Wpisy użytkownika orionblues z dnia 12 marca 2009

Liczba wpisów: 46

orionblues
 
na wp przeczytałem tekst o naszym Prezydencie
i zastanowiła mnie jedna bardzo poważna sprawa
tycząca się jego politycznych ambicji wschodnich,
czy jako polski obywatel;

- utożsamiam się z polityką
krajową i zagraniczną
naszego Prezydenta?

nie jest to sprawa prosta do rozsądzenia
a do tego jednoznaczego,
ponieważ pojawiają się wątpliwości
i to bardzo poważne,

wystarczy poobserwować trochę świat
bo nie jesteśmy wyjątkową wyspą na ziemi,
żyjemy w społeczności europejskiej
i światowej,

jesteśmy członkami różnych organizacji
europejskich i światowych,
tak więc obowiązują nas pewne zobowiazania
i zawarte umowy międzynarodowe,
a poprzez to pewne rzeczy, plany i działania
są z góry uwarunkowane i sztywne
poprzez obowiązujące umowy,

istnieją pewne mechanizmy i zasady polityczne
wypracowane przez setki lat,
które obowiazują w cywilizowanym świecie
to też warunkuje poczynania prezydenckie,

nasza wewnętrzna sytuacja w kraju znacznie
warunkuje też ruchy
i decyzje na tym reprezentacyjnym stanowisku,

ale jest wiele poważnych spraw o których
można decydować lokalnie,
i tu postawa urzędu Prezydenta
jest bardzo ważna,
poprzez takie czyny zyskujemy poważanie
i szacunek u innych narodów,
a ponadto polityka to jest działanie

W CZASIE RZECZYWISTYM
ZE SKUTKAMI W PRZYSZŁOŚCI,

i o tym należy pamiętać na tym urzędzie
bo skutki mogą przyjść jutro,
a odczuć to mogą następne pokolenia polaków,

nie twierdzę, że jest to sprawa prosta
dla człowieka,
jest to wielka odpowiedzialność
wobec każdego obywatela w kraju,

i partyjne gierki należy pozostawić w domu
ponieważ ta gra polityczna ustawia nas
w realnym świecie w konkretnej sytuacji,
albo nas cenią albo lekceważą,

kiedyś nikt w europie nie chciał
umierać za Gdańsk,
i wiemy jak to się skończyło,
dzisiejsze decyzje będą skutkować
przynajmniej przez 50 lat naszego
życia narodowo-obywatelskiego,

tak więc praktycznie każde wypowiedziane słowo
przez naszego Prezydenta ma wagę historyczną
dla przyszłości tego regionu świata,

tak więc poważnie się zastanawiam
czy obecny urząd Prezydenta RP
spełnia powierzone mu zadania,

jednego jestem pewien,
na dzisiejszy dzień oceniam to tylko
na 50%,
i do tej oceny mam prawo jako obywatel
ale nie skończyłem analizyszczegółów
jego postępowania i zajętych stanowisk
w wielu aktualnych sprawach ważnych,

i znowu dedukuję ogólnie,
że ubędzie mu znowu w granicach
30%,,,,,,
nie podaje tu teraz
konkretnych spraw i decyzji
przyjdzie na to czas,

ale znowu ujmę kolejne 15% poparcia,

piszę to szczerze w postawie
obywatelskiej,,,

bo tak myślę,,,

pozdro,,,

Marek Grechuta - Dni, których nie znamy
 

orionblues
 
kiedy dziś wczesnym rankiem
przemierzałem znaną trasę do kombinatu
zostałem powitany skrywającą się wiosną,

nie dałem się zwieść
gdzieniegdzie leniwie leżącą bielą  
to tak zwane ostatki zimowe
niech se poleżą
co mi to szkodzi,

w oknach mijającego autobusu
twarze ludzi pełne wiosny
idąca ulicą starsza kobieta
skrywanym spojrzeniem patrzyła
na drzewa w parku,
,,,,,czy już?

