Wpisy użytkownika orionblues z dnia 16 września 2010

Liczba wpisów: 2

orionblues
 
nareszcie wojna krzyżowa dobiegła końca,
bzdurny temat mamy wszyscy wreszcie z głowy,
pozostał sympatyczny i wesoły temat Jareczka,
kochanego prezesa PiSu,jak śpi to kopie nóżkami,

spada kołderka i ciałko się wychładza a potem,
gada filuterne głupoty jak jeż po jednym piwie,
w sumie jest fajnie, w kraju nie czasu na nudę,
zawsze coś się dzieje, to z lewa to z prawa,

teraz oczy świata zwrócą się w kierunku wysp,
tam poczłapał tatko XVI, może być bardzo wesoło,
a tam czekają na niego sympatyczni protestanci,
mają kilka spraw do obgadania z jego wielebnością,

poczekamy i zobaczymy,
jaki to będzie kolejny sukces,
jak wezmą tatkę,
w krzyżowy ogień pytań,
istotnych dla krzyża,,

pozdro,,,,

  • awatar Nortus & Potworna spółka: to nie koniec wojny. co prawda jarusi zabrano broń z rąk, ale znajdzie następną. będą czarne marsze z pochodniami jak u Hitlera a może później sejm spalą?
  • awatar orionblues: @Nortus & Xylia: całkiem możliwe że mu tak odbije, bo zjada go choroba zawiści, zazdrości i nie zaspokojona chęć rządzenia, a czym się to skończy trudno przewidzieć,,tu wszystko jest możliwe,,,pozdro,
Pokaż wszystkie (2) ›
 

orionblues
 
popadywuje sobie deszczyk dość bezczelnie,
zchrzanił mi zupełnie plany na popołudnie,
planowałem przykleić duży napis na elewacji,
i totalny klops, plany były i się stwarożyły,

a on sobie pada zupełnie mnie ignorując,
zastanawiam się jak ja mogę mu dokuczyć,
temu wilgotnemu okrutnie kroplowatemu gadowi,
to jest szczyt bezczelności, tak padać bez sensu,

skurczybyk pada pod takim kątem, a ja wściekły,
nasączy tynk elewacji i muszę wszystko przełożyć,
na jutro, a jutro piąteczek zapchany co do minuty,
jestem rozłożony na łopatki, psia mać, mać psia,

olewam to wszystko,
idę na browara,

pozdro,,,