Wpisy użytkownika orionblues z dnia 25 listopada 2009

Liczba wpisów: 5

orionblues
 
wszystkie fragmenty tekstów z netu są bez mojej interwencji, nie krytykuję, jest to jedynie obserwacja istniejącej rzeczywistości, a o czym to świadczy sami się zastanówmy;
*******************************

Zawieś krzyż
Redakcja Wiara.pl)
W życiu publicznym nie wszystko zależy od nas, pokładających nadzieję w Jezusie Chrystusie. Ale w życiu prywatnym prawie wszystko. W odpowiedzi na rodzący obawy o przyszłość chrześcijan w Europie wyrok Trybunału w Strasburgu proponujemy: otoczmy krzyże szczególną czcią.

Nie cichną echa wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu nakazującego wypłacić odszkodowanie kobiecie niezadowolonej z faktu, że w szkole, do której uczęszczali jej synowie wiszą krzyże. Co robić? Jak bronić się przed ewentualnością, że niebawem ktoś wpadnie na pomysł, by z przestrzeni publicznej usunąć wszystkie krzyże?
Zacznijmy od siebie. Otoczmy krzyż szczególną czcią. W naszym życiu osobistym, w rodzinach. Bo przecież jeśli dla nas samych Ukrzyżowany będzie kimś naprawdę ważnym, z kim będziemy się liczyć w naszym życiu, „głupstwo krzyża” ciągle będzie kształtowało oblicze świata.

Co robić?
  1. Jeśli w Twoim domu nie ma jeszcze krzyża, zawieś go. Czy w miejscu centralnym, czy mniej eksponowanym – np. nad drzwiami wyjściowymi, niech będzie wyrazem wiary Twojej i Twojej rodziny.
  2. Noś krzyżyk na sobie. Mniej istotne, czy będzie drewniany, na rzemyku, czy złoty na ozdobnym łańcuszku. Czy będziesz go nosił pod ubraniem czy tak, że zobaczyć go będą mogli wszyscy, niech będzie dla Ciebie przypomnieniem, by zawsze żyć tak, jak Ukrzyżowany żyłby na Twoim miejscu.
  3.  Adoruj Ukrzyżowanego. Czy to w modlitwie wspólnej z całą rodziną, czy indywidualnej. Nie wiesz jak? Proponujemy Ci modlitwę będącą połączeniem fragmentów dwóch znanych pieśni:

Panie, Ty widzisz, krzyża się nie lękam
Panie Ty widzisz, krzyża się nie wstydzę
Krzyż mój całuję, pod krzyżem uklękam
Bo na Tym krzyżu Boga mego widzę.
Jezu,
Tobie ja żyję
Tobie umieram
Jezu, Twój jestem
w życiu i przy śmierci.

********************************

Rabini sprawdzą, czy Palestyńczycy są koszerni!

Ultraortodoksyjni Żydzi z osiedla Beitar Illit na Zachodnim Brzegu Jordanu rozpoczęli akcję przeciwko Arabom - donosi Polskie Radio. Chcą wyrzucić dwustu Palestyńczyków, pracujących tam w firmie
transportowej i w sklepie spożywczym.

Dlaczego? Żydzi twierdzą, że arabscy pracownicy
są zagrożeniem dla ich żon i córek. I naruszają "duchowość miasta".

Żydowscy ortodoksi już od kilku tygodni usilnie pracują nad pozbyciem się Palestyńczyków z osiedla. Napadają ich, biją w autobusach, na ulicach obrzucają kamieniami.
Teraz jednak rabini z Beitar Illit wymyślili nieco mniej barbarzyńską metodę.

Otóż będą oni sprawdzać... koszerność Arabów.
Nie w celach spożywczych, przynajmniej taką mamy nadzieję. Kontrolerzy mają się skupić na tym, czy pracujący na osiedlu Palestyńczycy nie łamią obowiązujących zasad.
Ci, którzy dopuszczą się pogwałcenia wspomnianej już duchowości miasta, stracą pracę.

************************************
dyskusja internautów na powyższe tematy;
*****
Micho  2009-11-24 19:55
[Niezalogowany użytkownik] POPIERAM!!! Chrześcijanie różnych wyznań powinni w odpowiedzi na wyrok Trybunału wspólnie podjąć działania by krzyż nie zniknął ze sfery publicznej. Wielu z nas nosi dyskretnie pod ubraniem krzyżyki na łańcuszku. Może warto byłoby wyjąć je na wierzch? Możemy też, oprócz wieszania krzyży na ścianach naszych domów (przy okazji zachęcam do odwiedzania strony internetowej Pomocy Kościołowi w Potrzebie, można tam nabyć krzyże z drewna oliwnego i wesprzeć tym samym chrześcijan w Ziemi Świętej), przykleić naklejkę w kształcie krzyża na nasze plecaki, torebki, notatniki itp. Możemy także, nie tylko w Boże Ciało, ale nawet w każdą niedzielę przyklejać na okna krzyże. Prosze wyobrazić sobie jak wspaniale wyglądałaby kamienica, której okna zdobiłyby krzyże... Warto też zadbać o kapliczki i krzyże znajdujące się w okolicy, odnowić je, posprzątać, kupić świeże kwiaty. Zawsze jednak należy pamiętać o szacunku dla krzyża, symbolizującego nasze zbawienie i wielką miłość Pana Boga. Otaczając krzyże naszą troską pamiętajmy, że nie robimy tego na pokaz, "aby się ludziom podobać", ale czynimy to z potrzeby serca, w obronie naszej wiary, aby dać świadectwo o Ukrzyżowanym...