stopniowo podnosi się średnia
temperatury w regionie,
kolega oznajmił,
że w nocy słyszał pogwarki
lecących ptaków,

czyż trzeba jeszcze innych dowodów
aby za kilka dni
skrzydlaci mieszkańcy
poczęli wiosenne porządki
w gniazdach,

a to tylko świadczy o jednym
czeka nas frontalny atak wiosny  
wszyscy szykują się do obrony
powoli skrywają radość
i magazynują na
tą jedna wiosenną chwilę,

aby razem w pełni
promieni słonecznych
eksplodować nie skrywaną radością
i frontalnie ruszyć
na poszukiwania bazi,,

to dowód znany od setek lat
gdy piękne puchy  na gałązkach
witają nas na stole w domu,
ale radocha,
tylko patrzeć,

tylko patrzeć, jak,

pozwoli pełzająca zieleń
dojdzie do naszych stóp
i trzeba będzie dać miejsca trawie,

ta zieleń to symboliczne
nie wypowiedziane pragnienie,

po zimie nie ma śladu!

pozdro,,,,

 

orionblues
 
tak słucham czytam i myślę
co jest grane z tym Cimoszewiczem
całkiem możliwe,
że to skutki przesilenia wiosennego
u naszych cwanych polityków,

ileż to pięknych słów padło
pod stopy tego wytrawnego
jak się okazuje polityka
minionej czerwonej dekady,

normalnie włosy stają na baczność,
taki dobry, to dlaczego system
który go zrodził
wziął i zdechł?

dziecko realnego socjalizmu
wykształcone jak cholera
bystre i przebiegłe
godne wszelkich stanowisk,
to może do Watykanu?

ciekaw jak nasze zachwyty
nad tym geniuszem XXX wieku
przyjmie kultura zachodu
i świat polityczny?

śmierdzi mi tu strasznie
bo taki gest i ukłony do zabytków
zbyt dobrze o nas nie świadczą
ponieważ wykształciliśmy masę
młodego zdolnego pokolenia,

a na forum europejskie
wystawiamy coś z katedry archeologi
środkowoeuropejskiej,

w sumie szkodzi to nam
dość skutecznie
z politycznego punku widzenia!

sami cofamy się o dwie dekady
do tyłu, czy ma to być
ukłon w stronę Moskwy?
w stronę Gruzji?
w stronę Londynu czy Paryża?
a może YUESEY?

wydaje mi się to total klapa!
pod każdą szerokością geograficzną,

a przepraszam,
chyba tylko nad Wisłą!

przypominają mi się słowa
Stanisława Wyspiańskiego
wypowiedziane przez jedną z postaci
w jego sztuce,,,,,

a o co chodzi
proszę pogłówkować,,,,

bo stawiając na jego uczesaną grzywkę
zjeżdżamy windą w dół
w mroki nie dawnej historii,
czyżby czas nad Wisłą stanął
nad gwiazdą?

nie pojawił się nikt czysty
i godny z przewietrzonym umysłem
w tak licznym narodzie?

tak żeśmy zmarnieli,
że stawiamy na ograną kobyłę?

kto w to uwierzy,,,

chyba, że już stawiamy
na przegraną,,,,

pozdro,

współczesne
nie z wykopalisk,,,

Pytasz mnie
 

orionblues
 
mało mnie interesuje co robili przedtem
ale teraz straszą,
że będą robić to co muszą,
a dlaczego?

ja się pytam,
czyżby w tym co dotychczas robili
już skończyli?
i odnieśli przewidywane sukcesy?

to gratulacje,
lubię ludzi sukcesu
bez względu jaki mundur noszą na grzbiecie,

tylko jak se przypomnę ostatnie 5 lat
to biskupi umoczeni byli w wiele spraw
mało miało to wspólnego
z ich służbowym wykształceniem,

kaseczka, firmy, handelek, dziewczynki,
chłopaczki, grunciki, wódeczka, teczki,
polityka, malwersacje, interesy nawet
międzynarodowe,

i wszystko to co tyczy tych
co nie mają purpury na grzbiecie,

w sumie wesołe chłopaki,
mają wszystko co potrzebne obywatelowi
aby godnie żyć
i dreptać po bożym
gruncie ziemskim,

