Wpisy użytkownika orionblues z dnia 10 stycznia 2009

Liczba wpisów: 8

orionblues
 
malazdzira
 
pozdro pinkfloydowo,

kapela o potężnej sile rażenia
ale dla ludzi z wyobraźnią,
ponieważ nie jest to muzyka
dla skakaczy cielesnych
no chyba, że dla duchowych,

ma specyficzny stosunek
do ich twórczości,
osobiście zaliczam ich
do teatru wyobraźni,
bo tak twórczo pobudzają
przynajmniej mnie podczas
ich czarownych projekcji,

jest to o wiele więcej
niż tylko piosenki, utwory,
jakieś tam smaczne melodyjki
po próżnicy czasowej,

jet w nich pewna wielowarstwowa
filozofia bytu, czarowna przestrzeń
ludzkich doznań,

gdzie kreujesz się sam
bez snów narkotycznych
i alkoholowych kaców,

jest to jak poezja recytowana
bezpośrednio i dosłownie
w samo centrów ludzkiej ulotności
gdzieś głęboko skrywanej,

której nie używa się codzienne
bo zbyt intymne i osobiste,

zbyt wartościowe aby
rozmieniać na drobne,

ale Pink Floyd
ma drogę otwartą zawsze
bo to jak nasz anioł stróż,
który bierze nas
pod swoje skrzydła,

oddajemy się temu
w pełnym zaufaniu,

pozdro,,,,,

 

orionblues
 
wszystko mi boli i strzyka
nie z powodu choroby bynajmniej,

ale praca daje mi po kościach
aerobik ogólnie wyczerpujący
przy stałej gimnastyce ciała
wyłazi mi po tygodniowej harówie,

taki niby delikatny mam zwód
plastyka malarsko - graficznego,
z dodatkiem pedagogiki,
a tu proszę konstrukcja kości
daje znać o sobie, zastanawiające,

nie chcę współczucia piszę
to tyko informacyjnie jako bloger,

ale znalazłem antidotum na te boleści
a do tego dość skuteczny finalnie,
ponieważ po rekreacji nocnej
dalej miałem bóle, postanowiłem działać,

i wymyśliłem panaceum na zbytki
wszelkich boleści cielesnych,

muzyka, muzyka, muzyka i tylko muzyka,

po uzupełnieniu napędu fizycznego
to znaczy papu lub żarcia,
z dodatkiem mycia karoserii ciała
wprowadzam proces wygładzania mięśni,

polega to na godzinnym seansie
ciężkiej pracy, przeglądu wewnętrznego
naruszonych partii konstrukcyjnych ciała,

z równoczesnym resetowaniem jej fragmentów,
a konkretnie przywracania stanu
przed bólowego,,,,,,,,,,

przepis;
należy zrobić wywar z trzech ulubionych
kawałków muzycznych, które zalegają
głęboko w świadomości miłym wspomnieniem,

ułożyć je wzajemnie w przyjazny koktajl
i dawkować sobie koniecznie w pozycji
horyzontalnej, uzupełnieniem tego może być
napój wszelki, aby nie alkoholowy,,,,,,

nie należy czytać, oglądać TV
i drapać się bez sensu byle czym
i byle gdzie,,,,,,,,,,,,,,

należy zachować bezwzględny spokój
horyzontalny i mentalny,,,,,,,
byś w lekkim letargu między snem
a jawą,,,,,

takie trwanie w byle jakim stanie,
broń boże nie zasypiać,,,bo kicha,,,,

puszczać trzy razy po kolei
pigułę muzyczną z koktajlem leczącym,
napoje dorabiać tylko w przerwach,
powyłączać wszelkie dzwonki dzwoniace
i telefoniczne abstrachujące,,,,,

podczas terapii należ myśleć rytmicznie
z muzyką lub się kołysać ze wspomnieniem
zawartym w czachoberecie,,,,,,,

chodzi o to, aby w z pamięci przywołać
stan cielesny, który władał nami w chwilach
kiedyś przeżytych, kiedy byliśmy cwani
i nie robiliśmy nic, aby być zmęczonym
tak jak dziś,,,,,,,,,

