Wpisy użytkownika orionblues z dnia 16 marca 2009

Liczba wpisów: 13

orionblues
 
a teraz na koniec niedzieli
trochę jajec
z terenu ameryki contry!

pozdro  w podskokach,

 

orionblues
 
a teraz szał na całego
i to szybko
bo jutro do roboty!

pozdro,,,

 

orionblues
 
i jeszcze jedne dramatyczne jajeczka!
ale fajne w sumie,,,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
od jutra czeka nas kryzysowa
walka o byt, więc trza się lekko
przygotować do spotkania z nieznanym
a może być ciężko,

to więc parę nutek na wzmocnienie
kośćca, aby ciosy spotykały potężny
opór w naszym wewnętrznym przekonaniu,

że wszyscy mogą nam nagwizdać
do czajnika z samego rana,
i tak mogą nam skoczyć po piwo
droga wolna,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
Z wypowiedzi tatki wynika jasno, że polski rząd jest wrogiem polskiego katolika.

A to jest jawne nawoływanie do rebelii wewnątrz kraju. Wymienia On mianowicie, aż dziewięć ministerstw obecnego rządu, którzy świadomie kopie dołki pod jego godnością i jego wielebnością.
A chodzi oczywiście o pogańską kasę!

A teraz tatuś szuka możliwości, aby dobrać się do kasy unijnej lansując wraz pisowcami, swoich benedyktynów do rady europy.
W świadomości jego świętości wylęga się strategia godna wielkiego Napoleona, walicie mnie po łapach tu w kraju, to ja skok przez mur i już przy korytku.

Plan chytry jak cholera, ale mało realny, przyjdzie czas kiedy strategia okaże swoje słabe punkty i będą jaja jak balony.

Natomiast płyną tu zupełnie inne ciekawe wnioski, mamy tatusia wraz ze swoją chytrością na widelcu. A jest to proste jak konstrukcja katolickiego cepa, aby uprawiać wiarę potrzebna jest potężna kasa i wszystko się wokół niej kręci.

Dziwi mnie postawa Boga w stosunku do inwestycji tatki, ani grosza ze strony Niebieskiej Dyrekcji. Czyżby bozia wypięła się na jego modły odprawiane milionami godzin na jego antenie modlitewnej. Przecież to najmniejszy problem dla niebieskiej dyrekcji aby wsłuchać się jego prośby, dziwne to jak podział, na koszerne i nie koszerne pieniążki.

W sumie tata to watykanista i ich przedstawiciel na teren działania dawnych pogan, dlaczego TataI nie kapnie swojemu synkowi talarków na inwestycje. Toż to tragedia, że i z tej strony  kasa watykańska wypina się na jego potrzeby.

Reasumując polskie ministerstwa zadkują sobie na jego potrzeby, Niebieska Kasa popiera w sumie naszych ministrów, watykaniści stają w równym szeregu wypiętych, dziwne to tatku ale prawdziwe.

To jeżeli takie są realia, to może tata da se spokój, bo wynika z tego, że tylko tatkowi się chce dłubać w ziemi i parzyć sobie paluchy.

To jakaś wewnętrzna rebelia i nawoływanie do secesji, odpowiednie służby powinne wskoczyć w habity i precyzyjnie poczytać brewiarz.

Dziwny to kraj kiedy katolicki tatka nawołuje do niezadowolenia z rządu, bo ten nie daje mu kasy na ciepełko.

Pamiętam dawno temu na szlachetnej ziemi krakowskiej, jeden biskup podskoczył do wysokiej lecz kulturalnej persony urzędowej, skończył szybko i zbytnio nie cierpiał.

Sprawiedliwość została wymierzona precyzyjnie ze szlachetnej ręki, bo polskiej.

Wystarczy teraz zrobić poważny bilans możliwości;
1. Ministerstwa           9x0 - 0 kasy
2. Centrala watykańska    1x0 - 0 kasy
3. Niebieska Główna       1x0 - 0 kasy
5. Episkopat kumple       1x0 - 0 kasy
6. Unia watykańska        1x0 - 0 kasy
--------------------------------------------------
                  suma sumarum 0 kasy!
7. Katolicka polska emerytalna    kasy że ho,ho!

* a to tak ładnie obżerać biedny stół emeryta,
kościół nie ma litości, koniecznie dobrobyt
po trupach?


Apel do tatki,
wyluzuj chłopie skocz se na bal,
Budka Suflera dobrze kadzi,,,,,

(jeszcze jedna uwaga, kościół jak coś chce to prosi Polskę o zapomogę, a jak już coś wyżebrze,  to kościelne włości, o co tu chodzi)

pozdro,

Budka Suflera - Bal wszystkich swietych
 

orionblues
 
Baczność, zakasać sutanny!
W prawo patrz,
kompania krokiem marszowym śpiewa!