świąt w kraju po same pachy
okazji do pomachania łapką sporo,
na pokropek się skoczy raz w miesiącu
a i posiedzenia rady myślicieli
ostatnio dość często,

jest co robić
czasu brak,

a największe problemy w katolickim kraju
wiadomo z babami,
cały czas szukają sposobu jak je udupić
bo w sumie wokół tyłka wszystko
co kobiet tyczy,
wszystko się kreci,

co bardziej sprytniejsi
zainteresowali się chłopakami,
ale to też nie podoba się
katolickiemu społeczeństwu,
jak im dogodzić i sobie
to jest problem,

coś skurczybyki wymyślą
głowy nie od parady
w sumie biskup to taki wojewoda,
a więc gościu do potęgi,
i władza i włości
plus sygnet,

co niektórzy dawno temu,
kiedy wszystko było jeszcze drewniane
oprócz pałaców biskupich,
to mieli władzę, że ho,ho,
nawet królowie padali na pysk
przed nimi,

decydowali praktycznie o wszystkim
kiedy przyjdzie wiosna,
kiedy siać na ich polach
kiedy coś zarżnąć na ich postny stół,
kogo spalić dla uciechy gawiedzi
bo teatrów i multikin nie było jeszcze,

było ale się skończyło
co do niektórych to jeszcze nie dotarło,
ale pałacyki mają
i spore przywileje,
ile kasują miesięcznie nie wiem,
ale średnia krajowa dyrektorów banków
to na 100%,

można żyć na takim poziomie długo
a emeryturka też spora
i kawałek pałacyku,
gdzieś z sześć pokoi plus kierowca
i pięć łazienek dla gośći,

a ponadto wszędzie zniżki
gosposia plus trzy pomoce,
schodki podstawią jak trzeba
i się ukłonią w pas
przed biskupem,

kiedyś Chyła śpiewał
o wspaniałościach bycia cesorzem,
o klawym życiu
dużo tu jest analogi,

pozdro,,,,

Tadeusz Chyła- Ballada o Cysorzu
 

orionblues
 
po tych różnych temacikach politycznych
czas najwyższy na tabletkę muzyki
bez popijania,

dla świętego spokoju ducha i ciała
miej nas Panie pod swoją opieką
aby słuchając tej muzyki
nie zgrzeszyć w myślach,

bo bluesa kościół nie za bardzo kocha
zresztą co się dziwić
gdzie gonią łapki watykańskie
to wszystko fe,,,,,

najtrudniej jest okiełzać
ludzka duszę,
najlepiej wiedzą to Kiszczak i Jaruzelski
oraz wielu pobratyńców podobnej maści,

bez względu pod jaką szerokoscią
geograficzną działali
i co przybrali za symbol swoich doktryn
czy to gwiazda czy sierp
może być młotek lub młot
dwa miecze czy dzida,

do zniewolenia dużo nie trzeba
wystarczy zaśmiać się
w nie odpowiedniej chili,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
czyste i wysublimowane dźwięki wiosenne
zgranie ujęte w tej smacznej kompozycji,

pozdro,,,


 

orionblues
 
ale smaczek muzyczny taki na dzień dobry
bogaty rytmicznie ujmujący w sekcji blach,

normalnie zamarzył mi się
do dzisiejszego obiadku,

taka średnia goloneczka
z chlepkiem bo ziemniaki tuczą
niemiłosiernie,

i oczywiście Joe Liggins
ze swoimi kelnerami,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
dochodzę do ciekawych wniosków
słuchając tych fajowych rytmów,

