Wpisy użytkownika orionblues z dnia 29 marca 2010

Liczba wpisów: 12

orionblues
 
jednak jest, gdy patrzę luzacko w kalendarz,
normalny poniedziałek przedświąteczny, cholera,
a jeszcze tak niedawno wydawał się odległy,
jedyna rzecz która nie zależy od polityki,

to czas nasz powszedni, płynie sobie skutecznie,
dzień za dniem, ale nie wszystkim to pasuje,
w polityce czas to bezlitosny kat dla gderaczy,
bo gdyby tak wziąć wszystkie obiecywane cacy,

które się słyszy w kampanii wyborczej gderaczy,
pogonienie ich w skarpetkach byłoby zbytkiem,
praktycznie powinniśmy mieć na stołach złote jaja,
a co mamy, jajca wielkanocne blues,,,,ye! ye! ye!

pozdro,,,,

  • awatar Hugs/d.Wieprzny: pozdrawiam w ten przedswiąteczny poniedziałek
  • awatar orionblues: @Hugs/d.Wieprzny: wzajemne pokłony już w drodze,,,,pozdro, (to trochę potrwa, bo turlają jajco holenderskie blues)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

orionblues
 
nortus
 
przesyłam Ci pozdrowionka
w sympatycznym kocim wykonaniu,
to dobry znak od poniedziałku,

kiedy koty śpiewają w internecie,
i jeszcze coś o kotkach sympatycznych,

pozdro,,,

video.interia.pl/obejrzyj,film,122242
video.interia.pl/(…)obejrzyj,film,sortuj,sm,st,pozy…
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

orionblues
 
nortus
 
Nortusie,, zawsze mnie zastanawia,
co koty chcą nam powiedzieć,

poprzez swoje swawole cielesne,
czy jest to ich realny wyrażany stosunek,

do porąbanego naszego świata?,
czy chcą nam urozmaicić żywot?,

czy wszystkie nasze sprawy,
maja pod puszystym ogonem?,

i możemy se ze śmiechu tylko
pomiał, pomiał, pomiałczeć razem z nimi,

pozdro,,,

video.interia.pl/(…)obejrzyj,film,sortuj,sm,st,pozy…
video.interia.pl/(…)obejrzyj,film,sortuj,sm,st,pozy…!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: niestety tego nie idzie zrozumieć. czasami wydaje mi się, że zaczynam swoją małpę rozumieć a nagle okazuje się, że moje domysły biorą w łeb.
  • awatar orionblues: @Nortus & Xylia: może lepiej niech pozostanie tak jak jest,,to będzie najzdrowsze dla nas wszystkich,,,pozdro,
  • awatar Nortus & Potworna spółka: ten kot na schodach to nie wariat tylko ... ma chcicę :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

orionblues
 
Co najmniej 37 osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w wybuchach, do jakich doszło w moskiewskim metrze. Wśród ofiar są dzieci. Zamachów dokonały dwie kobiety-samobójczynie.

proszę bardzo jak daleko doszedł człowiek,
w destrukcji świata, który sam sobie stworzył,
jedni wysadzają się z pobudek religijnych,
inni mają istotne destrukcyjne powody polityczne,

oczywiście wszystko to skutki polityki homo,
winnych nie uświadczysz, mamy tylko skutki,
giną niewinni ludzie, giną dzieci w metrze,
wysadzają się kobiety, absolutnie nie popieram,

jest to ohydne i podłe, mam tu na myśli powody,
dla przyczyn i agresorów, politycy jak zwykle,
będą udawać świętoszków jak zawsze, tuszmeni,
prawda zalega archiwa,a trup jest dziś, krwisty,

znowu Moskwa ma coś do ukrycia, polityka wschodnia
co raz odnawia się falą zamachów na bezbronnych,
o czym tu zresztą dyskutować, kiedy wiadomo,
że ci co chcieli ujawnić machlojki rządowe giną,

giną w tajemniczych zamachach, wszyscy wiedzą,
na czyj rozkaz wykonano zamachy, i co z tego,
polityka moskiewskich gierojów jest prosta,
dobry przeciwnik, to martwy na wieki przeciwnik,

