Wpisy użytkownika orionblues z dnia 27 września 2009

Liczba wpisów: 12

orionblues
 
Anna Mucha w totalnym  ataku na media,
możemy dowiedzieć się wszystkiego,
z kim się kumpluje, kto jej pomaga i doradza,

że jest szczęśliwa,twórcza i poszukująca,
dlaczego robi foto na nagusa,
po co jej aż dwie sesje zdjęciowe,

w jednych jest cacy, a w drugich będzie cicio,
tak to jest z kobietami, które się narzucają,
czy ją chcesz oglądać czy nie, jest wszędzie,

a mi się nawet nie chciało wejść na jej nagość,
bo czym może mnie zaskoczyć na fotce,
jestem pewny, że posiada wszystkie detale ciała,

na właściwym kobiecym miejscu, ślina mi nie kapie,
a gdyby była dobra w czymś perfekcyjnie,
to sam bym się natknął na jej jakąś kreację,

a tak to typowe bicie piany dla seks podniety,
kobitek do rozbierania się na forum playboya
jest setki tysięcy, bo nic innego nie mają,

ponadto świat samców i tak kupi te fotki,
gdyby nawet zrobiono seksowne fotki zamrażarki,
a nie jest to trudne dla fachowca,ta sama koronka,

i przy tym samym oświetleniu można osiągnąć
całkiem ciekawe efekty, a zainwestować w reklamę,
to można nawet potroić nakład Playboya

z zamrażarką,,,,,zapewniam,
że też się będą ślinić napaleńcy,
wystarczy tylko dokleić
trzy włoski łonowe,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
tak dawno nie słuchaliśmy
Fleetwood Mac, może tak jesienią
czas przypomnieć ich piękne nagrania,,,

pozdro,,,  

  • awatar purple: tell me lies, tell me sweet little lies... i już cały dzień tylko ten tekst będzie chodził mi po głowie:)
  • awatar badyl.: Też mam fazę na Fleetwood Mac. Tylko, że ja na 'Everywhere'.
  • awatar orionblues: @badyl: da się zrobić dla tak miłych miłośników, tych pięknych nut,,,,pozdro,
Pokaż wszystkie (3) ›
 

orionblues
 
Tego lata nie zabrakło nam kobiecej literatury erotycznej. Pojawia się coraz więcej wyzwolonych następczyń Catherine Millet. Polskie pisarki też się starają.

Zgrabna damska pupa gości na okładkach kilku nowych książek. Jedna z nich opakowana jest w folię z napisem „tylko dla dorosłych”. To – „Terapia narodu za pomocą seksu grupowego” polskiej autorki, ukrywającej się pod pseudonimem Arundati. Mamy też „Smak miodu” syryjskiej pisarki Salwy an-Nu’ajmi i niedwuznacznie brzmiące „Wilgotne miejsca” – debiut Niemki Charlotte Roche.

Nie ma wątpliwości – kobieca erotyka kwitnie i to nie tylko w tym sezonie. Trzeba jednak pamiętać, że do niedawna skandalizująca literatura była domeną mężczyzn. D.H. Lawrence gorszył erotycznymi opisami miłości Lady Chatterley i leśniczego, Sade dręczył i ćwiczył swoją Justynę, Bataille podglądał Madame Edwardę, Nabokov unieśmiertelnił nieletnią Lolitę, a Portnoy u Rotha, jak pamięta kilka pokoleń czytelników, przeżywał męki niezaspokojonej żądzy.

