Wszystkie »

 

Wpisy użytkownika orionblues z dnia 30 października 2010

Liczba wpisów: 2

orionblues
 
Zmarł Ludwik Jerzy Kern - polski pisarz, poeta, satyryk, tłumacz, autor kilkudziesięciu książek dla dzieci m.in. "Ferdynanda Wspaniałego". Przez wiele lat był dziennikarzem i redaktorem krakowskiego "Przekroju". Miał 90 lat.

Ludwik Jerzy Kern zmarł w Krakowie w szpitalu po długiej i ciężkiej chorobie - poinformowała PAP żona pisarza Marta Stebnicka.

Ludwik Jerzy Kern - urodził się 29 grudnia 1920 r. w Łodzi na ul. Piotrkowskiej. - Dwieście metrów ode mnie urodził się Tuwim, a kolejne dwieście metrów w drugą stronę - Artur Rubinstein - wspomina w niedawnym wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Maturę zdał w Liceum Humanistycznym im. A. Zimowskiego w Łodzi. Debiutował w 1938 r. jako poeta w "Ilustrowanym Kurierze Codziennym" wierszem "Szukanie chwili".

Po wybuchu II wojny światowej został przydzielony do Szkoły Podchorążych Kawalerii w Grudziądzu. Kern wspominał, że nie miał pojęcia jak obchodzić się z końmi. - Bałem się strasznie, bo koło takiego konia trzeba chodzić, a on kopie i gryzie. Na szczęście, okropna rzecz, wybuchła wojna - mówił.

Studiował w PWST w Łodzi. Chciał być reżyserem, ale zarazem rozwijał swoje zainteresowania dziennikarskie. I tak się stało, że całe swoje życia zawodowe - od roku 1948 po 2002 r. związał z krakowskim tygodnikiem "Przekrój", do którego wprowadził go Konstanty Ildefons Gałczyński.

- Zostałem wyrwany do "Przekroju" właściwie przez przypadek - wspomina Kern w wywiadzie opublikowanym w "Nowych Książkach" (6/ 2008 r.) - Początki w "Przekroju" były trudne. Po dwóch latach dostałem jakiś etacik. Przez pewien czas byłem takim chłopakiem do wszystkiego, pisałem teksty za wierszówkę, za jakieś grosze". Po opuszczeniu redakcji przez Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, który był "królem poezji" w "Przekroju", Kern zaczął redagować ostatnią stronę tygodnika, na której też publikowane były jego wiersze. I czynił to niemal do 2002 r.

Jako pisarz debiutował w 1953 r. tomem "Tu są bajki". "To zresztą ciekawe, a chyba mało kto zwrócił na to uwagę - wspomina Kern na łamach "Nowych Książek" czas swojego debiutu - że wtedy właśnie w latach pięćdziesiątych bardzo wielu satyryków pisało bajki. W ten sposób, dzięki posługiwaniu się konwencją bajki, unikali kłopotów z cenzurą. A jeśli bajka była nieco ostrzejsza, posługiwali się fortelem i dopisywali pod tytułem: +według Sołowiejki+ czy kogoś innego, o brzmiącym z rosyjska nazwisku. Oczywiście taki bajkopisarz nie istniał, ale cenzor zwykle obawiał odrzucić tekst".

Zmarł wybitny polski pisarz i satyryk
wiadomosci.wp.pl/(…)kat,title,Zmarl-wybitny-polski-…
  • awatar Nortus & Potworna spółka: to była moja najbardziej ulubiona strona w Przekroju - strona Kerna. Szkoda chłopa.
  • awatar orionblues: @Nortus & Xylia: bardzo go lubiłem, był ostatnim człowiekiem epoki czystej poezji, satyry intelektualnej, czysty człowiek o wielkim sercu, dobry dla świata, kochający wszystko co żyje, szanujący czas, a przede wszystkim wielki humanista, wymierający gatunek ludzi,,,,wielka strata dla kultury,,pozdro,,
Pokaż wszystkie (2) ›
 

orionblues
 
witam, tak porannie i leniwie,
zmarł Ludwik Kern, kawa gorzka,
humor mi zdechł zupełnie,
nie wiem nic,

potem może coś napiszę,

teraz spoko,

pozdro,,