Wpisy użytkownika orionblues z dnia 14 września 2008

Liczba wpisów: 23

orionblues
 
od pewnego czasu brzydzę się,
telewizją polską jak zarazą,
ale po ciągłej pracy w szkole,
i pracowni swojej,
chciałem trochę pomieszkać w domu,

poczytać i popatrzeć,
na filmy którymi uracza nas,
telewizja w sobotni wieczór,
pomijam fakt, że wszystko reklamują,
jako hit i premierę,
co z tego, kiedy praktycznie,
wszystko człowiek już widział,

ale nie w tym jest problem,
wykańczają mnie reklamy,
w pierwszych dwóch projekcjach,
do końca filmów nie dotrwałem,
przez reklamy, nie mogłem fizycznie,
psychicznie, mentalnie i obywatelsko,
wytrzymać reklam piwa,

wlewają ten mocznik wieczorem,
bez umiaru i sensu,
nie jest to ani śmieszne,
ani odkrywcze ani inteligentne,
4 reklamy po kolei to browary,
w których wywracają świat,
na lewą stronę,

czego tam nie zobaczysz,
od animacji bzdurnej,
po zdobywanie szczytów górskich,
lot w kosmos, stada koni,
pogonie, nurkowanie w głębinach morskich,
przyjaźń piwna,

szukanie filizofii życia,
w spożywaniu piwa,
przechodzi ludzkie pojęcie,
i przekracza wszelkie granice,
granice ludzkiej głupoty,

i to rozpijanie narodu na siłę,
to jest tworzenie nowego gatunku,
homo browarus idiotes,
a może lepiej homo mocznikus kretynus,

nie wiem jak inni,
ja tego nie wytrzymuję i wściekam się,
normalnie mnie nosi,
jak kradną mój czas w nocy na piwo,

z natury rzeczy,
bardzo angażuję się oglądając film,
a tego rodzaju wstawki kretyńskie,
burzą mi odbiór całości,
człowiek robi się jałowy,
i stygnie emocjonalnie,

całość robi się bez sensu,
zanika we mnie potrzeba,
kontaktu z telewizją,
i staję się wyrachowany tak jak oni,
pozostają płyty z filmami,
i kanały satelitarne,
oraz źródła przyjacielskie,

śmiem trwierdzić śmiało,
że tego typu praktyki,
zniszczą w człowieku emocje,
zdepczą delikatność,
postrzegania świata i wyjałowią,
z cech najbardziej wartościowych,
w prawdziwe uczucia i odczucia,

wszystkim odradzam kontakt,
z młodym człowiekiem,
wychowanym na tych kanonach,
wartości człowieczej.
,,,,,,,,
pozdro,,,


 

orionblues
 
nie wiem jak wy, ale ja przepadam,
za tym miastem, za jego murami,
nasiąknięte obrazami i słowami,
nie skłamię,kiedy powiem,
że kocham to miasto,
jest takie mistyczne,
tajemnicze i czarowne,
jak tam czuję nosem historię,
słyszę kroki sprzed wieków,
czasami wydaje mi się,
że Wyspiański idzie za mną,
Gałczyński pognał dorożką,
gdzieś na murku, siedzi Matejko,
nad szkicem uliczki,
w bramach słychać śpiew,
karczm dawnych,
gdzieś w ogródku letnim,
Marek zamyślony,
nowe strofy skreśla sercem,
jak patrzę na cienie,
Wawelu odbite w Wiśle,
to widać orszak królewski,
spacerujący nabrzeżem,
czasem mijam się z Mehofferem,
który śpieszy aby,
skończyć swój ogród tajemny,
miasto czar i baśń żywa,
trzeba tylko,
umieć to zobaczyć,,,
pozdro,,,

 

orionblues
 
Marek nam odszedł,
ale pozostał słowem,
i muzyką w naszych sercach,
na wieki,
będzie nam śpiewał,
wszędzie gdzie będziemy,
nie pozwoli być samotnym,
w Warszawie, Paryżu czy Bostonie,
nawet Ustrzykach Dolnych,
będzie nam nucił,

kto pierwszy był człowiekiem,
,,,,,,,,,,,,,,
w dzikie wino zplątani,
,,,,,,,,,,
nie dokazuj miła, nie dokazuj,,,
,,,,,,,,,,
dam konika cukrowego,,,
,,,,,,
brzmieć będzie wszędzie,
cichutko w naszej duszy,
gdy tylko zamarzymy,
aby był obok nas,
a jest zawsze,
,,,,,,,,
pozdro,,,,,