Dopiero w drugiej połowie XX w. kobiety stały się gwiazdami literatury erotycznej, choć już w 1932 r. Collette pisze „Czyste, nieczyste” (ukazało się po polsku tej wiosny), coś w rodzaju dziennika intymnego i powieści jednocześnie, w której bada tajniki kobiecej zmysłowości.

ten zgrabny teścik napisała Justyna Sobolewska
w Polityce, a ja go tutaj śmiało, co się będę pocił sam na blogu,,,,okładki książek zamieściłem w poprzednim teście jako alternatywa do nagich fotek brzęczącej Muchy Anny zresztą,,,,

to miłego czytania,,,,wszystkim,,

pozdro,,,,

WIĘCEJ O DAMSKIEJ SZTUCE:

   * Rewolucja jest kobietą - Prawdziwy przełom w literaturze kobiet, którego zwiastuny pojawiły się na początku lat 90., dokonał się dopiero dzisiaj. Dowodem ostatnie książki kilku pisarek.

   * Plaster z czytadła - W polskiej literaturze kobiecej króluje powieść terapeutyczna. Saga Małgorzaty Kalicińskiej jest najlepszym przykładem tego nurtu.

   * Sama nie samotna - Niezamężna heteroseksualistka po czterdziestce to najsłabiej opisana postać w historii – twierdzi brytyjska pisarka Carol Clewlow, której opowieść „Singlom żyje się lepiej” znalazła się na półkach naszych księgarń, obok „Nowej singielki” i „Rozkoszy życia w pojedynkę”.

   * Seks na wielkim ekranie - „Time” umieścił na okładce ich zdjęcie z pytaniem: „Kto potrzebuje męża?”. Inteligentne, piękne i niezależne singielki – bohaterki serialu „Seks w wielkim mieście” – stały się kobiecymi ikonami przełomu wieków. Cztery lata po emisji ostatniego odcinka debiutują w kinie.

JE T'AIME - LARA FABIAN LIVE
 

orionblues
 
- Seks analny? Po tygodniu znajomości? - Tola pałaszowała ciabattę z suszonymi pomidorami.
- Ciszej! - syknęła Majka. W Lokalnej było tłoczno i gwarno, ludzie siedzieli krzesło w krzesło. Z beżowych, karbowanych ścian rzucały się w oczy krzykliwe fotografie bollywoodzkie.
- Pozwoliłaś?
- No coś ty! - Majka umoczyła rogalik w kawie. - Jeszcze tego brakowało. I tak czułam się jak małpa
w cyrku. Niby inteligentny, przystojny facet, a nagle wyskakuje ci z tym wszystkim. Gdzie produkują tych gości? Najpierw poezja, a chwilę potem pejcze, lustra i anal. No i nigdy nie widziałam faceta w stringach, wydepilowanego na tyłku i w kroczu. - Majka starła serwetką resztki mlecznej piany znad ust.
- Może jest bi? Albo krypto gej?
- Na to mi wygląda. I absolutnie zafascynowany swoim fiutkiem.
- A jest czym?
- Niezupełnie - Majka się uśmiechnęła. - Skromniutka eseczka. Mini kinder zestaw. Ale nie wyprowadzałam go z błędu.
Dziewczyny zaniosły się śmiechem.
- Wiesz co, oni chyba wszyscy mają fioła na punkcie swoich genitaliów. - Tola dopijała herbatę z imbirem. - Pamiętasz Kryśkę ode mnie z roku?
- Pewnie, tą z mężem od dziesięciu lat i teraz chyba też z malutkim synkiem?
- Właśnie się rozwodzi. A mały ma cztery miesiące.
- Żartujesz? Co się stało?
- Pan mąż wziął i się wyprowadził do innej pani. Poszłyśmy z Kryśką na wino i po pijaku wyznała, że od dziesięciu lat, codziennie rano, uwaga, musiała kolesiowi robić laskę. Oraz powtarzać, że ma największą pałę na osiedlu.
 
