Wpisy użytkownika orionblues z dnia 17 września 2009

Liczba wpisów: 16

orionblues
 
z prochu powstałeś
i w proch się obrócisz,,,

do tego nie trzeba filozofa,
a tym bardziej klechy z pokropkiem,

na jednym wozie jedzie życie nasze,
ze wszystkimi radościami i smutkami,

wiadomy początek i koniec,
żywota naszego poczciwego,
amen,,,,

ale, ale,,,,,

gdzie jest rozum,
gdzie jest wiedza,
o dniu codziennym,
o życiu tym powszednim,
katechizm daje odpowiedzi na wszystko,
tylko komu?

świadomości postrzeganej?
czy naukom narzucanym?  

jak to się ma do tego
co umysł doświadcza
po tysiąc kroć codziennie,

gdzie ta obiecana boska sprawiedliwość,
spływająca codziennie łaską życia boskiego,

gdzie sprawiedliwość opatrzności bożej
nad naszym życiem,
w tym padole niedoli bytowania ziemskiego,

ile wojen i zgliszcz doświadczyć musimy,
pod bacznym okiem biskupów naszych,

aby się cokolwiek spełniło
dla owieczek ludzkich,
co pod bacznym okiem biskupim swój żywot wiodą,

gdzie jest ta opieka przed ludzkimi hienami,
co teraz pieniędzmi nas łupią,
jak ostrzem miecza kiedyś krzyżacy,
też zakonni słudzy boskich zastępów na ziemi,

oj biedni my w swym żywocie,
bo znikąd pomocy oczekiwać nie możemy,
Rydzykowe włości ciagle głód kasy cierpią,

rząd ledwo dyszy i wszystkiego ludowi odmawia,
bo kasa RP pusta, skąd brać środki,
na bytowanie narodu spełnienie,

pielgrzymki drepczą corocznie,
i modły płyną wodospadu modlitwą,
a poprawy w niczym nie widać,

deficyt budżetu w astronomię wkracza,
wzrost gospodarczy podobno rośnie,
a do tego jedyny wśród sąsiadów,
zakrawa to na cud gospodarczy,

zastanawia mnie tylko jedno,
kiedy z tego sukcesu życie nas rozliczy,

a kryzys nie puka do drzwi,
nie bije w dzwony,
tylko czyni swa powinność,

jak zarazy kiedyś w europie,
przed którymi też nie ostrzegali
biskupi dzwonami,

bo też byli ich ofiarami,
amen,

ale pozdro,,,

i bez muzyki, jak to zwykle czyniłem,,,
 

orionblues
 
dobranoc wszystkim bez paciorka,

ale z własną siłą,,
na zmiany we własnym życiu,

w oparciu o zdrowy rozsądek
i pracę codzienną ku realizacji
celów podstawowych,,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
   Wojna polsko-niemiecka ujawniła wewnętrzne bankructwo państwa polskiego. W ciągu dziesięciu dni operacji wojennych Polska utraciła wszystkie swoje regiony przemysłowe i ośrodki kulturalne. Warszawa przestała istnieć jako stolica Polski. Rząd polski rozpadł się i nie przejawia żadnych oznak życia. Oznacza to, iż państwo polskie i jego rząd faktycznie przestały istnieć. Wskutek tego traktaty zawarte między ZSRR a Polską utraciły swą moc. Pozostawiona sobie samej i pozbawiona kierownictwa, Polska stała się wygodnym polem działania dla wszelkich poczynań i prób zaskoczenia, mogących zagrozić ZSRR. Dlatego też rząd sowiecki, który zachowywał dotąd neutralność, nie może pozostać dłużej neutralnym w obliczu tych faktów.

   Rząd sowiecki nie może również pozostać obojętnym w chwili, gdy bracia tej samej krwi, Ukraińcy i Białorusini, zamieszkujący na terytorium Polski i pozostawieni swemu losowi, znajdują się bez żadnej obrony.