 

orionblues
 
jak zmierzyć pewne wartości,
wartości słowa i ich przesłanie,
które jak drogowskazy wskazują,
nam rytm serca i skutkują,
podniesieniem głowy do góry,

by policzyć gwiazdy,
dla spokoju duszy,
by nie być samotnym,

otuleni słowem poety,
nie spacerujemy wśród drzew,
ale one nas prowadzą,
przez życie doświadczone,
naszym ludzkim bytem,

one już tu były,
gdy ojcowie nasi,
śluby wierności składali,
swym wybrankom serca,

kiedyś Jan pod lipą,
strofy córce pisał,
a dziś dziewcze młode,
te rymy seru dyktuje,
a cień drzewa jak dawniej,
jej lico cieniem chroni,

stoi drzewo jak druch,
a my idziemy orszakiem,
który znika,
za horyzontem czasu.

 

orionblues
 
zawsze mnie nurtowało pytanie,
na ile kraina łagodności,
którą znajdujemy w tekstach,
poezji śpiewanej przez Marka,
zmieniła mentalność lub uduchowiła,
pokolenia naszej młodzieży,
na ile ona żyje w nas,
na ile nas kształtuje,
w życiu codziennym,
czy ma wpływ na nasze,
kontakty wzajemne,
czy też tylko jest chwilą ulotną,
podczas jej słuchania,
a życie utwardza nas szorstko,
w kontaktach wzajemnych,
oto jest pytanie,
kto jest z nas człowiekiem,
kto będzie nim ostatni,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
możecie mi wierzyć lub nie,
ale ile razy wspominałem ten utwór,
nigdy nie moglem go namierzyć,
a dziś normalnie cud się stał,
wpisałem nazwisko i jest,
pamiętam jak to usłyszałem,
po raz pierwszy to struchlałem,
zuroczony klimatem i łagodnością,
klimatyczny utwór został mi w pamięci,
na długie lata,
wiele razy pytałem przyjaciół,
czy posiadają go w zbiorach,
nigdy nikt nie miał,
polecam go gorąco,
taki utwór to rzadkość,
i jaka urocza,,,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
jeszcze jeden rodzynek skaldów,
śpiewają o świecie który umiera,
na naszych oczach,
zadeptany przez ludzi pędzących,
za horyzont szukać tego,
co mają obok,
,,,,,,,,,pozdro,,

 

orionblues
 
niech młodzi posłuchają,
jak kiedyś śpiewano,
o miłości,,,,,,,
nie gorzej ni lepiej,
po prostu uczucie,
się nie zmienia,
zmieniają się tylko,
style muzyczne,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
jeszcze inny rodzynek,
w zupełnie innym stylu piosenka,
o minionych czasach,
ale o tych samych sprawach,
które nie pozwalają spać po nocach,
młodym duszyczkom,
rzuconym na ocean uczuć,,,,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
Boże jak patrzę na tą fotkę z biskupami,
to mi się źle robi,
przecież oni nas zdepczą  i zetrą na popiół!
Czy oni się gdzieś rozmanżają po katach,
skąd ta armia?
Zeżrą nas z kretesem,
brakuje jeszcze pochodni i stosów.
Gdzie my ludzie idziemy z nimi,
na narodową pielgrzymkę do nieba,
do Watykanu leżeć plackiem?
Jak patrzę tę fotkę to widzę,
obrazy średniowieczne,
ale patrzę na datę, mamy 2008 rok.
Na co nam starczy w kraju,
toż my już jedna wielka gromnica,
która ledwo dymi.
Nie jestem komunistą,
i nigdy nie byłem,
są jakieś rozsądne granice,
wszystkiego na tym świecie,
sami patrzymy ze współczuciem,
na społeczności wschodu,
jak tam religia podporządkowała,
sobie życie społeczne i władzę,
a w czym my jesteśmy lepsi,
w kraju budują się tylko,
kościoły, banki, sklepy telefonii,
a gdzie biblioteki, teatry, kina,
placówki kulturalne dla młodzieży,
ośrodki wyższej użyteczności społecznej,
smutne i przykre,
i bez przyszłości,
zupełnie mnie już nie dziwi,
że coraz więcej intelektualistów,
używa nazwy klecholand,
zamiast Polski.

