• Wpisów: 21517
  • Średnio co: 4 godziny
  • Ostatni wpis: 1 godzinę temu
  • Licznik odwiedzin: 860 447 / 3776 dni
 
orionblues
 
codziennie chylę się nad pościelą gdzieś koło drugiej w nocy wcześniej nie ma mowy, zresztą nie mam z tym problemów najmniejszych, potem tradycyjna wizyta w zaświatach i rano jestem gotowy do pobudki. To już tradycja wypracowana latami, natomiast snami nie zawracam sobie kapuchy, wszelkie senniki mam w pogardzie bezwonnej, kto o zdrowych zmysłach marnuje orkę podświadomości nad nimi?

Wynika to z szacunku do wolnych mocy przerobowych mojej czachy, wolę te pokłady świadomie wykorzystać do orki w twórczych ugorach mojej pracy, czysty zysk bez smrodu nocy.

Dzisiejszy poranek dał mi dużo do myślenia, to nie zbliżające się święta garbią mnie porządkami wokół mnie lecz brak możliwości pracy twórczej!,,,,normalnie mnie olśniło!,,,,

Popatrzcie sami jaka jest motywacja!, nie potrzeba zapalenia świątecznej świeczki lecz potrzeba umoczenia pędzla w farbie!, napędza moją machinę czynu realnego!.

Przyznam się bez bicia piany, że mnie to cieszy okrutnie,
rozjaśnia całe obecne wnętrze pracowni, tak więc nie marnuję czasu na teksty blogerskie, tylko do roboty!.

Puszczę jeszcze szczapkę muzyki dla animuszu i jest klawo!.

pozdro,,,,

Cat Stevens-Wild World,

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi orionblues mogą komentować ten wpis.