Wpisy użytkownika orionblues z dnia 28 grudnia 2009

Liczba wpisów: 5

orionblues
 
sami zanurzamy się w historię muzyki,
czyniąc to codziennie,,,,

siadając przy radiu, płycie,,,,,,

pozdro,,,,,

 

orionblues
 
różnych rzeczy można się spodziewać,
po tak pobożnym nadwiślańskim narodzie,
oczekiwanym znakiem do świętowania jest gwiazdka,
ale czy dla wszystkich oznacza ona to samo?

wszyscy życzymy sobie spokoju i relaksu,
ale są pobożne ludzkie enklawy w kraju,
których blask gwiazdy oślepia i ogłupia,
popadają w amok świątecznej agresji,

jak podają poświąteczne raporty policyjne,
w takie sympatycznej i katolickiej Ostrołęce,
w wigilijny cichutki wieczór, do drzwi puka?
Najeżona Wroga Wścieklizna do Bliźniego!

świąteczne bójki i demolowanie mieszkań,
to tradycja trzech dni świąt tej gawiedzi,
policjanci z Ostrołęki (woj. mazowieckie), musieli interweniować aż 105 razy!!!!!!!!!!

czytamy w po świątecznym wydaniu internetowym, "Gazety Współczesnej", jak to możliwe?,
zastanawiają się wszyscy świątobliwi obywatele,
taki piękny i cudowny jedyny wieczór w roku,

najczęściej wzywano niebieskiego mikołaja,
do pospolitych awantur domowych,
ktoś się z kimś kłócił, ktoś inny pod wpływem, alkoholu demolował wysprzątane mieszkanie,

bardzo często w wigilię dochodzi do bójki,  
po paru kropelkach alkoholu obywatele szaleją,
wstępuje w nich upiór dawnych zatargów i złości,
walą się po łbach czym popadnie bez litości,

może należy powołać specjalne błogie i bojowe,
solidnie uzbrojone mikołajkowe plutony,
do walki z patologią przy stole wigilijnym,
dodać do tego jeszcze mundurowego proboszcza!,

z małym przenośnym konfesjonałem spowiednim,
i zaraz po spowiedzi niebiescy mikołaje,
udzielą solidnej pokuty workami po plecach,
w ten sposób zostanie zachowana tradycja świąt,

poświąteczne,,,,,, pozdro,,,,

Cat Stevens-Wild World
 

orionblues
 
mam nadzieję, że wszystkim udało się przeżyć,
atak świątecznego stołu na nasze powonienie,
wszyscy godnie odpierali ataki smażonego karpia,
śmiertelne serie drobno pokrajanych wędlin,

napastliwe ataki smacznych ciast świątecznych,  
frontalny atak ciężkiej jazdy pieczeniowej,
zdradliwe ciosy w usta jadowitych alkoholi,
nalewek i urokliwych bimberków wielozapachowych,

święta to obrzydliwy wróg masy naszego ciała,
ciągle czyha ta bestia nam wleźć w pośladki,
wypchać namiętnie opasły brzuch i zamienić!
w spaślasty świński bebech tłuszczu i fałd, fe!

ale nie dajmy się tej zmorze obrzydliwej, panoszyć na naszym kochanym ciałku,
wypowiadam wojnę każdej fałdzie sadła,
won podstępnym podskórnym masom tłustym!  

ja wiem, że trudno nam było oprzeć się zapachom,
wonnościom, widokom pieczeni i serdelków,
cieplutkim brązowym szyneczkom, polędwicom,
wszelkim baleronom, sałatkom i nadziewanym wielorybom,,,,,,,

Wzywam wszystkich do walki z ,,,,,,,,,,
,,,sami wiecie,,

pozdro,,,  

 

orionblues
 
potem dodam fotki i tekst,
teraz mam gości,

pozdro,,,

 

orionblues
 
cóż my wiemy o przyszłości,
cóż my wiemy o miłości,
cóż my wiemy o swym losie pokutnym,

czy będziemy szczęśliwi, spokojni i syci,
czy z czegoś zrezygnujemy,
na korzyść czegoś innego,

kiedy nienawistni jesteśmy codziennie,

dziwne jest to,
że bardziej wierzymy w popaprany los,
niż realizację corocznych życzeń i marzeń,

Nostradamus,,,,,,wizjoner przyszłości świata,

ale,,,,,,
rzeczywistość faktów dopada nas codziennie,

czy to jest zapisane?,
czy nasz los jest komuś wiadomy?,
czy jest pasmo przypadków nam przypisanych?

jakie są relacje naszego codziennego wyboru,
a naszym losem przyszłym i obecnym,

co mamy robić, aby się spełnić?
w obliczu swych marzeń,
w obliczu kogoś bliskiego i jedynego,

kto oczekuje nas bycia takimi,
jakim se nas wymarzył,

jak nie zrobić komuś przykrości,
kto nas kocha,,,,,,,,,,

jak sobie z tym w życiu poradzić?

pozdro,,,,