 

orionblues
 
jakaś nostalgiczna ta niedziela,
przedtem Elżbieta Wojnowska,
a teraz Edyta i zamiast,
toczy się debata o oceny z religii,
o wolne na trzech króli,
jak byśmy nie mieli innych problemów,
ciężko tak jakoś człowiekowi,
widzę jak żyją ludzie,
jeszcze ta fala molestowania,
gwałtów na własnych córach,
tak zupełnie nie smacznie,
i pochmurno na duszy,
przeraźliwa rzeczywistość,
ta obecna jesienna,
dopada człowieka,
refleksją, co jeszcze,
szykuje nam dzień następny,
temperatury spadły gwałtownie,
opłaty podniosą znowu,
za życie na wszystko,
dwie paczki papierosów,
kosztują 9 bochenków chleba,
świat oszalał cenowowo,
dla naszego zdrowia,
dziekuję,
za te dobro.

pozdro,,,

 

orionblues
 
trzeba pójść na spacer,
i poszukać odpowiedzi,
na wietrze,
jak śpiewa Bob,
on to śpiewa,
już ponad 30 lat,
może nie umiemy słuchać,
,,,,,,,,,
pozdro,,,

 

orionblues
 
takie dueciki,
to mogę podziwiać,
całymi godzinami,
ale osobno też,
z wielka radością,
pozdro,,,

 

orionblues
 
pytam się kolegi czy się pochuśtamy,
muzyczką delikatną, nie rozumie,
o kogo chodzi, nie może znaleźć,
odpowiedniego wykonawcy,,,,,
o Enyę,,,,,a może być,,,
to już wszystko wiadomo,,,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
ten utwór usłyszałem,
a może bardziej zobaczyłem,
na muzycznym kanale satelitarnym,
był to zupełnie inny,
świat estetyczny,
pod każdym względem,
wręcz nie pozwolił mi,
odejść do końca utworu,
i w tym momencie Enya,
mnie ma jako swego fana,
ale z tego co wiem z bloga,
to nie jestem,
osamotnionym fanem,
jej twórczości,,,,,
pozdro,,,

 

orionblues
 
a może coś nastrojowego na wieczór,
The Everly Brothers, ale z muzykami z klasą,
sami zobaczycie, wspominają stare utwory,,
z lat ich świetności,,,,,,
pozdro,,,


 

orionblues
 
większość pingerowców powinna,
pamiętać ich kompozycje w oryginale,
lub z innych wykonań i opracowań,
bo skomponowali masę przebojów światowych,
wiele ich utworów istnieje,
w wersji instrumentalnej,,,
pozdro,,,

 

orionblues
 
ten utwór hit światowy,
jest chyba z 15 innych wykonań,
różnych stylach nawet w metalu,
ale ta kompozycja,
rozpalała kiedyś serca,
kiedyś słyszałem bajeczne wykonanie,
w stylu contry,
z cudownym chórem w tle,
normalnie podgrzewało człowieka,
romantycznie i tanecznie,,,
pozdro,,,

 

orionblues
 
a to znowu spopularyzował Nazareth,
też świat oszalał,
na tle tej kompozycji,
sam słyszałem w sierpniu,
na koncercie Nazarethu,
pozdro,,,,


 

orionblues
 
a to też mistrzowskie wykonanie,
Orbisona bardzo romantyczne,
wyśpiewane z pietyzmem,
tak jak wszystko co robił Orbison,
musiało być dopieszczone,
perfekcyjnie,,,,,
pozdro,,,

 

orionblues
 
w tym utworze dopiero słychać,
czym dysponował Roy,
jego głos ciepły lekko drżący,
wprawiał kobiety w ekstazę,
zresztą ja się dziwię,
konia by położył spać,
bez problemu,,,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
jaka kobieta odmówi jazdy po parkiecie,
przy takiej muzyce,
toż to można się przykleić,
nie tylko do parkietu,
wpaść w ramiona na dobre,
tylko jak się potem wyrwać,
z muzyki i klimatu,
tak pięknie poczętego,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
Nauczanie o piekle pojawiło się we wczesnym chrześcijaństwie, a rozkwit przeżywało  w ciemnym i ponurym średniowieczu.
Z chrześcijańską nauką o piekle jest kłopot, trudno ją pogodzić z tezami o boskim miłosierdziu, na które dziś kładzie się szczególny nacisk.