   Biorąc pod uwagę tę sytuację, rząd sowiecki wydał rozkazy naczelnemu dowództwu Armii Czerwonej, aby jej oddziały przekroczyły granicę i wzięły pod obronę życie i mienie ludności zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi.

   Rząd sowiecki zamierza jednocześnie podjąć wszelkie wysiłki, aby uwolnić lud polski od nieszczęsnej wojny, w którą wpędzili go nierozsądni przywódcy, i dać mu możliwość egzystencji w warunkach pokojowych.

   Podpisano: komisarz ludowy spraw zagranicznych

   /-/

   WIACZESŁAW MOŁOTOW

no comments,,,,,
  • awatar orionblues: @mirko: trochę powagi człeku, a gdyby nawet, to mało istotne w tej skali problemu historycznego, o ile tylko to Ciebie poruszyło, to jest mi przykro,,,,bardzo przykro,,,,pozdro,,
  • awatar orionblues: @mirko: dobra jest, spoko,,,pozdro,
  • awatar orionblues: @mirko: po części zgadzam się z Tobą, dobrze w tym temacie - nie jest, ja też mam dosyć mszy i stania jak kołek z byle okazji, trzeba koniecznie coś zmienić! pozdro,,,
Pokaż wszystkie (7) ›
 

orionblues
 
O świcie w dniu 17 września, kiedy oddziały Wojska Polskiego stawiały jeszcze opór armiom niemieckim, Polska została zaatakowana przez Związek Sowiecki, związany tajnym sojuszem z III Rzeszą. W tych warunkach najwyższe władze Rzeczypospolitej i Naczelny Wódz w nocy z 17 na 18 września opuścili terytorium państwa, przechodząc na teren Rumunii.

W dniu agresji sowieckiej w rękach polskich znajdowała się niemal połowa terytorium Rzeczypospolitej. Broniła się Warszawa i Twierdza Modlin. Trwała bitwa nad Bzurą i obrona wybrzeża morskiego. Toczyły się krwawe boje na Lubelszczyźnie, bronił się Lwów.

Siły sowieckie liczyły ponad 450 tysięcy żołnierzy. Liczba ta z każdym dniem wzrastała, dochodząc pod koniec września do około półtora miliona. W szeregach Wojska Polskiego znajdowało się jeszcze około 600 tys. żołnierzy, z czego związanych walką z Niemcami było około 250 tys. Na wschodnich obszarach Polski w różnego rodzaju jednostkach było ponad 200 tys. żołnierzy. Granica wschodnia dozorowana była przez niespełna 20 tys. żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza.

Wojsko Polskie nie było w stanie skutecznie przeciwstawić się nowemu agresorowi, zwłaszcza, że ataku z tej strony nie przewidywano. Jednakże pomimo całkowitego zaskoczenia i przewagi wschodniego agresora wiele jednostek KOP-u stawiło opór. Długo utrzymywały swoje pozycje pułki KOP-u „Wilejka”, „Podole” i „Sarny”. Granicy Broniły bataliony: „Ludwikowo”, „Sienkiewicze”, „Dawidgródek”. Do historii przeszły obrona Wilna oraz walki polskiej kawalerii pod Skidlem i Kodziowcami. Bohaterski opór stawiła grupa KOP-u gen. Wilhelma Orlik-Rückemana, która pod Szackiem i Wytycznem zadała najeźdźcy ciężkie straty. Szczególnie zacięty charakter miała dwudniowa obrona Grodna. W oporze stawianym do końca września Armii Czerwonej uczestniczyło w zwartych jednostkach co najmniej kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy polskich. Największą zwartą jednostką była Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie”, licząca ponad 20 tys. żołnierzy broniła się najpierw przed Armią Czerwoną, a następnie walczyła z Niemcami.

Atak na Polskę od wschodu poważnie osłabił jej możliwości obronne i skrócił w konsekwencji opór.