**************************************

Bohaterka Arundati i Niezgody mogłaby mieszkać gdziekolwiek na świecie, inaczej niż kobiety z książek Hanny Samson. W dwu satyrach o Barbarze Partyckiej „Wojna żeńsko-męska i przeciwko światu” i „Pokój żeńsko-męski na chwałę patriarchatu” rozprawiała się z polską rzeczywistością i stereotypami męsko-damskimi. Jej bohaterka odkrywa w sobie niezwykły talent, potrafi z kształtu penisa odczytać osobowość, zbija na tym wielkie pieniądze. Właśnie ukazała się nowa książka Samson „Flesz. Zbiorowy akt podświadomości”, w której portretuje zawartość umysłów czytelniczek pism kolorowych. W tych głosach miesza się papka dostarczona z pisemek, pruderia i chęć śledzenia intymności innych ludzi.

Niewiele mamy u nas ciekawej kobiecej literatury erotycznej, jedna z nielicznych Manuela Gretkowska w dawniejszych książkach szukała nowego języka erotyki.

Jednak niczego na miarę „Strachu przed lataniem” do tej pory po polsku nie napisano.

(Justyna Sobolewska
04 sierpnia 2009
Od pupy strony)

pozdro,,, sympatyczne bo literackie,,,,
  • awatar doll_divine: Chyba zafunduję sobie tą książkę. Mam taki zwyczaj: wchodzę do księgarni i podczas przeglądania książek otwieram na chybił trafił. Jak zacznę się śmiać czytając zawartość to muszę ją kupić. A przy tym zamieszczonym przez ciebie kawałku uśmiałam się prawie do łez :D
  • awatar orionblues: @niewierna_ja - Sto lat samotności...: to dobrze, że się uśmiałaś po same pachy i do tego do łez, bo rzeczywiście jest z czego, z ciekawości reszty śmiesznostek sam dokonam zakupu tego dzieła,,,,pozdro,
Pokaż wszystkie (2) ›
 

orionblues
 
Najpierw jest spotkanie. Oczy natykają się na siebie. To tylko moment, potem wnętrze odpowiada – i już wiem. Od tej właśnie chwili, jeszcze zanim petent złoży podanie w sprawie pożądania. To mnie nie obchodzi – ważne jest tylko moje pożądanie, a to wcale nie zdarza się często. Odpowiedź – „tak” czy „nie” – przychodzi bardzo szybko, analiza trwa tylko chwilę. Słucham swego głosu. Rzadkiego głosu pożądania. Moje wartości etyczne nie mają nic wspólnego z moralnością świata zewnętrznego. Odrzuciłam ją, już nie pamiętam kiedy. Te wartości kierują tym, co robię, tylko one wskazują mi drogę. To ja kształtuję ich skalę. Nie obchodzi mnie, jaki wpływ na moje życie będą miały moje uczynki. Wyraz twarzy po miłosnym akcie, błysk w oczach, drżenie ciała, urywane słowa – to wszystko rozpala opowieści w moim sercu. W ten sposób wcześnie dowiedziałam się, czego chcę: zdrowego ducha w zdrowym ciele. Stało się tak, zanim przeczytałam o tym w naszych arabskich książkach o seksie. Tak mnie opisywał Podróżnik: Mężczyznę poznałam dopiero po ślubie. Odrzucałam każdego, który mnie pożądał, bo przecież mam wysokie poczucie moralności, czuję respekt przed społeczeństwem i oceną mężczyzny, nawet jeśli przyjmę jego propozycję, powiedział o mnie. To pozostałości dawnego wychowania w czystości, powiedział. To wskazuje mi drogę, kształtuje i wyznacza granice, powiedział. Nie mogłam przecież podporządkować się pożądaniu seksualnemu, powiedział. Obawiałam się, jak wyglądam w oczach mężczyzny, nawet tego, którego akceptowałam, powiedział. Nie dowierzałam własnemu ciału, że w pełni powstrzyma się od reakcji wobec mężczyzny, powiedział. Odrzuciłam przykład przyjaciółki, która mówi „tak” każdemu, i uznałam ją za tanią rozpustnicę, powiedział. Odrzekłam na to: Być może od takich poglądów jestem oddalona o lata świetlne. Być może to, że odrzuciłam ciało jednego mężczyzny, nie oznacza, że nie pożądam innego.

