Wpisy użytkownika orionblues z dnia 28 sierpnia 2008

Liczba wpisów: 17

orionblues
 
a teraz posłuchajmy tego utworu,
bez udziału cudownej publiczności,
aby przekonać się o jego sile,
powiem że jest to jak modlitwa,
piękny,,,,,,,,,,
pozdro,,,,,


 

orionblues
 
ale ta Lara ma możliwości głosowe,
włosy stają w szeregu jej wielbicieli,
strasznie uduchowiona women,
sama w sobie klasa,
no i oczywiście romantic uroda,
popatrzcie, blondynka,
a potrafi, chyba obali mit,
blond przygłupa,
pozdro,,,,,


 

orionblues
 
Ja oczywiście popieram władze w tej kwestii, dyrektor prestiżowego weneckiego muzeum przeprosił muzułmankę, która musiała opuścić budynek z powodu chusty zakrywającej jej twarz.

Do incydentu doszło w sobotę muzeum Ca' Rezzonico, gromadzącego dzieła sztuki XVIII wieku. Muzułmanka, która zwiedzała muzeum z rodziną została poproszona przez ochroniarza o zdjęcie chusty. Kobieta odmówiła i wyszła z budynku.

Co te pogięte religie wyprawiają z człowiekiem, w sumie to mi szkoda wszystkich kobiet wschodnich religii, że muszą się zasłaniać, bo jakiś dewiant miał jakieś widzenie. Co za głupota, jakby mu się ukazało i powiedziało, że faceci muszą chodzić w spodniach z trzema nagawkami, a na głowie muszą nosić świński zasuszony ryj, to co?  

Włoskie przepisy antyterrorystyczne zabraniają zakrywania twarzy w miejscach publicznych, jednak rzadko są egzekwowane w przypadku muzułmanek. Ja jestem z a tym, aby zaczęli się trochę cywilizować,  bo jak to długo będzie trwało?

Tu już nie chodzi o same religie i ich zasady, ale o godność człowieka, przecież to prawie jak niewolnictwo.

Jeszcze jedna sprawa mnie dziwi, skąd ta pogarda w stosunku do kobiet w religiach, dlaczego brodate robactwo, tak nimi gardzi.

Sami se powinni codziennie owijać drutem kolczastym swoje męskie żołędzie, jak tacy cwani, ale niech nie znęcają się nad kobietami.

Ostatnio czytałem, że nagminne jest polewanie twarzy kobiety kwasem z byle powodu, i nie spotyka dzięcioła za to, żadna  kara. Było też kilka podpaleń kobiet żywcem, to jakiś horror, czy nie można nic w tej sprawie zrobić.

Dobrze, że mnie nie walnęło żadną religią po mózgu, zresztą jak tak można poniewierać kobiety, ludzie toż to paranoja.

Media donoszą, że ochroniarz może zostać zwolniony. Tymczasem w regionie Wenecji Euganejskiej, gdzie dochodzi do licznych konfliktów z muzułmańskimi imigrantami, mężczyzna został uznany za bohatera.

Giancarlo Gentilini, burmistrz położonego na północ od Wenecji Treviso, powiedział, że ochroniarzowi należy się nagroda.

Popatrzcie tylko, jakie różne reakcje wywołują swymi zwyczajami ludzie wschodu, z terroryzmem oczywiście nie ma żartów.  

Ale niech się odczepią od kobiet, jak można aby podczas 40 stopniowych upałów, kobieta chodziła w tym worku religijnym, to trzeba być nieźle wypaproszonym z logiki. A gdzie współczucie?
 

orionblues
 
polecam ten utworek,
dla porannych poszukiwaczy,
ukrytych myśli nie dokończonych,
a może coś rewelacyjnego,
zatrybi przy porannej kawie,
muzyka ludowa,
ziółka dla duszy,
a szczególnie z nad jeziora Titikaka
muzyka pełna zadumy i klimaterii,
pozdro,,,,,


 

orionblues
 
poranny bluesik zdrowia i energii,
doda na cały dzionek,
proszę bardzo każdy po kubeczku,
i na rusztowanie,,,,
a cieplutki jeszcze,
energetyzowany na kościach,
i wywarze z klimatów malayowskich,
smacznego,,,,,,
pozdro,,,


 

orionblues
 
Księża nie chcą uczyć religii, bo boją się uczniów, to mają klechy problem z odwagą pedagogiczną. Dżentelmeni w czerni myśleli, że przyjdą do szkoły, a wszyscy padną na kolana i zapadnie grobowa cisza.

