Wpisy użytkownika orionblues z dnia 22 stycznia 2010

Liczba wpisów: 7

orionblues
 
witam cieplutko mimo mroziku zdrowego,
bardzo dobra pogoda bo krystalicznie zimowa,
co prawda nic nie trzeszczy, jeno głowa,
bo mam mnóstwo pomysłów na weekend,

ale nie rozrywkowych, niestety - plany dalekie,
jak nie zacznę natychmiast, to klops,
muszę nieźle podrapać się w berecik bez antenki,
aby wydeptać właściwe ścieżki realizacji planów,

uśmiałem się przy okazji, bo gdzieś w obok,
w przestrzeni zapachniało mi kawałem o indyku,
ale spoko, jest mroźnie i zdrowo, to pomaga,
nie raz już udało mi się wczołgać na górę,

wielkich moich planów z powodzeniem,
miłego weekendu Wam pokornie życzę,

pozdro,,,blogerówki i blogerzy,,,

(Shania Twain udowadnia wszystkim, że można mieć
dość przekonującą urodę w całości ciała, mieć talent, realizować solidne show, a dolne partie ciała kobiecego traktować z należytym szacunkiem, bo w sumie chodzi tylko o muzykę,,,,,)

 

orionblues
 
och życie, życie,

ciągle gotujesz smutne niespodzianki ludziom,
przed chwilą przeczytałem o przypadku Kubusia,
nowo narodzony, pięć miesięcy życia i brak oczu,

zaraz po urodzeniu okazało się,
że Kubuś cierpi na anoftalmię,
na całym świecie,,,,,!
jest tylko kilka podobnych przypadków,

dzieci dotknięte tą tajemniczą chorobą,
rodzą się bez oczu,,,,,!

chłopczyk do końca życia pozostanie niewidomy, jego rodzice walczą teraz o wszczepieniu synkowi, sztucznych gałek ocznych,,,,

które mogą zapobiec,
deformacji czaszki Kubusia,,,,,,

i bądź tu człowieku mądry, pragniesz potomstwa,
dbasz o prawidłowy rozwój płodu podczas ciąży,
a natura rządzi się swoimi prawami,,,,,

nie do przewidzenia są skrajne przypadki losowe,
które spotykają tak wielu ludzi,
w najszczęśliwszych oczekiwanych chwilach,
swego nowego życia,,,

można se zadawać pytania w nieskończoność,

dlaczego,,,?
dlaczego,,,?

to spotyka tych młodych
i szczęśliwych?

a żyć trzeba dalej,
z tym co przyniósł smutny
i tragiczny los,,,

dlaczego?

pozdro,,,

 

orionblues
 
synoptycy ostrzegają,,,,!

że w nocy,
z niedzieli na poniedziałek,
temperatura może spaść
na wschodzie kraju,

nawet do -30 st. C. !!!

to będziemy se wspominać na plaży w lato,
z wielkim żalem popijając ciepły napój,
że przydałoby się trochę tego mrozu na teraz,
aby trochę schłodzić tą berbeluchę letnią,

ale jak zwykle zima zaskakuje wszystkich,
lato też nie daje za wygraną i umieramy w pocie,
natomiast w polityce wymiotnej ciągle trwa wojna,
politycy prześcigają się w pomysłach,

jak nam urozmaicić lato, zdefraudować zimę,
tu przekręt, tam aferka, łapóweczka i wisielec,
medialne oblicze polityka, nierób i aferzysta,
ciągle podjazdy i całodobowe knowania łysych,

czy nam są na dobrą sprawę potrzebne kabarety,
wystarczy posłuchać wiadomości bieżących,
jednych zgina ze śmiechu, popatrz Rychu stepuje,
przed sejmową komisją, aureola świętego mu spada,

innych zalewa tsunami wściekłej piany, mają dość,
gwiazdy polskiej sceny polityczne wspaniale żyją,
co im tam opinia społeczna, co im tam skazy,
ważne jest, że się jest, wciska kit i żyje!