*********************************************

Przepaść erotyczna
Z kolei bohaterka „Smaku miodu” syryjskiej pisarki Salwy an-Nu’ajmi chce pisać o erotycznych doznaniach, ale nie znajduje języka, bo na te tematy zawsze pisali mężczyźni: „Przybywam z planety kobiecego języka, który dopiero muszę stworzyć”. Jej bohaterka, bibliotekarka w Instytucie Arabskim w Paryżu, lubi seks i zaczytuje się w erotycznych tekstach klasyków islamu. Dostaje propozycję przygotowania naukowego referatu na ten temat. I odkrywa w trakcie poszukiwań, że między wybujałą erotyką dawnych traktatów a dzisiejszymi zwyczajami kobiet muzułmańskich zieje przepaść. Współczesne kobiety nie tylko nie mają pojęcia o seksie, ale nawet o budowie własnego ciała, żyją w czasach seksualnego upadku. Tymczasem choćby w XV w. powstał traktat specjalnie dla kobiet: „Siostry limonek o tym, jak skutecznie być kokietką”. Chce więc pokazać światu to inne, nieznane oblicze islamu. Zamiar spełnił się, bo chociaż referat został odwołany, to książka „Smak miodu” – zakazana w większości krajów muzułmańskich – rzeczywiście spodobała się na Zachodzie.

(Justyna Sobolewska
04 sierpnia 2009
Od pupy strony)

pozdro,,,,
  • awatar jas fasola: Pożądanie zadowoli się każdą, byle jaką. Ale dusza pragnie tylko jednej - jedynej, wybranej.
  • awatar orionblues: nie bądź egoistą, nie żyjesz sam, a gdyby tak jabłonka rodziła owoce tylko dla jednego ogrodnika, a do tego był tam wściekły pies, jaki świat byłby zniesmaczony,,,,,pozdro,
  • awatar jas fasola: @Orionblues: trzeba byloby uczyc sie tresury psow, oswoic psa ogrodnika, kttory sam nie je a innemu nie da....pozdro
Pokaż wszystkie (10) ›
 

orionblues
 
hej tam miłośnicy Fleetwood Mac,
jest mi straszebnie miło,
że jesteście!!!!!

dla sympatycznego

badyla i purple,,,,

graja dla Was,,,,

pozdro,,,,


  • awatar badyl.: badyl jest kobietą I dziękuje. :)
  • awatar orionblues: @badyl: ależ to mila niespodzianka,,,i tak przy niedzieli, to liczy się podwójnie,,,pozdro,
Pokaż wszystkie (2) ›
 

orionblues
 
tak sympatycznie brzmią jesienią,
że nie mogłem se odmówić
jeszcze jednego łyka ich miodzia
muzycznego,,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
lubię Sheryl nie tylko dlatego,
że jest byłą nauczycielką muzyki,

ale szczerze,
podoba mi się jako kobieta,
tak, tak, bo jest bosko urodziwa
jest w niej coś musującego,

chętnie zrobiłbym łyka tej namietności,
która gdzieś pod ciśnieniem buszuje
w jej spojrzeniu,,,,,,,,,,

no cóż pomarzyli,
a terza posłuchajmy
co nam zaśpiewa o szczęściu,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
Przecież Platforma nie wygrała z PiS dzięki temu że byli fajni, ale dzięki temu, że udało się z PiS-u uczynić w oczach wielu milionów coś niefajnego. Co mają do tego poglądy? Ludzi zagonionych za doczesnością teraz mało obchodzi kto ma jakie poglądy bo oni sami ich nie mają – nie mają na to czasu. Poglądy może mieć co 6 Polak, taki co to czuje że powinien nieco ambitniej podchodzić do życia, wszyscy oni zapewne głosują na PiS ale to przecież logicznie i arytmetycznie stanowczo za mało. Wniosek jest taki, że poglądy można mieć dla tych co poglądów wymagają a tym, których płaty mózgowe mylą politykę z konkursami audiotele, podsunąć pod nos taką kupkę siana by byli w stanie ją przetrawić.