że pogiętym smutasom powinni
to puszczać od samego rana
w ramach terapii przystosowawczej
do życia w grupie społecznej,

powinni to często nadawać
w radyju Maryja,
może moherom berety by spłowiały
i zwolniły ucisk na czachoberecie,

zobaczyłyby wtedy,
że za plecami taty
jest jeszcze inny
kawałek świata i ludzi,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
teraz daje buzi dla bloga
na pożegnanie,

i spadam napędzać koniunkturę
dla sytuacji kryzysowej w kraju,
zajmie mi to solidnych parę godzin
dzisiejszego dzionka,,,

ale potem wrócę
i dam czadu w popie muzycznym,


pozdro,,,,

 

orionblues
 
jak ktoś ma bolącą przydawkę
lub inne schorzenie bose
gniecie go tu i tam
to ten utwór
jest najlepszym lekarstwem
na wszelkie
owłosione i wstrętne
plugastwo,,,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
ta wersja jest zarypista,,,
spoko i bardzo smaczna

pozdro,,,,

 

orionblues
 
jak ja kocham te klimaciki
które snują się za mną
potem parę dni,,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
z niesamowitą pieszczotą wspominam
ten cudowny utwór,
mam do niego bardzo osobisty
i do tego bardzo intymny stosunek,

wiele on dla mnie znaczy,
kiedy moje serce nabierało dopiero
właściwych kształtów i zaczynało
rozumieć zapach kobiety
i jej znaczenie w moim życiu młodym,

wiele ścieżek spacerowych
pamięta tą melodię gdy spacerowałem
kiedyś z lubą swą u boku,

istniał wtedy tylko ten świat
który był obok mnie,
który miałem w zasięgu ręki
i wzroku,
reszta mogła śmiało iść na piwo,

jestem pewien, że wiele ptaków
zapamiętało kiedyś
nasze charakterystyczne
postacie spacerujące po lesie,

ona dostojna z pięknymi
jak sadza włosami,
które spadajły swobodnie po plecach
jak wodospad Wiktoria,

cały korpus łączył się z gruntem
na niesamowicie zgranej konstrukcji,
ludzie nazywają to, nogami
ale dla mnie to za skromne określenie,

reszta spoko, dostojne i bez przesady
zgodnie z ówczesnym kanonem kobiecości,
a do tego cholernie młodej
i uroczej,

która nie chodziła
a płynęła godnie
obok kapitana swego,

oczy  zgrabnie podkreślone
super białą karnacją skóry
i przy jej lśniących czarnych włosach
robiło oszałamiający zjawiskowo
spektakl w męskich sercach,

w całości była jak pejzaż wyśniony
i w sumie to wystarczało,
za jej plecami wschodziło słońce
a zachodzące oświetlało jej piękne
i romantyczne czerwone usta,

natura potrafi czynić cuda
a cóż ja mogłem powiedzieć,
kiedy z tym zjawiskiem dyskutowałem
bywałem na imprezach przez
cały czas szkoły średniej,

a potem jeszcze trzy lata po,
co bylo dalej może napiszę
kiedy do tego się przygotuję,

bo w sumie nie planowałem
najmniejszych osobistych zwierzeń,
to tylko tak w ramach opowieści
o tym utworze,

,,choć pomaluj mój świat''

pięknie być młodym i zakochanym,
spacerować po soczystym zielonym lesie,
kiedy serce nasze nucą
a słonce nie razi w oczy,
och,

pozdro,,,,,

 

orionblues
 
nie będę tu odkrywczy
ani osamotniony w twierdzeniu,
ale to też jeden z moich
muzycznych filarów życiowych,

aż się dziwię sam sobie
ileż on potrafi w sobie zmieścić
przepięknych moich wspomnień,
chwała mu za to!

