełnie nie interesuje,
ale mam na myśli tych ciepłych i miłych którzy wszędzie szukają,

odpowiedzi: ważnych, istotnych, strategicznych, podpowiedzi,
istotnych dla ich bytu, szukają kompanów do rozmów szerokich,
tematycznie na sprawy bieżące i okolicznościowe, zawsze są,
podnieceni światłością dnia i bycia na wystawie, a są zawsze!,

kompetentni w temacie wystawy ogólnie, widzieli poprzednie,
posiadają cały magazyn wieści ze świata sztuki i okolic, są,
jakby pomazani sztuką w całości, są duszą towarzystwa i wielu,
kwestiach świecą kompetencją rzeczową i jasną, a sama sztuka,

zajmuje się przecież dosłownie samiusienkim żywotem człeka,
we wszystkich jasnych i ciemnych aspektach jego żywotności,
trudno się nie znać na tym, tylko nie miejcie na myśli plotkarstwa,
tu nie o to chodzi, nie o to biega, chodzi o główne jego stygmaty,

które świecą jasno na płótnach Dudy Gracza, a aspekty tego,
spektaklu życiowego mieliśmy w dotyku przez wiele lat swego,
żywota, nie które mogą budzić niesmak i gorycz, ale kwasota życia,
nie zawsze natychmiast daje posmakować siebie, do tego trzeba,

tylko czasu, i to Nam daje płótno Dudy Gracza, możemy ocenić,
samego siebie z dystansu!, a żyjemy w młynku czasu!, tu nikt,
nikogo nie pyta, czy jak był z własnego przekonania czy ogłupienia?,
pytania te dościgną każdego krawężnika ze sztandarem!, dosyć!,

pozdro,,,,,

Turbo - Dorosłe Dzieci,

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi orionblues mogą komentować ten wpis.