Wpisy użytkownika orionblues z dnia 22 września 2008

Liczba wpisów: 9

orionblues
 
a teraz takie sobie bazgranie myślami, ni to mądrość, ni to slogan, ni to myśli uczesane, potargane, kolczaste, tragiczne, śmieszne, różne w zależności od humoru i pogody;

* Miłość jest jak samochód, kiedy skończy się paliwo, trzeba pchać, często we troje.

* Czasami pejzaż wymarzony, jest jedyną przestrzenią życiową.

* Nie każda sztuka obrazuje życie, ale sztuką dla  wszystkich jest życie.

* Czasami dla mistrza zdarza się błąd, inni  natomiast są mistrzami błędów przez cale  życie.

* Często w życiu dokonujemy wyborów, inni zdają się być wybrani przez los.

* Nie chowaj się nigdy w cieniu własnych smutków, bo zostaniesz tam na zawsze.

* Krzycz z radością gdy jesteś szczęśliwy, krzycz też gdy nie jesteś, wszyscy będą Ci zazdrościć optymizmu.

* Nigdy nie tragizuj jak coś zgubisz cennego, pomyśl ile zrobiłeś radości innym.

* Nawet posiadacze prawa jazdy, nie zawsze w życiu wybierają właściwe drogi.

* Nigdy nie lituj się nad marnym życiem muchy, zabij ją natychmiast.

* Wieżowce mają swoje zalety, jak nie połamiesz nóg na schodach, to zginiesz w opadającej windzie.

* Góry mają swoje zalety, z góry można zejść w trumnie lub ulecieć do góry ze stosu.

* Nie patrz za mocno za horyzont, bo zobaczysz swoje plecy, a nie zawsze jest to miły widok.

* Jeśli myślisz, że intensywnie myśląc coś wymyślisz, to się mylisz, będziesz tylko bardziej intensywny, ale bezmyślny.

* Szczęście nie polega na tym, aby być szczęśliwym, jak już tak pomyślisz, to koniec twego marzenia o szczęściu.

* Nie istnieją kobiety wymarzone, idealne, to marzenie pozwala nam oczekiwać, że taką się kiedyś staną.

* Jeżeli zauważysz, że ktoś ci notorycznie kłamie, że ciebie wszyscy oszukują, że wszyscy patrzą tylko na ciebie,  ostentacyjnie oświadcz wszystkim, że wyjeżdżasz na urlop na karaiby, i natychmiast zgłoś się do psychiatry.

* Jeżeli kolega w pracy drugi raz w tygodniu, spyta się Ciebie; dlaczego przynosisz worek ze śmieciami do pracy, to musisz się leczyć, boś pracocholik.

* Jeżeli rano w łóżku powiesz do żony, Marysiu połącz mnie z domem, toś skończony idiota.

* Jeżeli po całym dniu pracy, twoje buty będą czyste tak samo jak rano, toś leń.

* Nie którzy męższczyźni myślą, że jak długo oddają mocz, to są herosi męskości,  nic bardziej mylnego, to początek prostaty.

* Kobieta przeżywa dwa stresy w życiu, kiedy wypycha biustonosz watą, potem kiedy go zdejmuje przed tym, który dał się uwieść.

* Jeżeli ktoś ciebie podczas gratulacji, delikatnie poklepuje po plecach, to znak, że chętnie by ci skopał dupsko.

* Młodość mija w momencie, kiedy zaczynamy liczyć zmarszczki na portfelu.

* Samotnym można być wszędzie, towarzyskim też można być zawsze, to zależy kogo pochowają obok nas na cmentarzu.


 

orionblues
 
Słyszałem tysiące opowieści o różnych skrajnych przypadkach, ale nie należy generalizować. Kto w kraju był cwaniakiem, takim też będzie za granicą, ale są ludzie (polacy) uczciwi i życzliwi,,,,
i nie ma to rady.

Moja matka była 6 lat w USA, to co opowiadała o naszych rodakach, to przechodzi ludzkie pojęcie, na co ich stać. Mam znajomych, kolegów, przyjaciół na wszystkich kontynentach, relacje tych osób potwierdzają treść artykułu w  gazecie wyborczej.

Totalny wyzysk jest prawdą, ale też nie wszystkich firm, są firmy działające normalnie, bez znamion bandytyzmu i dzikiego kapitalizmu. Ludzie pomagają sobie beziteresownie, są życzliwi, ale jest w populacji zagranicznej około ,,20% polskich padalców'', którzy wypracowują opinie o całości.

Nie którzy obywatele dosłownie uwierzyli w to, że pieniądze leżą na ulicy, a oni pojadą pozbierają i będą milionerami, nowej cwanej generacji polskiej. Niestety tam trzeba pracować normalnie, być solidnym, dokładnym i punktualnym, co po niektórym nie mieści się w głowie.