To teraz na własnej sutannie, poczuli trudy pracy pedagoga w polskiej szkole. Nie jest to łatwa celebra mszalna, tu przez 45 minut trzeba być komunikatywnym , a można nie dożyć końca lekcji.

Społeczeństwo nam się wyluzowało totalnie, wolność wypowiedzi, wolność gestu, wolność myśli, wolność ciała, wogóle jesteśmy wolni jak dym z kadzidła, lub jak dźwięk dzwonów kościelnych latający po osiedlu.

Takie czasy,  ludzie więcej myślą, lub wogóle nie zadają sobie trudu, z tym procesem umysłowym.  Jednym słowem ludzie się wycwanili do wszelkich granic możliwości, co nie którym to nawet trudno, narząd mowy zmusić do powiedzenia, dzień dobry.

Ale to już zupełnie inny problem, siostry i księża zgodnie narzekają, że uczniowie często naśmiewają się z nich i stawiają w niezręcznej sytuacji. Zdaniem duchownych, w polskich szkołach brakuje dyscypliny, głośne rozmowy przeszkadzają w prowadzeniu zajęć, a lekcje religii służą odrabianiu zaległości z innych przedmiotów, lub grę w kulki.

Zgadzam się z tymi stwierdzeniami, tylko można użyć innego stwierdzenia - uczniowie usiłują grać w kulki. Natomiast stanowczy i sympatyczny pedagog, z delikatnie wrodzonym talentem perswazji, doświadczony praktyką, z uśmiechem na ustach oddali te potrzeby uczniowskie.

Śmiem twierdzić, że nauka religii to nie tylko klepanie paciorków i objawianie tajemnicy stwórcy przy zamianie materii w homo paciorek. Trzeba jeszcze mieć trochę ulotnego uroku stanowczości pedagogicznej, która okiełza te stado dzikich gimnazjalnych bizonów.
Klasa to nie preria, lub lub dzikie stepy ukrainy, klasa to nie hordy tatarskie, można się z nimi dogadać bez miecza, ale trzeba mieć doświadczenie.

Kościół z natury swojej historycznej stawiał zawsze na swoim, używając do tego różnych metod perswazji bezpośredniej, czasy templariuszy już minęły, stosy też ostygły. Topienie też wyszło z mody, dziś kulturalne słowo, to oręż pedagoga, jest to istna szermierka na poziomie olimpijskim, słabeusze nie mają tu czego szukać.

Może tu trzeba szukać przyczyn tej bojaźni, katechetów, sióstr i klechów wystraszonych. Ponadto przekazywanie materiału przedmiotowego, to też sztuka, tu nic łopatą się nie włoży, młodzieżowa betoniarka intelektualna, wyrzuci to szybko z powrotem.

Lekcja musi być atrakcyjna i na luzie, w dopuszczalnych granicach, może też być dyskusyjna fragmentami, ale pod warunkiem panowania nad żywiołem, bo inteligentne hieny natychmiast przejmą inicjatywę. A potem to trzeba mieć przygotowaną drogę ewakuacji z placówki oświatowej, aby nie być pogryzionym.

Nie wnikam w wartości materiału katechezy, tylko należy pamiętać gdzie się jest i z kim, sala szkolna to nie kościół, nie ma tu klimatów sakrum i powagi. Można też prowadzić lekcje na wesoło i z humorem, znam takich pedagogów i mają naprawdę duże sukcesy.

Jest jeszcze wiele innych czynników warunkujących zachowanie młodych do katechezy, ogólna nie ciekawa sytuacja kościoła w wielu sprawach społecznych. Toczące się dyskusje w domach, mają swój wpływ na świadomość młodego pokolenia.

Wszelkie media i internet dokładają swoją krytyczną cegiełkę do całości postawy młodych obywateli. A ponadto świat się zmienia, a kościół trwa na starych fundamentach i dogmatach, co często koliduje ze współczesnym stylem bycia. Niereformowalność kościoła działa na jego niekorzyść skutecznie.

Często na różnych portalach internetowych można przeczytać zwierzenia młodych, na temat religii, ,,chodzę, bo starzy każą, bo inaczej zrobią obciach na kasie'' lub inny, ,,chodzę na relę, bo robimy takie jaja, że nie wyrabiam''.

Lub bardziej poważne; ,, u nas...pamiętam te okrutne czasy, kiedy każda uroczystość rozpoczynana i zwieńczana mszą musiała być :/ w najgorsze śniegi i zimno, do nieogrzewanego kościoła :/ to był horror... dlatego nie chodziłam w te dni do szkoły ;)''

Nie jest to problem prosty społecznie i edukacyjnie, wymagający przemyślenia, ja osobiście jestem za tym, aby religii nauczano w kościele, tam jest odpowiedni klimat.
Udział lekcjach religii powinien  być decyzją młodego człowieka, uczenie na siłę, nic tu nie da, ani kościołowi ani człowiekowi.