W dniu 28 września Niemcy i Sowieci podpisali układ „O granicach i przyjaźni” modyfikujący pakt Ribbentrop-Mołotow. Zgodnie z nowymi postanowieniami, granica niemiecko-sowiecka przebiegała na linii Narwi, Bugu i Sanu. Pod okupacją sowiecką znalazło się ok. 201 tys. km2, w tym co najmniej 5 mln Polaków. Jeden z dodatkowych tajnych protokołów przewidywał współpracę obu państw w zwalczaniu polskich dążeń niepodległościowych.

17 września 1939 roku po ataku Związku Sowieckiego na Polskę siły Korpusu Ochrony Pogranicza stawiły zaciekły opór. Jednak wobec przygniatającej przewagi Armii Czerwonej nasze oddziały nie były w stanie powstrzymać wroga.

Pamiętajmy,,,,pozdro,
 

orionblues
 
Dowódca KOP gen. bryg. Wilhelm Orlik-Rückemann postanowił zebrać rozrzucone oddziały i przebijać się w kierunku na Warszawę, w stronę Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”. Po zwycięskiej bitwie pod Szackiem 28 września, licząca 3000 żołnierzy grupa gen. Orlika-Rückemanna przeprawiła się przez Bug i podeszła pod wieś Wytyczno. Pomiędzy godziną pierwszą a drugą w nocy 1 października siły polskie przekraczające drogę Włodawa-Trawniki zostały zaatakowane przez sowieckie czołgi z 45 Dywizji Strzelców. Atak ten dzięki odwadze żołnierzy KOP-u został odparty. O świcie na maszerującą polską kolumnę uderzyły główne siły 45 dywizji, wspieranej przez lotnictwo. Gen. Orlik-Rückemann, po odparciu uderzenia sowieckiego, postanowił przeprowadzić kontratak na skrzydło przeciwnika. Jednak żołnierze wyczerpani długim, prawie 500-kilometrowym marszem, podczas którego bezustannie musieli odpierać ataki wroga, nie byli w stanie wykonać rozkazu. Wobec upadającego morale swych podwładnych i kończących się zapasów amunicji, gen. Orlik-Rückemann zdecydował oderwać się od wroga i wycofać się do lasów pod Sosnowicą. Tutaj jednostka została rozformowana, a żołnierze dostali rozkaz przedzierania się małymi grupami w kierunku SGO „Polesie”.
 

orionblues
 
W religioznawstwie funkcjonuje wiele koncepcji wyjaśniających skłonność człowieka do kultu religijnego. Tylko nieliczne jednak opierają się na analizie ludzkiego mózgu.

Zwykle, gdy mówimy o przyczynach ludzkiej religijności, wskazujemy na jej kulturowe źródła. Wówczas w centrum uwagi jest, przykładowo, dążność do zażegnania lęku egzystencjalnego - wedle tej koncepcji człowiek wierzy w Boga, bo woli wyobrazić sobie, że istnieje jakiś byt stojący ponad nim i decydujący o nim, niż żyć ze świadomością braku takiego bytu. Inne koncepcje traktują religijność jako mentalną odpowiedź prymitywnego człowieka na pytania, na które odpowiedzi nie znał. Wschód i zachód słońca, zmiany pór roku, ogień, deszcz etc.

Twierdzi on, że halucynacyjne reakcje przebiegające w prawej komorze były doświadczane przez lewą półkulę jako istotny przekaz pochodzący bezpośrednio od Boga. Jako że na "opinię" bogów człowiek powoływał się głównie w sytuacjach kryzysowych, wymagających od niego wiążącej i odpowiedzialnej decyzji, w takich właśnie sytuacjach aktywował się odpowiedni obszar mózgu odpowiedzialny za owe halucynacje.  