W ich żyłach krąży system pracy socjalistycznej, brakoróbstwo, niedokładność, pijaństwo, nie punktualność i ludzka chamota. Potem zaczyna się tragedia i bandytyzm pospolity, nie zaczepiają krajanów bo żywot krótki, pozostają nie rozeznani w sytuacji nowi emigranci, to doją ich bezlitośnie, żyć trzeba.

Dochodzi też do morderstw rabunkowych, kradzieży i bandyckich napadów z innych powodów. Są polacy działający tam już w strukturach lokalnych, pomagający nowo przybyłym z życzliwości bez opłat.

Proszę popatrzeć na organizacje polonijne działające na świecie, maja najniższe wpływy z akcji charytatywnych w porównani z innymi grupami migracyjnymi.
Dlaczego, bo polacy po za granicami są skąpi i wyrachowani. Taka sytuacja była w roku ubiegłym w Londynie, chodziło o utrzymanie znanej i cenionej placówki, przyczółka polskości. Nie wiem jak ta sprawa się skończyła, ale z ostaniej informacji wynikało, że sytuacja była już patowa.

Nie potrafimy po za granicami zjednoczyć się i działać wspólnie dla dobra innych przyjeżdżających, nawet ci co zostają na stałe, asymilują się lokalnie i nie udzielają się na rzecz polskich placówek.

Jednym słowem z kraju zabieramy ze sobą to co najcenniejsze, wzajemną wrogość i nie ufność, czysty obraz życia parlamentalnego i partyjnego, przecież przykład idzie z góry.

Prasa, radio, telewizja nawet kościół od samego rana każdego dnia dba o to, abyśmy ciągle żyli w amoku zdrady, podejrzliwości, chamstwa, obelg, nie tolerancji, gwałtu, molestowania, malwersacji, bandytyzmu, a potem się dziwimy, jacy my dzicy i prymitywni.

Ale na szczęście nie wszyscy, i to cieszy.

Polecam Państwu tekst na portalu WP, oto jego fragmenty i przykład jednej opinii;    

,,Polak Polakowi pomoże za granicą. Wesprze. Podwiezie. Poinformuje. Ale odpłatnie. Szukasz noclegu? Nie wiesz, gdzie szukać pracy? Od czego rodacy, którzy tak jak ty zaczynali?
Jeśli jednak nie masz kilkunastu funtów, czy dolarów w kieszeni, możesz się zdziwić. Twój dawny sąsiad, którego miesiąc temu widywałeś na ulicy w Poznaniu, czy Warszawie i na którego teraz przypadkowo wpadłeś w Londynie, może udać, że cię nie zna.''

2008.09.22 07:30
Witam Pare tygodni temu ktoś ze znajomych wyjechał do Anglii z ogłoszenia - do pracy. Okazało się to wielkiem oszustwem i kłamstwem. Ogłoszenie było zamieszczone w gazecie wyborczej - w polskiej gazecie!!!!! Na miejscu okradli i oszukali znajomego, cud ze uszedł z życiem. Co jest śmieszne? To ze to byli polacy współpracujący z arabami, gdyby ktos nie dał kasy to .... Wiem, ze ktoś pewnie powie, ze zrobiłby inaczej, ale zeby wydawać osądy trzeba najpierw tego doświadczyć i przeżyć. Dzis ten człowiek, ma jeden wielki uraz bo przeżycie takiej traumy pozostaje na całe zycie. I co dalej z takimi ludzmi? To jest pytanie, ale co się dziwić to tylko zwykły polaczek, czyli wystawiona o nas opinia jest jak najbardziej trafna, pijacy i złodzieje w pełnej krasie. Rewelacja. Dzisiaj wstydze sie ze jestem tego samego pochodzenia, bo nikt na całym świecie z narodów tak nie postępuje jak tylko polacy!!! Więc przestrzegam wszystkich. Pozdrawiam
 

orionblues
 
*dzięki Lill, za przesłanie linku,,,,

wstęp jest pięknie liryczny,
mogliby tak ciągnąć do końca,
bez wokalizy i byłoby cudownie,
pozdro,,,,,  


 

orionblues
 
znam Marca z innych utworów,
innego repertuaru,
ale jego wykonanie hotelu,
nie nalezy do bardzo udanych,
mnie bardziej zachwyca to,
co się dzieje z tyłu w tle,
ta aranżacja jest super,
wyrzucić wokal,
i mamy fajny kawałek instrumentalny,
to tylko moje zdanie,
bo muzycy znakomici,,,
pozdro,,,

 

orionblues
 
cytat z dzisiejszej prasy;
,,Edyta Herbuś, jedna z najpiękniejszych i najbardziej utalentowanych tancerek i aktorek oznajmiła ostatnio, że czuje się nieśmiertelna! Zwycięstwo w Eurovision Dance Contest 2008 było dla niej tak wielkim sukcesem, że dzięki niemu gwiazda programów rozrywkowych i seriali czuje się nieśmiertelna''.