tylko świat się zmienił od czasów stalinowskich,
tak samo bezwzględnie myślą teraz obie strony,
wszelkich konfliktów na świecie,zresztą kto dziś  
wierzy Moskwie, mury kremla są krwiście czerwone,

krwią ofiar swej bezwzględnej polityki,,,,

pozdro,,,,

Nat King Cole Oscar Peterson Trio & Coleman Hawkins - Sw
 

orionblues
 
to miłego dzionka blog'erki i blog'erzy,
proponuję zamienić szewski poniedziałek,
na krawiecki, ze względów całkowicie jajecznych,
ale pisankowych, wszystkim to wyjdzie,

wiadomo, na zdrowie,
choćby nawet bokiem,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
     Francis Stanley "Gabby" Gabreski

urodzony 28 stycznia 1919, Oil City, Pensylwania, zmarł 31 stycznia 2002, Nowy Jork

– as myśliwski, nazywany przez kolegów "Gabby", najlepszy amerykański pilot II wojny światowej, trzeci na liście asów USAF.

      Kawaler Krzyża Walecznych.

Urodził się 28 stycznia 1919 w miejscowości Oil City w stanie Pensylwania. Jego rodzice byli polskimi imigrantami. W 1938 r. został przyjęty do Notre Dame University. Tam też zaczęła się jego przygoda z lotnictwem. Uznał, że gdy zdobędzie licencję pilota, będzie mógł szybko podróżować do rodzinnego domu.

Tylko rok przebywał na uniwersytecie, ponieważ pod wpływem wykładu o lotnictwie myśliwskim zaciągnął się w 1939 r. do Air Army Corps. Gdy przeszedł egzaminy, został przyjęty na pierwsze treningi armii. Były one tak bardzo trudne, że przyszły as chciał się z nich wycofać.

Gdy "Gabby" był już przeszkolony, został wysłany do bazy Wheeler Field na wyspie Oahu na Hawajach. Był świadkiem ataku japońskich samolotów Aichi D3A na Pearl Harbor. W filmie Pearl Harbor znajduje się scena, gdzie kilku pilotów wsiada do maszyn, by podjąć walkę. Taka sytuacja miała miejsce w rzeczywistości, a jednym z jej uczestników był właśnie Francis Gabreski.

Po tym ataku jego żona i dzieci zostały ewakuowane. On sam został awansowany na stopień kapitana, po czym skierowany do Waszyngtonu, a potem, na własną prośbę, wysłany do Wielkiej Brytanii.

W okresie listopad 1942-luty 1943 latał z polskimi pilotami w Dywizjonie 315 wykonując 20 lotów bojowych.

Potem powrócił do Stanów Zjednoczonych, gdzie został dowódcą 61 Dywizjonu "B" Group. Wtedy, gdy zasiadł za sterami samolotu Republic P-47 Thunderbolt, zaczęły się jego liczne zwycięstwa.

Niedługo później wrócił na front Europy. Przed inwazją na Normandię miał już na swoim "koncie" 27 zestrzeleń. 5 lipca 1944 wykonał kolejny lot. Zestrzelił kolejną, 28 maszynę wroga, co było rekordem w amerykańskim lotnictwie w Europie.

Otrzymał za to tytuł America's Greatest Living Ace (pol. Największy z żyjących asów). Dodatkową nagrodą był powrót do Stanów Zjednoczonych. Przed powrotem do domu postanowił wykonać jeszcze jeden lot. Został wtedy zestrzelony i trafił do niewoli, w której przebywał do końca wojny. Po jej zakończeniu powrócił do USA.

W 1951 r. "Gabby" został skierowany do Korei. Był tam zastępcą dowódcy 4 Skrzydła Myśliwskiego, a później dowódcą 51 Skrzydła Myśliwskiego. Latał na North American F-86 Sabre. Po powrocie do USA pełnił odpowiedzialne funkcje w USAF, aż do 1967 r., gdy został przeniesiony w stan spoczynku. Łącznie w czasie służby w lotnictwie zestrzelił 34 1/2 samolotów przeciwnika.