W Polskę idziemy drodzy tatkowie
W Polskę idziemy
Gdy pierwsza wieża
Uderzy w dzwony,
W Polskę idziemy,

W tygodniu wszyscy się modlimy, cicho sza
W tygodniu planujemy nasze kroki, każdy wie,
A że sutanna ciasna, kasa pusta –i leci łza
Aż zobaczymy bladym świtem, pierwszy znak,

W Polskę idziemy drodzy tatkowie,
W Polskę idziemy,
Gdy pierwsza wieża,
Uderzy w dzwony,
W Polskę idziemy,
Gdy pierwsza taca
Oczy ucieszy,
Do wora zleci,
Dają nam wszyscy
Tak jak leci
Kobiety, emeryci, dzieci,
To wielka radość
I satysfakcja
Tak kosić kasę,
Wszystko zrobimy i zbudujemy
Dla Pana naszego,
I dobra swego
Dzięki Ci Panie
Teraz żyjemy,

W tygodniu Tatku to nas to licho bierze,  modlimy się,
Od poranka do wieczora klęczy się,
Świerzbią nas dłonie i oko płonie, a taca lśni
Wysoko z kasą sam nie podskoczysz , tako wie,

Już liczyć kasę nam się chce, tatko też o tym wie,
Tylko modlitwa i dusza czysta, to się wie,
My czernią strojni i pełni wiary idziemy w przód,
Żadna bieda nas nie dogoni, poszła won z stąd,

Do tatki stołu wory my znieśli, sporo jest,
Już trzy dni liczymy, a jeszcze sporo jest
Taka się cieszy, podskajemy my i jeszcze jest
Ale radocha, szczęście tak blisko jest nas,

Bracia rodacy kasy, jest mało zacisnąć pas,
Tak wielkie cele, kasy malutko to smuci nas,
Bijemy w dzwony, w tygodniu oczekujcie nas,
Przyjdziemy na pewno, bo to nasz czas,

W Polskę idziemy drodzy tatkowie,
W Polskę idziemy,
Gdy pierwsza wieża,
Uderzy w dzwony,
W Polskę idziemy,
Gdy pierwsza taca
Oczy ucieszy,
Do wora zleci,
Dają nam wszyscy
Tak jak leci
Kobiety, emeryci, dzieci,
To wielka radość
I satysfakcja
Tak kosić kasę,
Wszystko zrobimy i zbudujemy
Dla Pana naszego,
I dobra swego
Dzięki Ci Panie
Teraz żyjemy,

Prawa! Kooooommmmmpania glooooośno!

Teraz my wiara i siła, nic już nie macie, tylko nas,
Wyrosną kościoły i wierze, wyrosną opatrzności duże,
Miejcie nadzieję i szczerą modlitwę, kochamy was,
Nigdy niczego Wam nie zabraknie,
Bo modlitwy nadszedł czas,,,,
W słowie nadzieja,
Dziękujmy bogu
Bo to najwyższy czas,
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
modlitewnego esemsa słać,

(autor anonimowy, znalezione w sali katechetycznej)

pozdro,,,,

"Money" - Liza Minnelli, Joel Grey
 

orionblues
 
tak patrzę urzeczony swoimi wspomnieniami
o tym genialny dziele,
że jest sympatycznie,

zaraz lecę do wypożyczalni
poczułem wielkie ssanie gdzieś w sobie
aby natychmiast to przeżyć jeszcze raz,

pozdro,,,,


 

orionblues
 
ach ta Lisa!?

jej temperamentu starczy na trzy pokolenia
urody też, ma ona w sobie diablika

takiego którego ogon ciągnie się pod
nogami królowej Egiptu
wielkiej Kleopatry,

oj! one dałby czadu światu
gdyby żyły w równoległych czasach,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
ach ta Tina!
gdyby ją tak wrzucić w solidną krajarkę
i rozdzielić na trzy części
to wyszłyby dość sympatyczne nowe trzy 20to-latki

ach ta Tina!
dzieło boże czy szał genów, kto to zbada
coś w tym musi być, taaakie nogi a temperament?
mucha nie siada, a jak usiądzie to zdechnie,

ach ta Tina!
pogromczyni męskich serc, wystarczy że jest,
że da głos, wystarczy że drgnie
a nas pot zalewa i wiodczeje czas,

ach ta Tina!
już pół wieku na nas spogląda i ciągle śpiewa
czyżby,,, ale to nie możliwe,, to była, nie, nie
czyżby tak wyglądała pierwsza, ta z raju
EWA?