co prawda dziwię się też
sympatycznemu Carlosowi,
że stał się muzycznym kronikarzem
mojego życia,
chwała mu po raz wtóry,

dochodzę do wniosku,
że lepiej życie zapisać
w muzycznych wspomnieniach
niż na najlepszych fotkach,

ponieważ nie starzejemy się
wspomnienia duchem
lecz ciała czasu przeżyciem,

i to nas postarza codziennie
nima na to rady,

pies to lizał tak być musi
zresztą jest w tym prosta logika,

gdyby człowiek się nie starzał
to kiedy by wspominał
swe najpiękniejsze chwile życia?

w trumnie?

bez sensu,,,,,zupełnie,
zresztą wszyscy młodzi kiedyś
skruszeją pomarszczą się
jak zabytkowe akordeony,
ha,ha,

a grać im będą tylko wspomnienia!

tym optymistycznym
akcentem kończę tę
sympatyczną dywagację
na temat życia,

i na koniec,
wiecie jakie jest najlepsze
lekarstwo na zwapnienie,,,,,,,,

końcowe zarobaczenie,,,,,,

(i teraz tu powinien być słyszalny
taki rechot z pogłosem zza grobu)

pozdro

przyszli akordeoniści!

 

orionblues
 
ten natomiast kawałek Carlosa
królował w moim życiu tanecznym,

sam nie wiem,
ile to czasu by było
gdybym tak zliczył
te wszystkie chwile
kiedy me dłonie tuliły
kobiecy oddech
na parkiecie,

oj dużo, dużo czasu
ale jak majestatycznie pięknego,

ja Santana i jej usta blisko
cholera,
niezapomniane przeżycie
a do tego wielokrotne,

można się narkotyzować,
wymyśliłem nowy narkotyk
zniewalający mnie przynajmniej,

taniec z uroczą istotą;
oko w oko
usta w usta,
w szept i zasłuchanie
i to wszystko
w cudownym sosie muzycznym,

pamiętam jeden
szczgólnie ważny i stotny
szczegół tego narkotyzowania
się taneczną kobiecością,

nie wiem jaki byłby tłok
na tej plaskiej powierzchni
klubowej do tańca,
dziwne,

ale myśmy nigdy
nie narzekali na tłok
na sali,

praktycznie nikogo
nie bło wokół
w promieniu kilometra,

poprzez jej spojrzenie
i głębi jej oczu
nic nie widziałem,
a tłok,
gdzie ten tłok?

kiedy my we dwoje
tylko sobie
leciutko tańczymy,,,

spadać z jakimś tłokiem,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
zeppelini to osobny rozdział w moim życiu,
wiele się przy nich wydarzyło
i to zupełnie w innych poładach
mojego skromnego życia artystycznego,

wiadomo człowiek młody
nie jest egoistą, spotyka się z ludźmi
i rozstaje z różnych przyczyn,

ja najczęściej musiałem
zmieniać środowisko
z powodów edukacyjnych,

ale mam taki mały dar od natury
który powoduje, że szybko się aklimatyzuję
w nowym miejscu mojego bytowania,

nawet gdyby wywieźli mnie
na wyspę pingwinią
to po tygodniu
z połową byłbym na Ty,
a zresztą chodził bym na piwo,

to samo tyczy się płci przeciwnej
trudno żyć i być pozbawiony uroków
przebywania w tym uroczym towarzystwie,
z doświadczenia wiem, że one też
tak myślą, bo często gadakliśmy
na te tematy,

i dokładnie wiem czego oczekują
i szukają w naszym męskim stadzie,

ale to najmniejsza tajemnica
samo życie rozkwita i kwitnie
w damsko męskim wzajemnym bycie,

proste jak konstrukcja mola w Sopocie
parę bali w pionie reszta płasko,

kiedyś pisałem o tym
że już na pierwszym roku
zorganizowałem sylwestra
siedmiodniowego w Sopocie,

tak, tak cały tydzień,

ach, co to był za bal
co nie którym do dziś czkawka
po szampanie nie przeszła,

ale po to się żyje
ale nie standardowo, bo szkoda czasu,
trzeba zyć szałowo,

ale trzeba pamiętać o obowiązkach
bo inaczej wszystko się kończy
jak bal sylwestrowy,