ponadto kiedyś byliśmy młodsi,
ale to już inny problem,,,,

kiedy już dokonamy trzykrotnie
ucieleśnienia psychicznego dobrego
samopoczucia,

kiedy nasze ciało drogą wykopu pamięciowego
powróci do stanu bez boleści,
możemy być dumni z autoterapii muzycznej,

zawsze twierdzilem, że siła i potęga
człowieka to nie mięśnie, a psychika,
to coś czego nie widać dokonuje cudów
i przemian w nas samych,,,,,

to samo można zrobić przy pomocy siekiery
i potem też nic nie boli,

ale nam chodzi o to,
aby dalej być na chodzie,

pozdro,,,,,,

 

orionblues
 
ciekawy jestem jak na innych
wpłynie obraz animacji
zderzenia się dwóch galaktyk
w przestrzeni kosmicznej,

a jest to wyjątkowe zjawisko
ale powszechne w życiu galaktyk,

tylko co dzieje się w tym czasie
z życiem na poszczególnych planetach,

tego nikt nie wie,
czy to życia zagłada
czy tylko firmamentu
gwiezdnego zmiana,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
ale zaskakujące są czasami
ciągi myślowe i ich skutki
dla dalszego rozumowania,

natychmiast wskakują różnego
rodzaju wspomnienia z życia,

idąc korytarzem poczułem zapach
niewątpliwie zapach kobiety,

bo tego rodzaju perfum
raczej trudno doszukać się
w otoczeniu normalnego chłopa
chyba, że to Raczek,,,

ale wracajmy do zapachu,
natychmiast zarytmił mi się umysł
utworami z dawnych lat  
w których śpiewano o kwiatach,
(lub kobietach i kwiatach)

po kiego gwinta, nie wiem
ale widocznie tak musiało być,

zauroczony tym zapachem
popijając kawkę, stało się,
i grają mi Rollingi,

istna lawina przepięknych utworów
a czasu mało jak cholera,
zresztą i tak muszę zaraz
wracaj do arbaytu,

ale do ostatniego łyka kawy
ze trzy kawałki to se posłucham
żebym spuchł, to wysłucham,

pierwszy na sluch
wpadł mi Keith Richards,


zobaczymy kto dalej
zapuka z dawnych
zapachowych rytmów,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
ten sam temacik muzyczny,
ale,,,,,,,

ta interpretacja
też bardzo mi się podoba,
nie mogłem obojętnie
przejść dalej,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
nie moglem też obojętnie
sobie przejechać obok gitary
Rorya Gallaghera,

bardzo cenie sobie jego granie
i to od dawna, co prawda
jego tęcza popularności
trochę zgasła,

ale nie dla mnie,,,,,,

kiedyś nagrałem
jeszcze na taśmę video
jeden z jego słynnych koncertów,
mówię wam,
paluszki lizać
takie grzańsko
muzyczne,,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
jak słucham Gallaghera
to odnoszę wrażenie
jakby on grał
na moich organach wewnętrznych,

bo to wszystko
co czyni z dźwiękami
to jest to,
z tego składa się mój organizm
a do tego ten rytm,,,,,

i jesteśmy w domu,
bo mamy mój muzyczny
przekrój wewnętrzny,,,,

pozdro,,,,,

 

orionblues
 
ostatnio poczytałem sobie całkiem
nie chcący u innych blogerów
na temat, źle działających
liczników na pingerze,

doświadczyłem sam tego kiedyś,
kiedy po raz pierwszy
założyłem bloga na tym portalu,
(obecne to drugie wcielenie)

denerwowało mnie to,
że licznik działał
notorycznie wstecz,

po fakcie,
kiedy znikło mi
z bloga 1000 odwiedzin,
bez zastanowienia
zlikwidowałem to ustrojstwo,,,,

założyłem bloga w innym miejscu,

ale po jakimś czasie wróciłem
jak pamiętam,
gdzieś po pół roku,

no i jestem,
a co obecnie myślę
o tych perturbacjach technicznych
o działaniu licznika
mam głęboko w stawie,

bo mi to wisi jak
gacek wielkouch w jaskini,

pozdro,,,,