to się nie dziwię Adamowi,
że padł w trawę blady ze strachu
a Ona sięgnęła po owoc z drzewa,,,,,

pozdro,,,,


 

orionblues
 
lubię Claptona i jednocześnie mu zazdroszczę
ale nie muzyki, tylko jednej takiej chwili
którą mu dała, urocza i piękna
nauczycielka muzyki Sheryl Crow,

ta lekcja była potwornie bajeczna,

teraz Eryk wie co to ćwierć nuta,
a może i klucz narysuje wiolinowy,
taki szczuplutki
jak bioderka
milutkiej Crow,

a jak tak popatrzę tylko
na jej cudowne usta,

jak głos jej się tuli
między jedną a drugą,
,,,,,
nie, idę na spacer
a wy popatrzcie sami,
czy ja przesadzam,

pozdro,,,

 

orionblues
 
ten kawałek zabiorę ze sobą na spacerek
teraz nad Czarna Hańczą jest całkiem uroczo,

przecież to rzeka tajemnic
nie jedna czarownica
wodę tu piła,

przypuśćmy, że tylko piła
a gdyby tak zobaczyła dziarskiego
jaćwinga co krzyżakom się nie kłaniał?

jego drgające odbicie
w tej czarnej toni ujrzała,

to przecież spokojnie
mogła przejść po wodzie
sucha stopą,

by czoło zmęczone otrzeć,

podczas wieczornego
koncertu kwartetu
świerszczy,,,

a lata takie gorące
nad brzegami były,,,

kiedyś,,,,już się pocę,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
w chlewie na świeżej słomie leży pulchniutka świnka obiadek był smaczy i rozleniwiona rozmyśla
przed kawałkiem lusterka;

- no no, popatrzyła uważnie w lusterko,
 nie jest źle, mogłabym być słoniem,
 chodzić sobie i machać trąbą, a nie,

 krokodylem i ciągle w wodzie,,,,nie,

 myszką, tak małą myszką, ale jak ja
 wlazę do koryta, ono takie wysokie,
 o nie, nie myszką nie,,,,,,,,,,,,,,,

 ale żyrafą, o! żyrafą, taka wysoka
 poważna i te fajowe plamki, tak tak,
 to byłoby cudownie tak na wszystkich
 patrzeć z góry tak dumnie,,,,,,,,,,
 to podniecające i fascynujące,,ale
 zaraz, jak ja sięgnę do koryta na tych
 chudych nogach, przecież to trudne,
 o nie, a nigdy, ale plamki fajne,,,,,

 a jasny gwint, nie pomyślałam o tym,
 człowiekiem, to może i byłoby fajne,
 chodzisz gdzie chcesz, robisz co chcesz,
 okulary w lato bym nosiła, stroje bym
 zmieniała co godzinę, rano u fyzjerka,
 potem solarium, kremy, perfumy, ozdoby,
 buciki krótkie,długie,sznurowane cudeńka
 i tak codziennie,,,,to byłoby życie,
 
 wszystko dobrze, tylko kto mi będzie
 mniam przynosił do korytka, no kto, rano
 fryzjer, potem solarium,,,,,,o to to nie,
 a ja cały dzień głodna? Absolutnie,nigdy,
 ,,,,,,,,,,,,

 niech lepiej będzie tak jest, leżę sobie
 spokojnie, cisza, mogę spać, mogę leżeć,
 pobiegam kiedy chcę,,,,
 jedzonko samo przychodzi,,,
 gdzie ja będę miała lepiej,
 najlepiej być świnią,,,,,,,,,,
 
 słoń, krokodyl, żyrafa
 to nie dla mnie,,,,,,,,,,,,,,,,,
 świnią być to rajskie życie,,,,,

 i tak świnka zasnęła szczęśliwa, że jest
 w najlepszej sytuacji jaką sobie można
 wymarzyć,,,,,

 - jaki morał płynie
 z tej opowieści,,,,?

 pozdro,,,,,  


 

orionblues
 
jak co wieczór prezentuję jedną piosenkę
ze znanego już cyklu
,, jedna ale dobra, tuz przed snem''

dziś ten zaszczyt przypadł
dla mojego ulubionego Cata Stevensa,
nie będę opisywał uroków tej kompozycji
bo robiłem to już wiele razy na tym blogu,

ciepło polecam i proszę popatrzeć
jak on przeżywa to co śpiewa,

pozdro,,,,,