a naród? a Państwo?
a przyjdzie walec i wyrówna,,,,,
potem przyjdą wybory, kiełbaska i marmoladka,
i znów się naobiecuje,,,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
są różne mądre maksymy życiowe,
wszystko co ludzkie nie jest nam obce,
prawdziwa cnota krytyki się nie boi,
a jak to się ma do naszych twórców afer,

do ich bytu na piedestale naszej władzy,
sejmowych myślicieli nad losem bytu państwa,
dumne stąpające immunitety od przekrętów,
od jazdy po pijaku, brania wszystkiego co tuczy,

od bara-bara w zaciszu sejmowych garsonierek,
jaki naród, tacy przedstawiciele, rzekł dziadek,
i rechocze w zaciszu ciepłego zapiecka, mądry,
nie lepiej było w 20 leciu międzywojennym,

wtedy ludziska bawili się w swoich sferach,
ziemianie, fabrykanci, kler, bankierzy i plebs,
na wszystkich wieszano psy, też była bieda,
też żarli się między sobą jak krokodyle nilowe,

aż przyszedł jeden facet z wąsem i ich otrzeźwił,
furia z lekka ostygła, ale jakie były bankiety,
jakie kabarety, często strzelano sobie w czachę,
było to modne u szlachetnie urodzonej gawiedzi,

a powody takie same jak dzisiaj; władza, kasa,
kobiety, kompromitacja, zdrada i bankructwo,
a kto dziś sam se celnie strzeli między uszy?
nie ma głupich, dzisiaj handluje się wszystkim,

na wszystko jest cena,
tylko pod jednym warunkiem,
to musi być moje,,,tylko moje,,,moje!
co tam honor, wiara, ojczyzna, patriotyzm,,,,,

to je moje,,,,! lub będzie i basta,,,,,,

pozdro,,,to też moje,,,

 

orionblues
 
kiedyś jeden znany wykonawca śpiewał,
że On się cieszy byle czym,,,

miał rację, bo śmiech to zdrowie,

a czy są śmiechy mądre, głupie lub stonowane,
idiotyczne, rechotliwe, wrzaskliwe i durne,
czy jest radosny śmiech zimowy z soplem?,

no ja mam już weekend,
co zrobić z tym kłębkiem wolnego drutu?
może skarpetki niezdzierajki?

pozdro,,,,

  • awatar Motyllek: jajko? to mialo byc smieszne?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

orionblues
 
wspominałem chwilę temu o tej piosence,
tak więc zatęskniłem muzycznie za Wojtkiem,
jest sympatyczna i godna posłuchania,
polecam,,,stare czasy,,,ale fajne,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
schludny i jurny suwalski przedsiębiorca,
nawet nie wiedział jaką miał chcicę,
straszną zachciewajkę na seks, taką wielką!,
na małolatowy seks w lasku, uroczy i romantyczny,

poskutkowało to umową ustną na smaczną realizację,
tej w sumie prozaicznej potrzeby chłopskiej,
los mu zesłał na ten czas dwie biznes women'y,
młode chętne operatywne i dobrym stanie ciała,

rzec by można, jeszcze na gwarancji użytkowania,
i to długiego prowadzenia cichej dochodowej firmy,
uzgodniono cenę usługi na jeden tauzen złotych,
taką zawarł z dwoma biznes women'ami umowę na seks,

z kalkulacji wynika, że cena; to 250 za pół zadka,
bo cały kuper to 500 zł, precyzyjna kalkulacja,
to połowa sukcesu, a tu klops, niespodzianka!
przedsiębiorca zaspokoił chcicę, aż się zaślinił,

i wpadł mu do głowy nowy pomysł, jak zaoszczędzić,
może pomyślał, bez Watu, akcyzy i faktury, mam je,
zrealizował sprytnie i szybko tylko swoją część,
to znaczy nakarmił chcicę, i dał se w długą szosę,

konsternacja zapanowała we wszystkich częściach,
młodego rodzącego się damskiego przedsiębiorstwa,
a to s....., i k........., a ch......., a to h..,
no nie, umowa to umowa, trza dotrzymać na 100%!

zakapowały śmiało według prawa handlowego tego, padalca na policję za chamski gwałt na cnocie,
cnocie stającej dopiero na własne młode nogi,
policja lubi takie numerki i hyc cwela za łeb,

okratowała mu przyszłe widoki życiowe na cacy,
jurny i zaspokojony musiał wyłożyć 200 tys. aby,  
wypaproszyć jurne ciałko zza krat więziennych,
ponegocjował sam coś tam z mamusią i biznes córką,

i poszli z tym do sądu, złożyli propozycję,
sam się ukaram solidnie, dwa lata w zawieszeniu,
na pięć lat, oraz 30 tys. zadośćuczynienia kasy,
za solidne nadepnięcie młodej biznes women na jej,

młody startujący interes życiowy, suta zapłata,
i mamusi coś kapnie na Rydzykowy interes radiowy,
wszyscy zadowoleni jak w bajce o Kopciuszku,
ale czy oby na pewno, tak się powinno stać?

tak powinna skończyć się ta współczesna bajka,
mnie tu coś śmierdzi i kręci w dołku,
czy aby na pewno jest to w porządku?
małolata miała 17 lat,,,,,

pozdro,,,,,

Kochać - Piotr Szczepanik