Reklamowanie siebie jako partii z górnej półki nie jest dobrym pomysłem bo żyjemy w kraju w którym wszyscy siedzą (w swoim mniemaniu) na górnej półce i każda z górnych półek jest wyższa od górnej półki sąsiada. Znacznie lepiej jest powiedzieć im wszystkim, że tylko oni są w stanie zapewnić PiS-owi górną półkę, wtedy ludzie poczują się potrzebni, człowiek potrzebny czuje swoją przewagę czyli traci czujność . A tak to ludzie wkurzają się, że to Prezes samodzielnie przypisuje sobie i swojej partii górną półkę i dlatego w większości wskazują PiS-owi tę półeczkę niższą. Ot przekora.

Bo w polityce jednym z najważniejszych czynników jest psychologia, rozgryzienie mentalności przeciętnego Kmiotkowskiego, poznanie jego słabych stron, poruszenie czułych strun, czasem zagrania na atawizmach, czasem lekkie stuknięcia w nadmuchane ego, czasem też wykorzystanie naszych narodowych kompleksów i aktywowanie narodowo wszczepionej przekory. Przecież nie trzeba żadnej wielkiej przenikliwości, by wiedzieć że wystarczy iż Zachód uzna krowie łajno za jadalne a Polak następnego dnia zacznie robić z niego chleb, kupować na potęgę i mlaskać, że “takie smaczne”. Przepraszam za niesmaczną analogię ale uważam, że nasza skłonność ślepego wpatrywania się w głos Zachodu też do smacznych nie należy.

Piotr Cybulski - blog (z tekstu ,,Siedem grzechów głównych PiS'')

pozdro,,,,
 

orionblues
 
Roman Polański został aresztowany na lotnisku w Szwajcarii na polecenie amerykańskiej prokuratury,

- poinformowała agencja Associated Press, powołując się na organizatorów festiwalu filmowego w Zurychu.

Według organizatorów imprezy, Polański został zatrzymany w sobotę. Szwajcarska policja nie potwierdziła na razie tych doniesień. Reżyser miał na festiwalu odebrać nagrodę za całokształt twórczości, ale galę po aresztowaniu Polańskiego odwołano.

List gończy z 1978 r. dotyczy kontaktów Romana Polańskiego z nieletnią. Według wyroku sądu USA reżyser jest zbiegiem.

W 1978 r. został oskarżony o zgwałcenie 13-letniej Samanthy Geimer. Do rzekomego gwałtu miało dojść w 1977 r. w domu Jacka Nicholsona. Dziewczyna przyznała, że zgodziła się na współżycie. Była wtedy pod wpływem alkoholu i narkotyków. Polański zawarł ugodę z prokuraturą, w której przyznał się do stosunków seksualnych z nieletnią. Sąd pozostawił Polańskiemu 90 dni na dokończenie filmu, ale przed ogłoszeniem wyroku Polański uciekł do Paryża, gdzie do dzisiaj mieszka.

W 2008 r. Samantha Geimer wystąpiła do sądu o umorzenie sprawy, co ma oszczędzić dalszych cierpień jej i jej rodzinie. Na początku maja 2009 roku sąd w Los Angeles odrzucił wniosek Romana Polańskiego o umorzenie sprawy. W swej autobiografii "Roman by Polański" reżyser oskarżył matkę Samanthy o podsunięcie mu córki i szantaż w celu zdobycia angażu - informuje Wikipedia.
 