Ciekawym wątkiem obecnym w ramach badań nad istotą religii i religijności jest wątek neurologiczny. Psycholog empiryczny Julian Jaynes twierdzi, że ludzkie doświadczenie religijne ma swoje źródło w lewej półkuli, konkretniej rzecz ujmując: w prawym płacie skroniowym. Proponowana przez niego hipotezie ujmuje umysł człowieka sprzed 3 tysięcy lat jako dwukomorowy.

Idea umysłu dwukomorowego wspierana jest, między innymi, poprzez znaleziska archeologiczne - odnajdywane rzeźby przedstawiające człowieka, datowane jako pochodzące z okresu między 9000 a 1000 r.p.n.e, których cechą charakterystyczną były oznaki wytężania zmysłów - nadmiernie powiększone uszy, otwarte usta, wielkie, "wybałuszone" oczy. Archeolodzy interpretują je obecnie jako tzw. środki mnemoniczne (figury o znaczeniu symbolicznym), które miały uświadomić ludziom znaczenie obcowania z komunikatami pochodzącymi od Boga.

Zdaniem Jaynesa zanik tzw. umysłu dwukomorowego (ok. 1000 r.p.n.e) wywołany był, między innymi, przez pojawienie się pisma (co zmniejszyło znaczenie funkcjonalne słuchania), wymieszanie kulturowe ludzi (skutkujące odkryciem różnorodnych, alternatywnych światów) oraz czynnik biologiczny - selekcję naturalną. Jaynes twierdzi, że ze zdolności umysłu do odtwarzania treści halucynacji jako przekazu od Boga przestało wynikać cokolwiek dobrego, ponieważ owe, częstokroć sprzeczne, przykazania nie pasowały do coraz szybciej zmieniającej się rzeczywistości.

Czy jest możliwe, by za pojawieniem się ludzkiej religijności stała po prostu jakaś atawistyczna funkcja mózgu?

Rafał Garpiel
(znalezione w internecie, ale bardzo ciekawe)

,,tak przy porannej kawce przed pracą, poczytałem sobie o naszej własnej centrali decyzyjnej, o różnych procesach i funkcjach, które tam zachodzą i czego są skutkiem,,,,

pozdro,,,,
 

orionblues
 
"Szukam chętnego do kupienia kaplicy z XVII wieku o powierzchni 450 metrów kwadratowych" - anons tej treści ukazał się na francuskiej stronie internetowej eBay.

Cena wyjściowa jedno euro.

Autorem ogłoszenia okazał się Pierre Galy-Gasparrou, mer miejscowości Massat we francuskich Pirenejach. - Wiem, że sprzedaż jest niemożliwa, ale w Massat są cztery kościoły, 787 mieszkańców i ani jednego księdza. Czasami dojeżdża wikariusz, który ma pod opieką 43 kościoły w okolicy. W kaplicy, którą wystawiłem na sprzedaż, msza była odprawiana po raz ostatni w 2005 r. - mówi mer.

Nie ma wiernych, nie ma księży

We Francji z powołaniami kapłańskimi jest fatalnie - jak wynika z danych Kościoła, w roku 1970 we Francji było 40 tys. księży, a dziś 15 341, przy czym większość przekroczyła sześćdziesiątkę. Ponad 150 przyjechało z Polski, a 200 z państw Azji i Afryki.

nie ma co komentować,,,,

pozdro,,,,
Pokaż wszystkie (2) ›
 

orionblues
 
bardzo, bardzo lubię piosenki Chrisa,
bo są pełne urokliwego nastroju,
pisałem o nim dużo w roku ubiegłym,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
serce się raduje
gdy takie rytmy
otoczą ciebie wokół,,,,