Duńscy teologowie postanowili rozwiązać problem raz na zawsze, dla dobra swych wiernych.

Likwidując piekło wraz z jego obsługą, dlaczego wiernych trzeba straszyć piekłem, a religię przedstawiać jako krew, pot i cierpienie.
I jak to pogodzić z nieskończonym miłosierdziem Boskim, które jest jego główną, najważniejszą dobrą cechą.

Zdaniem duńczyków błędem w tłumaczeniu jest też jedna z najsłynniejszych wypowiedzi Jezusa:  
,,W domu Ojca mojego mieszkań jest wiele''

W dokładnym przekładzie brzmi ona;  
,,W domu Ojca mego są mieszkania dla wszystkich''

Już od dawna toczy się wśród nich dyskusja nad koniecznością nowego spojrzenia na biblię, nie tyle w duchu współczesności, co powrotu do źródeł.
Pan zesłał nam wieczystą miłość, dlatego nikt nie trafia do jakiegoś tam piekła na męki wieczne.

I to wcale nie dlatego, że złoczyńcy nie powinni tam trafiać, a dlatego, że ręka Pana wydobędzie nas z każdej otchłani piekielnej.
Kościół nie wypracował jak na razie spójnej teorii odnośnie piekła, a przede wszystkim Szatana, którego istnienie jest jeszcze bardziej problematyczne.

Jednak biskupi już zalecają pastorom, by na te pojęcia nie powoływali się zbyt często,
lutranie mają raczej traktować piekło i Szatana jako pewne metafory, opisujące stan zamętu w duszy żywego człowieka.

Nigdzie w Biblii piekło nie jest wymienione jako konkretne miejsce, gdzie czekają nas wieczyste męki i ognie piekielne, jak na obrazie Hansa Memlinga.

Piekła nie wolno czynić elementem nauczania Kościoła, chodzi tu raczej o męki duchowe, jakie mogą owładnąć każdym z nas. Dania wzięła przykład z Norwegii, gdzie trwają prace nad zupełnie nowym przekładem Biblii.

Nie będzie to jedynie kosmetyka, jak w przypadku nowych tłumaczeń katolickich, zmierzająca co najwyżej do uwspółcześnienia języka, ale owoc pracy teologów i językoznawców, pragnących zbliżyć się do znaczeniowego jądra Biblii.
Często całkowicie zakrytego przez późniejszą tradycję.

Duńczycy od lat pracują nad jak to określają, przywróceniem Biblii do stanu początkowego,  już dawno zapowiadał całkowitą rezygnację z duchowego pojęcia Piekło i zastąpienie go terminem czysto geograficznym, ,,Gehenna''.

Założyciele chrześcijaństwa mówili o ,,Gehennie'' jako o konkretnym pojęciu geograficznym: miejscu na południe od Jerozolimy, gdzie starożytni judejczycy wyrzucali śmieci i zwłoki przestępców psom na pożarcie.

Proszę się więc domyślić, co ta ,,Gehenna Ognista'' oznaczała naprawdę, podobnie w nowym przekładzie nie będzie pojęcia duszy.
Dawni mieszkańcy Judei używali tego terminu wymiennnie;  za życie, albo człowiek. Nie ma więc czegoś takiego jak zbawienie duszy, zbawić można tylko człowieka jako całość.

Bowiem tak naprawdę trudno zrozumieć: dlaczego wiernych trzeba straszyć piekłem. Tak więc już nie długo dezaktualizacji ulegnie słynna wizja sądu ostatecznego, gdzie ważone są uczynki człowieka, i wedłe zasług następuje segregacja na potępieńców i rajskie ogrody, wiecznego szczęścia.

Taka wizja zupełnie zmienia postać rzeczy w kwestiach piekielnych, bo tak w sumie, to kto tego piekła się bał realnie, chyba tylko dzieci na religii.Ale potem ono samo się spala w ich świadomości.