Oj z tą nieśmiertelnością to mogą być problemy i to szybko, bo tak na dobre zastanawiam się, z czego ja znam Edytę, z jakich ról i gdzie.

Nie oglądam seriali obyczajowych,  nie oglądam seriali tanecznych, oglądam dobre filmy, spektakle, kabarety i lubię sobie poczytać.

Może ona coś napisała dobrego, a ja nie byłem już tydzień w księgarni, może wydała nowy album, z super muzyką i z jej tekstami. Może to wina, że daleko mieszkam od stolicznych scen teatralnych, nie byłem na premierze nowej adaptacji ,,Romeo i Juliet'', z nią w roli głównej.

Nie bywam też w barach i na balangach w Warszawskich klubach, abym widział ją roztańczoną na blacie baru, bo sam bardzo lubię potańczyć, np, tango o 4 nad ranem, na dlugim blacie baru. Może mijam się Edytą, ona tańczy w jednym, a ja w drugim barze.

Był już kiedyś system, który mi od najmłodszych lat wciskał, że jeden facet jest ciągle żywy, mimo że cały czas leży martwy. Nigdy nie mogłem zrozumieć, o co tu chodzi, jak pytałem ojca o to, to zaraz krzyczał zamknij się, bo na sybir nas wywiozą.

Potem po latach edukacji wykapowałem bajkę o tym Leninie, tyle o nim dobrego napisali, a ludzie go tak nienawidzili. Potem zrozumiałem, że nie wsztystko co się pisze to prawda, no chyba że, to pisze Moskiewska Prawda.
Potem się okazało, że oni też piszą kaszanę, raz jedni ścigają tych co pisali źle o tamtych, a teraz ci ścigani żalą się, i ścigają tych co kiedyś ich ścigali.

Jaka ta literatura skomplikowana.

Tak się zastanawiam, co to jest to zwycięstwo w Eurovision Dance Contest 2008, widziałem finały przypadkowo w barze klubowym. W przesympatycznym artystycznym towarzystwie, prawiliśmy o sztuce współczesnej, a na ekranie skakały jakieś pary, ktoś przez ramię krzyknął, my też są, i to wszystko.

A teraz czytam w niusach o nieśmiertelności artystycznej panienki, no nie wiem, czy ona wie co gada i do kogo, a zresztą baby tyle gadają. Teraz dla mnie  sytuacja się zmieniła radykalnie, teraz ona żyje i krzyczy że będzie wieczna.

Jak znam historię, to ci wszyscy co tak mówili, to smutne, ale umierali bardzo młodo i szybko. Zastanawiam się jeszcze,  czym ona chce załużyć się kulturze polskiej, światu, kiedy ona zdobędzie ten dorobek artystyczny i w jakiej dziedzinie artystycznej.

Ale, ale życzę wszystkiego najlepszego, tylko proszę, niech nas nie straszy nieśmiertelnością już dziś,,,,,,
pozdro śmiertelnego,,,
 

orionblues
 
napociłem się tak,
na temat Herbuś,
że wzięło mnie,
na posłuchanie gwiazdy,
popatrzenie na uroki,
prawdziwych gwiazd,
oraz ich talentów scenicznych,
talentów wokalnych,
calkiem możliwe,
że Liza przejdzie do salonu,
niesmiertelnych aktorek,
naszych czasów,
ale przynajmiej wiedziałbym,
za co,,,,,,,,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
w sumie jest to niesamowite dzieło,
zawsze chętnie wracam do tego filmu,
i poszczególnych piosenek,
bo to sa dzieła same w sobie,
praktycznie już klasyka filmowa,
to się nazywa zagrać rolę,
w taki dziele,,,,,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
w tym dziele nastąpiła kumulacja,
gry aktorskiej, muzyki, tekstu i gestu,
układy sceniczne, taneczne,
wszystko to stanowi bajkę,
która nas uwiodła,,,
skutecznie,,,
pozdro,,,

 

orionblues
 
Liza, ona to ma eksploziv,
w sobie,,,,,,,,
co tu słowa,,
jej widok,
jej śpiew,
jej gest,
to jest wszystko,
o czym marzą młode aktorki,
aby być potęgą scen światowych,,
pozdro,,,