Wpisy użytkownika orionblues z dnia 27 grudnia 2009

Liczba wpisów: 11

orionblues
 
wszystko się kiedyś kończy,
jak najlepszy film,
i tak należy traktować wszelkie święta,

wiemy, że będą,
wiemy, że są,
wiemy nawet, kiedy się nawet skończą!

bo żyjemy w dobie kosmosu,
elektroniki i innych zbytków,
a przede wszystkim zegarów krzemowych,

i stąd nasza ogromniasta wiedza,
nie to co w średniowieczu,
człek rano w staje durny jak zawsze,

drapie się gdzieś tam,
jak codziennie od stuleci,
idzie do obory, a tu krowa gada,

dałeś mi wczoraj cieciu siano zgniłe!
chłop półprzytomny znowu się podrapał,
konia całego zgina ze śmiechu do żłoba,

a co nie mówiłem, ten patałach nic nie kape!
ledwo wycedził przez rechot koń,
psia mać! stęknęła krowa, ale matoł!

zaraz mu strzelę z kopyta w zadek,
mruknął bysio, żując jakiś wstrętny gorzki badyl,
to my ładnie trafili, zabeczeli barany chórem,

spokojnie oborniki, spokojnie,,,,, ja wiem,
piskliwie zabeczała zamyślona oślica,
te dwunogi słyszą dopiero po pierwszej gwiazdce!

zapadła wigilijna cisza,,,,,

po pierwszej gwiazdce? zagrzmiało chórem w oborze,
toż ten cieć ledwo chodzi, już od trzech dni,
basem rzekł ogier,,,o już leży i chrapie,

cicha noc,,,
zaintonowały barany chórem,,
no to mamy święta, jak co roku,,,,

pogadamy se i tyle,,,,

,,,,pamiętajcie ludziska,
nie tylko stół i koryto musi być pełne,,,,
samo spanie na sianie w doborowym towarzystwie,
to beztroski świąteczny alkoholizm,,,,

pozdro,,,i miłego dnia,,,

 

orionblues
 
moja poświąteczna rada dla obywateli;

jak wstaniesz rano i nic nie widzisz, tylko;

gwiazdki na niebie i lecącą kometę,
cudownie przybraną choinkę gwiazdą do dołu,
lub stoisz na arenie, a na Ciebie wali byk,,,,

to wracaj do poziomu i nic nie rób absolutnie!

oczami wyobraźni sprawdź, która godzina,
potem poczekaj, aż usłyszysz, że byk Ciebie minął,
teraz po woli obróć się na drugi bok, i sprawdź,
czy choinka stoi gwiazdą do góry,,,,,

o ile wszystko się zgadza i jest w normie,
to znaczy, że już po świętach,,,,,

ale to nie wszystko,,,,,
jak masz siłę w jednej z rąk, to sięgnij,
sięgnij do głowy, ale delikatnie!

o ile nad głową jest papierowa czapeczka,
to masz przechlapane,,,,,
to znaczy,tylko jedno,,,,

Mamy już Nowy 2010 Rok!

to nie wszystko,
teraz po woli spójrz w miejsce,
gdzie zawsze stoi choinka,

jak zobaczysz bok swego samochodu,
a nie widzisz bombek choinkowych,
to zaparkowałeś we własnym pokoju!

i masz dużo problemów
do rozwiązania w tym roku,,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
przez święta nażarłem się
okropną smakowitą ilością
dobrych i fascynujących filmów,

a dania były różne i różniaste,
od zamierzchłej starożytności,
po czasy czysto galaktyczne,

to znaczy, byłem mniej więcej w środku,
cywilizacyjnych zmagań homo sapiens,
i jego nie zgłębionych doznań i emocji,

jacy my jesteśmy potargani,
to trudno opisać, opowiedzieć i wymruczeć,
człowiek i jego namiętna płciowość umysłu,

bo wiadomo, że seks uprawia się umysłem,
a nie jakimkolwiek organem zewnętrznym,
to złuda dla cieniasów i fascynacja ciałem,

organy wewnętrznej fascynacji są boskie,
cdn,,,,,

(muszę zjeść śniadanie,
bo mnie w dołku gniecie)

pozdro,,,,

 

orionblues
 
miłej niedzieli,
wielu przyda się chwila wytchnienia,
po spotkaniach rodzinnych i przyjacielskich,

dzwonił kolega z poważnym pytaniem;
w jaki sposób wejść do jadalni,
aby nie dostać zawału?