Dwa razy odwiedzał Polskę – w 1992 i 1999 r. Zmarł 31 stycznia 2002 w szpitalu w Nowym Jorku.

*** kilka razy oglądałem film dokumentalny
o Gabby'm na Discovery historia, postanowiłem jego piękną historię przynajmniej w tej formie zamieścić na blogu. Jest to mało znana historia
w kraju z wiadomych względów politycznych, co jest w sumie wielką krzywdą, dla tej pięknej i bohaterskiej historii naszego rodaka zza oceanu.

W roku 1991 jedno z cywilnych lotnisk koło Nowego
Jorku nazwano jego imieniem, jest to dowód uznania jego wartości i szacunku jakim się cieszył za życia. Jego dwóch synów zostało pilotami, Gabby miał w sumie 9 dzieci. Przepiękną swoją żonę poznał w kościele, była to romantyczna miłość znana w całej Ameryce, jego ślub podziwano
na kronikach filmowych. Przeżyli wspólnie ponad 50 szczęśliwych lat, a pobrali się tuż po jego powrocie z europy po II wojnie światowej. Potem Gabby walczył w wojnie Koreańskiej jako dowódca Dywizjonu Myśliwsko - Zwiadowczego.

Odznaczenia amerykańskie

   * Distinguished Service Cross
   * Distinguished Service Medal
   * Silver Star (2-krotnie)
   * Legia Zasługi (Legion of Merit)
   * Distinguished Flying Cross (13-krotnie)
   * Brązowa Gwiazda (Bronze Star)
   * Air Medal (5-krotnie)

Odznaczenia zagraniczne

   * Distinguished Flying Cross (Wielka Brytania)
   * Krzyż Kawalerski Legii Honorowej (Francja)
   * Krzyż Wojenny (Croix de Guerre, Francja)
   * Krzyż Wojenny (Croix de Guerre Belgia)
   * Krzyż Walecznych (Polska)

Polecam uwadze młodych historię życia Gabbiego,
jest to wartościowa lekcja postawy człowieka, który zawsze pamiętał o swym polskim rodowodzie. Jego rodzice przybyli do USA za chlebem w 1910 roku, jego ojciec ciężko pracował na kolei.

pozdro,,,
 

orionblues
 
Polska znajduje się na czwartym miejscu pod względem ilości skarg składanych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, zaraz po lub obok takich państw jak Rosja, Ukraina, Turcja, Francja czy Rumunia,,,,

– mówi w rozmowie z Wirtualną Polską dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Zdaniem eksperta większość składanych skarg dotyczy podobnych spraw, wynikających m.in. ze złego stosowania prawa, czy też niewłaściwej jego interpretacji.

*** ten raport powinni przeczytać lub nauczyć się na pamięć, nasi wodzowie wszelkiej krajowej partyjności. Ponieważ to z ich rekomendacji domorosłe ważniaki piastują potem stanowiska decyzyjne we wszelkich urzędach.

Bo to, że nasze urzędy traktują obywatela jak nawóz, wiadomo od dawna. Najbardziej znany zwrot to; spieprzaj dziadu!

Nasze urzędy to majestat wręcz boski, siedzą tam przedstawiciele wyższej rasy, trzeba wejść w ukłonie z łzami w oczach,,i przepraszać za życie,,
nie należy broń boże podchodzić do biurka,,,
należy stać i czekać na wezwanie,,Oni reprezentują
Państwo! a ty gnido tylko gnój uliczny, a do tego często bezrobotny,,,,

Taki majestat wydaje raz, jak bóg swą decyzję, a ty liż potem papier ścierny i popijaj gwoździami,,,,,,,,,,, Oni się zawsze obronią!

to co?, pozostają potem tylko instytucje międzynarodowe, bo w sumie urzędy są by bronić siebie wzajemnie. Czasami pomogą różne media, ale pod warunkiem, że sprawa trafi na forum krajowe,,,,bo inaczej jesteś martwy jak dorsz.

Z tego co obserwuję w mediach, jest coraz gorzej,
urzędnicy krajowej skarbówki, to święte krowy,
niszczą ludzi, niszczą całe firmy, bo Oni reprezentują Państwo, a ty szczurze prywatę!