,,,,,,,,,,(-)

słuchajcie, bolą mnie paluchy
od pisania,
robię przerwę,,,,,,

ale spoko niebawem wrócę,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
uroczyście oznajmiam wszystkim
członkom zjednoczonego
wirtualnego Królestwa ,,Pingerowskiego'',

że od dziś będę prezentował
muzyczne utwory pod hasłem
,,jedno ale dobre, tuż przed snem''

ten zaszczyt na dzień dzisiejszy padł
na utwór Gorana z filmu,
który bardzo lubię

,,Królowa Margot'',

nie będę za dużo piał na zalety
francuskiej aktorki,
bo wszystko widać w filmie
bystre oko zauważy wszystkie zalety
tego dzieła natury francuskiej,
a szczególnie podobała mi się w filmie
,,Waleczne serce''
i nic na to nie poradzę teraz,

dość tematów opłotkowych
wracamy do upajania się dziełem,
bo mnie uroczo nastraja,

zapewniam wszystkich
że po paru taktach pokochacie
ten utwór,

a po nim można mieć
naprawdę cudowne sny,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
malazdzira
 
nie będę wrednym egoistą,
widzę że kochasz to dzieło
nie tylko muzykę,

ale też całą fabułę
tego pięknego filmu,

to miej to u siebie
abyś miała
to zawsze
pod ręką,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
patrzę,
że co niektórzy rozsmakowali się
w nutkach muzycznych filmu o Margo,

to jeszcze parę taktów
z tej uroczej scenerii
ludzkich namiętności,
miłości, podstępu i zdrad,

posłuchajmy Gorana
gdy ulatuje w swych
ulotnych nutach
w krainę naszych doznań,

pozdro,,,

 

orionblues
 
nic nie napiszę na ten temat
bo to jest tak piękne,
że nie wypada,,,,

kapitalne zjawisko muzyczne
nie wspomnę o obrazach,

godnie polecam,

pozdro,,,

 

orionblues
 
zupełnie nie wiem co mnie napadło
z ta muzyką filmową,

ale w sumie nie żałuję,
jest w tym jakieś ukryte piękno
gdy słyszymy muzykę
przypominamy w skrócie obrazy,

kumulują się w nas jednoczesnie
jakby dwa doznania
poprzednie z projekcji filmowej
i obecny skrót przelatany
znaczącymi obrazami z filmu,

fajnie jest,

pozdro,,,

 

orionblues
 
jeszcze raz ten sam film
ale muzyka zniewala,

bajeczne są te melanże muzyczne,

pozdro,,,

 

orionblues
 
odejdziemy teraz na chwilę
od delikatnych nutek
będzie trochę czadu
na tym samym tle filmowym,

ale jak to cudownie
wszystko w nas uderza
swym pięknem,

polecam,,,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
czasami zastanawiam się
jaką potęgą jest sztuka
w całym swoim całokształcie
oddziaływania na nasze dusze,

jak jej ulotność
zniewala nasze ciała
jak szybko poddajemy
się urokowi tajemnym nutkom
kolorowym obrazom,

jak szybko dzieło
zatyka nam oddech,
w jak piękny sposób pokazuje
nam rzeczywistość,

która w sumie tyczy nas wszystkich,
zastanawia mnie czy
w filmie inaczej kochają,
oczywiście, że nie,

wszyscy mamy to codziennie,
może nasze zmysły funkcjonują
inaczej w rzeczywistości,

a inaczej kiedy zobaczymy
to samo oczami artysty?

ciekaw jestem
gdybym ja w drodze eksperymentu
nakręcił czyjeś chwile
z autentycznego życia,
nasycił ten obraz
piękną muzyką,

zmontował odpowiednio obraz
dodał tych niedopowiedzianych
scen, udramatyzował i uromantycznił,
czy wywarłoby to podobny skutek,

na widzu?

zastanawiające,,,,,,,?

pozdro,,,,,