kolacja przyjacielska
na 16 osób,
skończyła się o piątej rano,,,?

wal śmiało, to nie biegun,
a tym bardziej piec martenowski!
podpowiedziałem cichutko,,,,,

Matko boska,,,,krzyknął,
i się wyłączył,,,
chyba szybko pojadę do niego,

bo może być różnie,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
uwaga:
to utwór tylko dla tych,
co nie mają humoru,
po tych szopkowych świątecznych dniach,

zdarza się;

że ktoś stał blisko szopki,
i kopytny mu nadepnął na powiekę,

różnie to bywa na pasterkach,
a po pasterkach jeszcze ciekawiej,

bywa też,
że dzwon spada z wierzy,
a wiadomo przyciąganie ziemskie,
więc i nie wszyscy,
zdążą dobiec do stołu świątecznego,
w jednym smakowitym kawałku,

dużo pielgrzymów wraca ze śpiewem na ustach,
bo mieli w garniturze pełne śpiewniki,

co nie którzy, wywijają choinkami nad głową,
zawsze mnie dziwi,
dlaczego palą się lampki?

ale wiadomo,
wigilia to wieczór cudów,,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
z tego co czytam na innych blogach,
to małolaty mają sporo problemów,
ze sobą,,,,,,,ze swoją miłością,,,,

szczerze współczuję dla tych co im zgrzyta,  
i zarazem gratuluję, dla tych co im tyka,

samo życie, nic więcej,
zawsze się zastanawiałem
nad jednym problemem,

czy łza wypłakana ze szczęścia, jest słodka?
a łza wypłakana w goryczy dramatu serca,
jest gorzka, jak śmierć i posolona?

znajomy lekarz popadł w konsternację,
stary kumplu, to może być różnie,
co medycynie do miłości,

my zajmujemy się tylko jej owocami,
lub skutkami ubocznymi, no wiesz,
wypryski na skórze i w innych miejscach,
np;złoża roponośne,

miłość, to jak wielki bazar owoców życia,
posmakujesz nie jedno jabłuszko wypięte,
kąśniesz uśmiechniętą gruszeczkę,

czasami udławisz się czerwoniutką wisienką,
padniesz w kosz zgrabnej uroczej truskawy,
lub przygniecie cię pachnąca dynia,

nic tu bracie po rozsądku i logice,
to jest czysty kociokwik, jak narkotyk,
nic nie bierzesz, a chodzisz zygzakiem,

deszcz czy słota, wszelkie opady, zamiecie,
nie zatrzymają Ciebie, tyś jak rakieta pędzisz, po jeden uśmiech, buziaczek, spojrzenie,

po drucie kolczatym wspinasz się do niej,
co tam wojny i wybuchy wulkanów,
boso przeniesiesz ją po gorącej lawie,

gdyby na dnie oceanu rosły stokrotki,
co to tobie, spała by codziennie na nowych,
tak to jest jak facetowi oczy kwitną tulipanem,

och, och,
jak pomyślę o sobie,
ile to ja razy byłem na księżycu,

tylko po garść pyłu księżycowego,,,,,

pozdro,,,,  

  • awatar gość: jakie cudowne serca jakie to romantyczne jest:):*
  • awatar gość: jaka piękna piosenka;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

orionblues
 
powoli sam czas zaczyna się stabilizować,
wskazówki mojego zegarka do tej chwili,
były w zwisie,,,,,,ale teraz kosza liczby,

wręcz z kosmiczną prędkością,
podejrzewam, że sylwester będę miał,
około osiemnastej,,,

ale szybkie czasy,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
wiele filmów uwiodło mnie skutecznie,
w różnych gatunkach filmowych,
a jestem pieszczochem kilkunastu dzieł,

ale jest jeden film leciutki w swym wyrazie,
o absolutnym pięknie ludzkich doznań,
w sumie nie istotnych, ale delikatnie ważnych,,,,

mam na myśli aspekt tańca i muzyki,
jest taki film, który zgłębia to filozoficznie,
chirurgicznie tnie człowieka na plasterki,

pozostawiając parkiet w stanie nie naruszonym,
nie sposób jest opisać emocje, które tam grają,
widzimy tam tańczącą parę,

to nam się tylko tak wydaje, że to wszystko,
a cóż to dziwnego lub tajemniczego, prawda?
proponuję obejrzycie ten film,,,

pod prozaicznym tytułem,,,,
,,zatańcz ze mną''
polecam,,,nie pożałujecie,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
Antychryst już panuje na Ziemi!
To Barack Obama!