Tylko z większych i pomniejszych firm składa się cała nasza gospodarka, ale to myślenie jest obce pracownikom skarbówki, bo Oni za wykryte przekręty mają swój zysk prywatny! Premię!

I nie ma tu interesu krajowego, tylko prywatny  boski urzędasów. A to, że potem po latach udowodnią im złe decyzje, to ich nie interesi, ponieważ oni działali w dobrych patriotycznych intencjach!

A to, że pracę straciło 500 osób, to nie ich sprawa, oni mają pracę, a inni niech se poszukają.

I na tym trza skończyć te dywagacje,
bo syty głodnego nie zrozumie,,,,,,,

Nasze kochane pieszczochy z PO i PiS,
niech przetrą swoje oczęta rządzących szczęściarzy,

i niech nie klepią się tak
po szczęśliwych urzędniczych zadkach,
bo jak im przyjdzie płacić,
za wyrządzone krzywdy obywatelskie,
to im święty boże nie pomoże,,,,

pozdro,,,

(proszę bardzo, dowody są codziennie w prasie)
Skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka złożył wójt gminy Ełk

Skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka złożył wójt gminy Ełk Antoni Polkowski. Wójt skarży się na rozporządzenie Rady Ministrów z 28 lipca tego roku w sprawie poszerzenia granic miast.

wiadomosci.wp.pl/(…)kat,title,Polacy-masowo-pozywaj…

images.google.pl/imgres…
  • awatar Hugs/d.Wieprzny: nie dziw się skoro mamy takie sądownictwo pozdrawiam
  • awatar orionblues: @Hugs/d.Wieprzny: tysiące spraw nie powinno trafić do sądu, bo tu zawinili urzędasy, a sądy nasze to tak jak Watykan, zawsze mają rację,,,,,,i o czym tu gadać, pozdro,
  • awatar Hugs/d.Wieprzny: @orionblues: z urzędasem w gminie się nie dyskutuje on zawsze ma rację o innych nie będę wspominał pozdrawiam
Pokaż wszystkie (12) ›
 

orionblues
 
pierwszy dzień po weekendzie zdycha nam,
jaki był, to lepiej już nie wspominać,
a co nas jeszcze powita przed pisankami,
nikt tego nie, tak więc spokojnie i z umiarem,

bo wszystko przed nami,
ale na wieczorek życzę miłego humoru,
patrzyłem na niebo,
komety nie widać,

chyba,
że dusza pisanka
przywali nas świątecznie,
jakby miała jeszcze flaszkę, to hej!

pozdro,,

 

orionblues
 
tych kilka sympatycznych nutek dedykuję,
wiosennie uśmiechającym się dziewczynom,

bo to wielki dar idąc ulicą widzieć
uśmiech na ustach wiosennej dziewczyny,

to jak witamina,
która zwie się życie,,,

pozdro,,,uśmiechnięte dziewczyny,,,

 

orionblues
 
a tak po za tym,
to miłego wieczoru,
wciągnijcie głęboko powietrze wiosenne,
koniecznie w pobliżu okna,

cholernie zanosi wtorkiem,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
całkiem miłe nocne mruczango,
ale zrelaksować przy tym można solidnie,
wystarczy zamknąć oczy i iść za głosem,,,
a na pewno spotkamy,

sen na swej drodze,
szczególnie,
że pora tuląca,

pozdro,,,

 

orionblues
 
idzie noc, idą święta, ale noc będzie szybsza,
jeszcze dwa dni pracy i urlop pisankowy,
potem jakieś zakupy, pitraszenie i bicie skorupki,
przez dwa dni, następnie suszenie po dyngusie,

potem trza pozbierać kosteczki i skorupki,
złożyć to wszystko do kupy naoliwić i do arbaytu,

oto w skrócie transmisja ze świąt,
tylko ile człowiek z tego zapamięta,
tyle zapachów, dań, nalewek i gadek,
a łepetyna jedna, czasem naoliwiona,

pozdro,,,,dobranoc,,,