Wpisy użytkownika orionblues z dnia 29 sierpnia 2008

Liczba wpisów: 2

orionblues
 
Apel senatorów USA: dozbroić Gruzję przed atakiem Rosji, to jakiś horror, oni chyba są nie normalni.
Podejrzewam że obaj są umoczeni interesami  z przemysłem zbrojeniowym. Widzą tam możliwość upchania w gruzji, zardzewiałego sprzętu wojskowego. Bo żadne racjonalne powody za ta inicjatywą nie stoją.

Jedyne rozwiązanie tego problemu, to jest droga negocjacji i rozmów, a jakiekolwiek działania militarne, stawiają gruzję na pozycji tragicznej, straconej.
Dozbrajanie też nic nie da nikomu, tylko rozwścieczy rosjan, dziwię się, że gruzini w to wierzą, jest to bezsensu.  

"Agresja rosyjska to wyzwanie dla ładu politycznego i wartości europejskich. Jest to najpoważniejsze wyzwanie wobec tego ładu od czasu, gdy Slobodan Miloszević uwolnił demony etnicznego nacjonalizmu na Bałkanach. Idzie zatem o to, czy wytyczona zostanie nowa linia podziału w Europie między wolnymi krajami i krajami przypisanymi do rosyjskiej autokratycznej orbity" - piszą obaj senatorowie w środowym "Wall Street Journal".

Politykować to oni sobie mogą za oceanem, to tylko słowa, a tu jest lub nie być dla gruzji i całego narodu.

"Broń ta zapobiegnie ponownemu wybuchowi konfliktu i będzie jasnym sygnałem, że nie pozwolimy Rosji siłą zmieniać granic suwerennych narodów" - czytamy w artykule.
Zdaniem senatorów należy także "sprawić, by NATO nabrało wigoru jako sojusz wojskowy, a nie tylko polityczny".

Przecież to jawne nawoływanie do wojny w europie, należy ich posadzić w zakładzie odosobnienia na długie lata, za te kretyństwa, to jacyś szaleńcy.

Przecież interwencja NATO, to wojna w całej europie, nie, oni nie są normalni.

Szlag mnie  trafia jak czytam takie głupoty, politycy od śmierci całych narodów, poszli won! Z tymi kretyńskimi pomysłami.  

Ponadto uważam, że każdy strzał w tym konflikcie, to porażka cywilizowanego świata. Bo takie bawienie się polityczne tym konfliktem może eksplodować w każdej chili eskalacją działań wojennych, i co dalej, kto z zachodu pójdzie umierać za gruzję, senatorowie amerykańscy lub ich synowie?
 

orionblues
 
Nie wiem jak dla reszty obywateli, ale te ciągłe kłótnie, między tymi urzędami przestały być śmieszne.
Dwa piony administracji krajowej, non stop wymieniają noty, w mediach oskarżają się wzajemnie o takie pierdoły, że człowiekowi robi się przykro i smutno.
Dwa przeciwstawne obozy państwowe użerają się wzajemnie jak wściekłe psy, o co im konkretnie chodzi, nikt nie wie.  

Obecna sytuacja w kraju nie jest wesoła, ważą się sprawy emerytur obywatelskich, płac w stosunku do inflacji, nauczyciele planują strajk 1 września, stocznie zagrożone są likwidacją, a panowie oddają się pielęgnacjom własnych animozji.

Konflikt rosyjsko - gruziński jest ważną sprawą zagraniczną, nasz udział na forum międzynarodowym jest konieczny w rozwiązaniu tego problemu, nie przeczę, ale istotne sprawy wewnętrzne, powinny być analizowane i rozwiązywane równolegle.

Jesienią czeka nas następna fala podwyżek, to wzbudzi powszechne niezadowolenie społeczne, sytuacja najmniej uposażonych pogorszy się znowu.

Nowy rok szkolny dość skutecznie uszczupla portfele rodzin wielodzietnych, wszystkie przybory szkolne znowu podrożały sporo, szczególnie książki.

Najlepiej na tym wszystkim wychodzą inwestycje tatulka, od radia piernikowego, uzupełnił dokumentację i teraz pieniążki popłyną szeroką strugą na konto paciorkowe.

A my obywatele musimy poszukać sobie innego tatulka dobroczynnego, musimy powołać swoją opatrzność dobrotliwą, która będzie żebrać pieniądze na cele społeczne, na cele oświatowe i kulturalne, bo ministerstwa odpowiedzialne za to, śpiewają nam drugi hymn narodowy,,,,nie mamy środków!