orionblues
 
wyobraźmy sobie szałowy wieczór
balaga u jednego z kumpli,
z zupełnie nie nie istotnej okazji,

o tak panowie chcą sobie zamoczyć
popularnego robaka w miłym towarzystwie,

do biednych nie należą tak więc wszystko
co potrzebne do zabawy jest pod ręką,

jak zwykle wedle tradycji znajdą się
przedstawicielki płci przeciwnej,

znajome czy nie znajome,jakie ma to znaczenie, zawsze któraś może przyprowadzić chętną
do zabawy koleżankę,

wiadomo w czyim to było domu,
nikt tam nie porwał siłą dziewczyn na balangę,
musiały przyjść same, czy wręcz ochoczo,

tak więc sytuacja była dobrowolna,
czy wręcz demokratyczna, dobór naturalny,

dziewczyny wiedzą dokładnie,
co się może zdarzyć,
a często dodają sobie latek,

oczywiście każda małolata
zawsze jest cnotliwa,
tak przynajmniej sądzą matki,

nie wiem jak to było w przypadku
Samanthy Geimer i Polańskiego,

ale śmiem przypuszczać,
że nigdy się nie dowiemy,
gdzie i z kim straciła osławiona cnotę,

bo sprawa wyglądałaby inaczej,
gdyby okazało się,
że lubi starszych panów na balangach,

nigdy nie wiadomo jaka była przyczyna
jej udziału w tej imprezie,

może przywiozła ją firma obsługująca
tego typu imprezy,
ale w tej kwestii obowiązuje tajemnica,

kto to wie,,,,,
trudno mi podejrzewać Romana o pedofilię,
ale na młode jabłuszko wielu ma ochotę,

sam kiedyś miałem w życiu podobne
oferty seksualne od bezczelnych małolat,
dwa razy w kraju raz na terenie Słowacji,

pogoniłem gówniary do mamusi,

ale wracając do Polańskiego,
dodatkowo trafił mu się ambitny prokurator,

który chce przejść do historii jako ten
co aresztował wielkiego reżysera,
a w USA to istotne,,,,

ja mu w sumie współczuję,
co było a nie jest,
nie pisze się w rejestr,

powinno być przedawnienie,,,,,

****
z ostatniej chwili informacje, już po napisaniu tekstu, a nie chce mi się pisać na nowo;

(Strona thesmokinggun.com opublikowała ujawnione niedawno, szokujące zeznania 13-letniej Samanthy Gailey, która przed sądem szczegółowo opisała jak została zgwałcona przez Romana Polańskiego w 1977 roku.

W czasie przesłuchania Samantha Gailey (obecnie Geimer) wyznała, że Polański uprawiał z nią seks oralny oraz analny. Co więcej, Samantha oświadczyła, że wcześniej reżyser odurzył ją tabletkami i szampanem. Gailey zeznała także, iż prosiła Polańskiego, aby nie zmuszał ją do stosunku. Reżyser miał także zapytać 13-letnią wówczas Samanthę czy bierze środki antykoncepcyjne.

Raport z przesłuchania ujawnia także, że całe zajście zostało przerwane kiedy do pokoju w domu Jacka Nicholsona, w którym miała miejsce intymna sytuacja, weszła jakaś kobieta. Wcześniej opublikowane zeznania definiują świadka zajścia jako Anjelikę Huston, która w tamtym okresie żyła z Nicholsonem.)

pozdro,,,,
  • awatar gość: po 30 latach? po prośbie kobiety o umorzenie sprawy? po przyznaniu się, ze została zmanipulowana przez matkę? oczywiście, ze nie powinien, to absurd!
  • awatar Nortus & Potworna spółka: zmuszał, nie zmuszał, nie ważne. Seks poniżej 13 jest karalny. jest wina - jest kara.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Sanrio: czy dlatego że jest znany i bogaty ma być bezkarny? nie ważne ile lat minęło, powinien być sądzony. wysokość kary zależy od sądu.
Pokaż wszystkie (21) ›