Wpisy użytkownika orionblues z dnia 6 lipca 2009

Liczba wpisów: 5

orionblues
 
tu się dzieją i wdzięczą dźwięki
w sympatycznej czasoprzestrzeni,
muzyka skomponowana bezwietrznie
dość przezroczysta i tuląca,
ja słucham z podziwem,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
- Tragedia nad jeziorem - utonęła 11 latka
- Matka i dzieci utopiły się w basenie
- Utonął, bo sięgał po butelkę
- Utopił żonę zaraz po ślubie
- W trakcie festynu utonął młody 20 letni

nie są to skutki nawałnic letnich, przelotnych burz i lokalnego oberwania chmury. Gdy stoimy nad brzegiem jeziora, podziwiając piękno białych żagli na tle lasu, ogarnia nostalgiczny urok tej pory roku.

Zupełnie nie bierzemy pod uwagę głupoty ludzkiej,
która urealnia nam zagrożenie płynące w toni wodnej. Smutne jest to, że tą formę głupoty pomija zupełnie doświadczenie płynące z lat ubiegłych.

Toną starzy i młodzi, toną dzieci wraz z rodzicami, cholera człowieka bierze po tych tragicznych faktach. A wszystko pozornie wygląda bezpiecznie, swobodnie, luzacko i turystycznie.

Ale gdzieś tam czai się niewidoczne licho uparte, czyha tylko na chwilę, by zatriumfować śmiercią.

Czasami błaha przyczyna przygniata nas skutkami, biegnie chłopak pomostem i skacze do wody, ale!

Nikt nie zauważył, że chłopak źle wymierzył odległości, miedzy punktem odbicia a końcem pomostu. Tego nie widać podczas zabaw z wodą, ale w czasie lotu w powietrzu delikatnie uderzył głową w sam koniec desek! A one są grube na 5 cm!

Do wody wpadł już nieprzytomny!

Próżno oczekiwano na jego wypłynięcie, pomoc ruszyła gdy było już 5 za późno. Tak stracił życie 21 letni chłopak.

A ile jest podobnych ryzykownych chwil z pozoru normalnych i codziennych, tysiące. A ile jest normalnych świadomych wyzwań śmierci, nazywanych odwagą, kto zliczy fakty tej głupoty. A śmierć jest cierpliwa.

Statystyki podają suche fakty, za tym kryją się tragedie rodzinne i nic na to nie poradzimy,,,

pozdro,,,,,
 

orionblues
 
ciekawy świat muzyczny
pochlania mnie coraz bardziej,,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
czarnowidztwo jest jedynie obrazem słabości
jednostki ludzkiej, w swoje własne możliwości
zmiany wokół siebie na cokolwiek lepszy los,

bo jeżeli samorealizacja ukierunkowana jest
na realizowanie swoich potrzeb fizjologicznych,
to mamy do czynienia z tragedią ludzką,

wtedy do głowy mogą przychodzić jedynie takie
mało interesujące rozważania perspektywiczne,
uprzykrzające komuś wizję przyszłości i klops,

klops czarny i ostateczny w imię boskiej woli,
a często są to skutki życia w celibacie egoizmu
jako indywidualna droga wyboru w imię ducha,

który gdzieś tam siedzi w środku i nakręca go, nakręca go na czarno i destrukcyjnie do świata,
taki ludzki badyl umysłowy potem coś bełkocze,

o ogniach piekielnych które nas dopadną za dnia,
lub nocy w najmniej oczekiwanym momencie życia,
było już ich tysiące a świat trwa im na przekór,

logika mówi - nie było was przy jego początku,
to się odczepcie od jego końca dzięcioły blade,
dajcie żyć innym w spokoju i radości doczesnej,

często ludzie nie wytrzymują ich czarnego wycia
i skracają w sposób ostry cierpienie ich bytu,
natomiast następni wznoszą ich na ołtarze snu,

snu o śmierci i cierpieniu wiecznym po kresy,
a można zupełnie inaczej, bardzo optymistycznie  
malować przyszłość ludzkości czy jednostki bytu,

budujemy i rujnujemy, ale się podnosimy zawsze,
zawsze potrafimy uczyć się na własnych błędach
i powoli posuwamy się do przodu cywilizacyjnie,

nie twierdzę, że czynimy zawsze wszystko dobrze
jak uczy historia za dużo było destrukcji i łez,
ale dobrze jest, że potrafimy ze sobą rozmawiać,

wiele razy staliśmy już na krawędzi zagłady,
nie były to skutki natury lecz nasze wewnętrzne
czysto ludzkie i egoistyczne samo destrukcyjne,

tak więc nie szukajmy przyczyn ponad naturalnych
bo one są w zasięgu ręki, wystarczy puknąć się,
puknąć się w czoło lub durny człowieczy łeb,

dlaczego tylko poeci snują pozytywne wizje świata,
muzycy trwają w oceanie wszelkiej pomyślności,
komponują nam rytmy szczęścia i bytu radosnego,

gdzieś mają pomruki czarnej przyszłości i żalu,
życie jest krótkie jak byt symfonii na scenie,
z wszelkich możliwych wybierają optymizm i wiarę,

ale wiarę w czyn dobry i powszechne dobro,
bo kto czar twórczości trwoni na czarny byt,
bo kto barwę i orgię kolorów zamieni na czerń,

nie ma takiego dołka z którego nie wyleziemy,
nie ma takiej choroby która nas zeżre do cna,
nie ma takiej wiary która zdusi w nas optymizm,

należy żyć i cieszyć się tym darem wspólnie,
bo tak skonstruowany jest ten świat bez kantów,
a jak są, to tylko my sami je tworzymy dla siebie,

bo nikomu innemu nie są one potrzebne do życia,
cała natura w swej prostej konstrukcji istnienia
zmierza tylko do rozwoju bez strategi końca,

tego nie przewiduje DNA i RNA, czas trwa nawet
jak staną nasze wszystkie ziemskie zegary,
nie ma w naturze ostatnich drzwi możliwości życia,

życie jest obecne wszędzie i cały czas pędzi
w rozwoju do zagospodarowania tych przestrzeni,
które wątpią w jakikolwiek jego dalszy sens,

tak to jest, było i będzie, czy tego chcemy
czy nie, kraczącym odpadną kiedyś ich czarne dzioby zagłady i zadepcze ich radosne życie,,

śmiało idźmy do przodu ostatni stawia kolejkę,,,

pozdro,,,,

Aquele Abraço - Som Brasil
 

orionblues
 
wystarczy wygodnie usadowić
się w czymś wygodnym
i poddać się rytmowi życia,,,

pozdro,,,