Chris jest cudowny,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
jeszcze jedno wspomnienie
z Chrisem w roli głównej,,,

pozdro,,,,,

 

orionblues
 
wczoraj obiło mi się o narząd słuchu,
że dziś w stolicy jest jeden koncert
Chrisa Rea,,,,to wspaniale zazdroszczę,

ale obowiązki nie pozwolą mi na podróż,
posłucham se płyt w tym czasie
i będę z Wami na koncercie
przynajmniej w ten sposób,

pozdro,,,

 

orionblues
 
Penetrując Wszechświat w poszukiwaniu życia, naukowcy znaleźli przeszło 300 planet
poza Układem Słonecznym,

jednakże wszystkie okazały się kulami gazowymi, albo też nie udowodniono,
że są trwałe i stanowią ciało stałe,

teraz zespół astronomów europejskich potwierdził odkrycie pierwszej skalistej planety poza Układem Słonecznym,

astronomowie znaleźli w końcu miejsce
poza naszym Układem Słonecznym,
na którym można by było stanąć na nogach,

niestety, jest tam niesamowicie gorąco,
planeta przypomina Ziemię w stopniu największym
z tego, co dotychczas odkryto,
jest jednak zbyt bliska Słońcu" - powiedział naukowiec.

Bliskość ta powoduje, że temperatura na jej powierzchni wynosi ponad 3 600 stopni Fahrenheita (ok. 2000 stopni C.), planeta jest więc zbyt gorąca dla podtrzymania życia.

Okrąża ona swoją gwiazdę w ciągu zaledwie 20 godzin pędząc z prędkością ok. 466 tys. mil na godzinę (ok. 750 tys. km/godz.),

dla porównania, Merkury, planeta najbliższa Słońcu, okrąża je na swej orbicie w ciągu 88 dni.

Tak więc kochani marne nasze szanse na zamieszkanie w tej kotłowni kosmicznej,
ale nie należy wątpić za szybko, za parę lat
znajdziemy sobie nowe gniazdko do życia.

pozdro,,,jeszcze ze starego gniazda,,,
  • awatar lentylka: czytałam gdzieś w jakiejś gazecie że we wszechświecie jest bardzo dużo planet takich jak Ziemia. Niestety są zbyt daleko, i sygnał który został wysłany wiele lat temu w kosmos jeszcze tam nie dotarł.
  • awatar mrucek: żeby tam tylko myszy były, bo inacej nie lecę :) Lem chyba opisywał w jakimś opowiadaniu taką gorącą planetę, której mieszkańcy kombinowali, że na Ziemi nie może istnieć życie, bo za zimno :D
  • awatar orionblues: kochani myśliciele, nawet jak odkryjemy 1000 planet to nic nam to nie da, ponieważ żyć nam zabraknie aby tam dolecieć chyba, że odkryjemy tunele czasoprzestrzenne, które podobno istnieją,,,a tak to mamy przechlapane,,,,,pozdro,,
Pokaż wszystkie (8) ›
 

orionblues
 
piękna kompozycja
ładnie nagrana i brzmi cudownie,
cudowna muzyka Chrisa,,,

pozdro,,,,

  • awatar Fifka: Absolutnie cudowna, zgadzam się Orionie i bardzo lubię :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

orionblues
 
fifka
 
pomyślałaś na pewno,
była Josephin,
to gdzie jest jego wielki przebój
Julia, bardzo melodyjny
i znaczący w jego repertuarze,

a tu proszę
orionblues już realizuje
marzenie muzyczne,
miłego wieczoru,,,

pozdro,,,,,

  • awatar mrucek: ja najbardziej lubię September Blue - to jest dopiero mrucanka!
  • awatar Fifka: Dziękuję, dziękuję. Kiedyś nie doceniałam uroku tych prostych kadrów, skupiając się na dźwiękach. Dziś obejrzałam je z przyjemnością :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

orionblues
 
bajecznie pięknie zaśpiewana piosenka,
wspaniała linia melodyczna,
mech delikatności się ściele nutą,
tylko zamknąć oczy i ulecieć,,

a za oknem tęskna jesień,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
jeszcze jedno dzieło Chrisa,,,

pozdro,,,,