• Wpisów: 21750
  • Średnio co: 4 godziny
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 13:51
  • Licznik odwiedzin: 1 095 264 / 4051 dni
 
orionblues
 
Marcinkiewicz:
mam się świetnie. Jestem szczęśliwy.

Gdyby Lech Kaczyński miał jakiekolwiek szanse na zwycięstwo w wyborach prezydenckich, stanąłbym przeciwko niemu - powiedział w rozmowie z Anitą Werner i Pawłem Siennickim dla dziennika "Polska" Kazimierz Marcinkiewicz. Na pytania dotyczące życia prywatnego odpowiada: "mam się świetnie. Jestem szczęśliwy."

Dlaczego Lech Kaczyński przegra wybory?

- Bo jest echem swojego brata. Rządzi Jarosław Kaczyński, on walczy, a echo - jego brat - nie jest już tak mocne. To oczywiście ma też swoje zalety, ale dlaczego głosować na tego, kto tylko wykonuje, a nie podejmuje decyzje?

Jaka jest prezydentura Lecha Kaczyńskiego?

- To prezydentura hamowania. On zawsze mówił "nie", był i jest hamulcowym. Być może nie zna współczesnego świata, nie rozumie, nie czuje, jak świat się zmienia. A może tylko tych zmian się boi i woli bronić go przed nimi.

Kwaśniewski był lepszym prezydentem niż Kaczyński?

- Tak.

To ciekawe. Lech Kaczyński to najgorszy polski prezydent?

- Tak, nie licząc prezydentury Jaruzelskiego. To najgorsza prezydentura wolnej Polski.

PO może wystawić innego kandydata na prezydenta?

- Może, bo Tusk ma naprawdę diabelski dylemat przed sobą. Jak utrzymać po nim partię, ten projekt w jedności. Co by nie zrobił, robi źle. Możliwe, że zdecyduje się na przebudowę systemu politycznego w Polsce na kanclerski, i wtedy będzie inny kandydat.

Jest miejsce na trzeciego gracza w polskiej polityce?

- Tak. Bo Polacy mają dosyć tego sporu Tusk - Kaczyński. Ile lat można żyć w państwie, w którym od lat toczy się personalny spór dwóch tych samych ludzi? Na świecie czegoś takiego nie ma. Wtedy pojawia się ten trzeci.

Może Pan wróci do gry?

- Gdyby Lech Kaczyński miał jakiekolwiek szanse na zwycięstwo w wyborach prezydenckich, to czułbym się w obowiązku stanąć przeciwko niemu.

Jak wygląda teraz życie wewnętrzne w PiS?

- Większość polityków PiS po prostu trwa. Nie mają szans na wielki zryw.

Jarosław Kaczyński też?

- Jarosław Kaczyński oklapł po premierostwie i nie może się z tego pozbierać. PiS wciąż czeka na pozbieranie się lidera. I tyle.

A lider może się zmienić?

- Nie będzie PiS bez Jarosława Kaczyńskiego

A sam Kaczyński może się pozbierać?

- Wątpię. Raczej wraca do walki z duchami. Do straszenia Polaków wyprzedażą, liberalizmem. Bóg wie czym jeszcze.

Nie wytrzymuje ciśnienia?

- Żyje w zamknięciu. To samo środowisko, ci sami ludzie. Od lat jest zamknięty w swoim gabinecie, do którego się bardzo przyzwyczaił.

Cały wywiad przeczytaj w "Polska The Times"

pozdro,,,

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi orionblues mogą komentować ten wpis.