******
gość22
Niedługo dojdzie do tego,że Żydzi będą sprawdzać Polakom czy mają obrzezane penisy.

******
gośćsdfghy788
Świat byłby lepszy bez religii.Ile konfliktów między narodami nie doszłoby wtedy do skutku
...
******
Behemot  2009-11-25 02:14
Do Micho: To, co proponujesz, to dopiero byłby brak szacunku dla krzyża: ("przykleić naklejkę w kształcie krzyża na nasze plecaki, torebki, notatniki itp."). I czemu miałoby to służyć? Jakaś parodia religijności. Moim zdaniem powinniśmy tak żyć, aby ludzie krzyż (Chrystusa) dostrzegli w każdym z nas - to jest prawdziwe świadectwo,,,,


pozdro, wszystkim i miłego normalnego dnia,,,
 

orionblues
 
wszystkim spragnionym spokoju,
miłego dnia,,,,,życzę,
i spadam do kombinatu,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
Obrzezanie a także ale rzadziej cyrkumcyzja, (łac. circumcisio) – zabieg usunięcia niektórych fragmentów zewnętrznych narządów płciowych mężczyzny, lecz określenie to stosuje się także wobec kobiet.

Obrzezanie to obyczaj, mający zresztą różnoraką postać, wywodzący się ze starożytnego Egiptu jako symbol czystości i szlachetności, przejęty przez religię Mojżesza, rozpowszechniony potem i obecny wśród wielu ludów: Bliskiego Wschodu (m.in. Żydów i Arabów), Afryki, Ameryki Południowej, państw Azji Południowo-Wschodniej z regionu Jawy, Borneo i Nowej Gwinei, oraz Australii i wysp Pacyfiku.

Znany był już w starożytności i rozpowszechniony w wielu kulturach, obecny jest jednak do dziś – także wśród narodów o najwyższym stopniu rozwoju cywilizacyjnego.

W judaizmie obrzezanie jest nakazem religijnym
i każdy wyznawca płci męskiej musi być poddany obrzezaniu, z reguły ósmego dnia po urodzeniu.

W islamie obrzezanie traktowane jest jako religijny nakaz lub tylko ważne zalecenie, jako że nie wspomina o nim Koran, a jedynie Sunna. Dokonywane jest w różnych krajach islamskich od ósmego dnia życia, lecz najczęściej w wieku około 14 lat. Wśród wielu innych populacji, obrzezanie jest uwarunkowane kulturowo.

W niektórych częściach świata, głównie w krajach anglojęzycznych, obrzezanie stało się pod koniec XIX wieku popularne z przyczyn związanych z argumentami quasi-medycznymi lub obyczajowymi.

czego to ludzie nie wymyślą dla własnego dobra,,,
dla własnej religii, ale potrafią też być okrutni
dla wyznawców innych wiar,,,dla nich on już jest martwy, tylko o tym jeszcze nie wie,,,

pozdro,,,,

foto 1.Rodzinny zestaw do obrzezania wraz ze skrzynką z około XVIII wieku. Drewniana skrzynka pokryta byczą skórą ze srebrnymi przyrządami.

foto2.Płaskorzeźba na wewnętrznej ścianie świątyni w Luksorze przedstawiająca scenę obrzezania, (około 1360 p.n.e.)

foto 3.Obrzezanie – malowidło z Sakkary

foto 4.Obrzezanie Jezusa. Iluminacja mszału z około 1460. Miejska biblioteka w Clermont-Ferrand we Francji.
 

orionblues
 
rozśmieszył mnie tatko toruński
swoim gestem przeprosin boskich,
jakie to wszystko jest nadmuchane i puste,
dobrze, że tatko odpuścił dla boga,

bo z jego możliwościami mogłoby być cieniutko,
moherowe szwadrony w modlitwie błagały
o pomyślność i lepszą koniunkturę radiową,
a wiadomo o co chodzi, o kasę wiernych,

nie wiem, ale ostatnio denerwują mnie symbole
wszelkich religii, ich oznaki publicznego
istnienia wśród pospólstwa ludzkiego,
w miejscach publicznych, zrobiłem eksperyment,

po raz pierwszy pod tym kontem przeleciałem
po kolei cały zestaw kanałów tv sat, a jest tego,
poraziło mnie strasznie, zupełnie nie byłem
świadom ile jest kanałów modlitewnych!

a religie? nawet se nie wyobrażacie co się dzieje,
do wyboru do koloru, cały czas coś klepią,
modlą się, czytają, przekonują, tłumaczą,śpiewają,
w grupach lub solo, dostojnicy lub wierni,

spektakl trwa 24 godziny na dobę, wszyscy święci,
poważni i uduchowieni, nie wiem, czy jest jeszcze
jakaś wiara czy religia,która nie ma swego kanału,
po wnikliwej obserwacji różne myśli dopadają człeka,

(mam tu teraz na myśli afrykę)
najsmutniejsze jest to, że za wiarę dostają jeść,
dostają ubrania, opiekę medyczną i prostą edukację
następnie jakaś charytatywna organizacja religijna
nanosi ma mapę świata, strefę swoich wpływów,

nie będę wymieniał tu wyznań czy organizacji,
ale samemu można sprawdzić, co gdzie i kto,
wystarczy tylko trochę cierpliwości i tv sat,
płynie z tego prosty wniosek, religie walczą,

jest kraj w afryce, w którym od 20 lat trwa wojna,
wojna religijna, ludzie giną milionami,
w telewizyjnym reportażu pokazany był cmentarz,
nad grobami dumnie stały symbole religijne,

tylko dwa,,,,

pozdro,,,,,

 

orionblues
 
jestem wkurzony jak cholera
zupełnie nie chce mi się pisać,
powód nie ważny, bo publiczny,
chce mi się puścić pawia,
ale do jutra mi przejdzie,
oczywiście mam nadzieję,

pozdro,,,