Armagedon ma zacząć się od objęcia władzy,
przez Antychrysta, niektórzy twierdzą,
że ten punkt programu mamy już za sobą,

proszę bardzo jacy jesteśmy pełni optymizmu,
tyle razy krakano już o końcu świata końców,
a piramidy stoją dalej i chichoczą,

na moja historyczną wiedzę takich zapowiedzi, było na bolka oko ponad 50 i to jakich,
a piramidy stoją dalej i chichoczą,

mniej więcej co 150 lat, powinniśmy się pakować,
bo frustraci religijni widzą koniec czegoś,
do cholery, nie może być tyle końców ostatnich,
bo piramidy dostaną drgawek i się rozpadną,

teraz modne jest oczekiwanie na mesjasza,
ja myślę, że jak już się zdecyduje z wizytą,
na nasz ziemski padół, to wyśle esemesa,
dopiero wtedy zachichocze Sfinks z piramidami,

jedni mówili, że Hitler to antychryst piekielny,
koniec z nami na 100% pewny, trza poczekać chwilę,
kazało się, że komuniści skopali mu zadek,
tak skutecznie, świat dostał wytrzeszczu oczu,
piramidy z cicha porechotały dalekim echem,

potem kilkunastu realistów zapowiedziało znowu,
kaplica nas czeka w żarze grzyba atomowego,
rozsądek zdecydował, że wizjonerzy udławili się,
oczywiście grzybkami, zamarynowano zagrożenie,
egipski Sfinks czknął delikatnie i zasnął,

teraz nowomodne stało się umieranie od Nibiru,
pogrzebali w kalendarzu Majów i zaniemówili,
koniec totalny, tak tam napisane i koniec,
piramidy popatrzyły po sobie znudzone głupotą,

ocieplenie nas wypaproszy skutecznie z ziemi,
nawet smród nie zostanie po nas, zgroza, zgroza,
ale po chwili drudzy zawyli dumnie, co! co!
gówno prawda, zamrozi nas na wieki całe,
zdechniemy jak psy na pustyni skuci lodem,,,
     
Sfinks już zaczął robić sobie ciepły szalik,
piramidy popłakały się ze śmiechu, mimo suszy,

i tak to jest kochani, jak ktoś nie wie,
co zrobić z życie własnym, to innych uśmierca,
snuje wizje i propozycje, ja sam już nic nie wiem,
i nie chcę widzieć, co im jeszcze do łba strzeli,

a może lepiej, niech oni se sami strzelą w łeb,
a dla rozsądnych optymistów polecam wycieczkę,
tak, wycieczkę do Egiptu,,,,,

należy wziąć ze sobą kocyk
i parę zimnych browarów,
i położyć w połowie drogi między
piramidami i Sfinksem,,,,,

aby porechotać sobie w doborowym towarzystwie,
o końcu świata,,,,

a jak będziecie mieli jakieś wątpliwości,
to popatrzcie sobie na sfinksa i w jego oko,
a potem na piramidy,,,,

dopadnie Was piramidalny śmiech,,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
nie przejmujcie się końcem świata,
tylko końcem świąt, bo przed nami sylwek,

ja już teraz myślę, co by tu wykombinować,
na poranek 1 stycznia,
aby zmniejszyć
szok pourazowy,
wstawania po balandze,,,

a bywało różnie, bardzo dziwnie;

kiedyś znalazłem w wewnętrznej
kieszeni marynarki,,,, damskie rajstopy,
po cholerę mi one na kaca?
do dziś nie wiem,,,,czyje?

nie wspomnę o schabowym w portfelu,
i jeszcze,,,,,,
ale za dużo młodzieży przed kompem,,,

pozdro, i sympatycznej zabawy na balach,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
Besame Mucho,
ten przebój zasługuje,
na delikatne wspomnienie,,,,
poświąteczne,

pozdro,,,,,