Taka decyzja powinna by podyktowana wewnętrzną potrzebą ducha człowieka, tradycją rodzinną, innymi względami,,,,,ale nigdy nakazem administracyjnym. Amen.
 

orionblues
 
Krwawa rzeź chrześcijan w Indiach, indyjskim stanie Orisa już piąty dzień trwają pogromy chrześcijan, dokonywane przez hinduskich ekstremistów. Na terenach ogarniętych zamieszkami wprowadzono godzinę policyjną, władze wydały także rozkaz strzelania do wszystkich, którzy jej nie przestrzegają.

W atakach na chrześcijan w Orisie zginęło kilkanaście osób, spalono dziesiątki kościołów i kaplic oraz zrujnowano setki domów. Chrześcijanie stanowią tam nieco ponad 2% ludności i wywodzą się z najbiedniejszych warstw społecznych. Ekstremiści hinduscy od dawna zapowiadali, że chcą ograniczyć ich obecność na terenie stanu.

Tylko co jest dokładnie przyczyną tych wydarzeń, wojny religijne trwają nieustannie od czasów średniowiecza. Gdzie się podział ekumenizm światowy, czy jakakolwiek z wiar dogada się z inną, oj chyba nie jest to możliwe, co potwierdzają fakty.

A co na to ich przywódcy religijni, nie potrafią ze sobą rozmawiać, kto konkretnie inspiruje te ohydne mordy i w imię jakich ideałów i dogmatów.

Co na to panujący w komnatach Watykanu Benedykt XVI, co na to ich pasterze Indiach.

A może to watykan wtyka swoje trzy grosze, na nie przyjaznym mu gruncie indyjskim. Ktoś miał widzenie, jak to kiedyś bywało, zobaczył całe indie w wielkiej procesji katolickiej z papieżem na czele, a  tu rzeczywistość okazała się tak okrutna. Walka o tereny wpływów religijnych powinna być dokładnie przewidziana i przeanalizowana, bo agresywna ekspansja zawsze kończy się gniewem ludu.

Popełniane błędy kończą się obecną rzeźnią  chrześcijan.
 

orionblues
 
tyle czasu i ani słowa o Bee Gees,
a chłopakom należy się pamięć,
za dokonania muzyczne,
oczywiście najlepiej wrócić,
do ich kompozycji,
a jest tego sporo,
ile fajnych klimatów,
wnieśli do naszego życia,,,
dziś na początek,
ten utworek,,,
pozdro,,

 

orionblues
 
kiedyś była popularna piosenka,
płonie trabancik w lesie,
wiaterek smrodzik niesie,

a dziś nastała moda na inne płomienie,
płoną cysterny z ropą,
płoną magazyny z amunicją,
płoną kościoły i zamki,
płoną lasy na całych wyspach,

świat się zmienia,
nie da się tego ukryć,
sytuacja polityczna,
też gorąca,
zaraz może zapłonąć,

lato się kończy,
dzieci zapłoną,
szaleństwem nauki,

płonące pozdro,,,,


 

orionblues
 
Naprawdę jak na jeden kraj, tyle klęsk w tam krótkim okresie czasu, to tragedia. Ludzie z ulgą westchnęli, jak jedna śpiewająca blondynka oświadczyła, że ma nas dosyć, i wjeżdża odżywiać się makaronem.
No to jakoś się pozbieramy do kupy i wszystko powróci do normalności, a tu cholera z kanalizacji wyłażą sobotwóry z piekła rodem..

Mateczko naturo, dlaczego nie replikujesz kogoś innego, godnego i dumnego, może cię zmyliło, że ona mówi o sobie ,,królowa jest tylko jedna''.

To dałaś się zwieść okrutnie, z niej taka królowa, jak ze mnie biskup polowy na Madagaskarze.

Zresztą czego królowa, gdyby się tak zastanowić, kto i kiedy ją koronował na ten tytuł, chyba że królowa punku skupu opakowań szklanych w Pierdułkach Stęchłych, na ziemi bieszczadzkiej.

Kraj o tak bogatym życiu intelektualnym na przestrzeni dziejów, a tu takie niskie loty sceniczne w krótkich spodenkach. Mickiewicz, Słowacki, Norwid i Niemen w grobach się przewracają, jak posłuchają, czego kraj słucha i na co patrzy.  

Oj biedni my, biedni, i zblazowani upadkiem pieśni ludu, moralnością ich prowadzenia się, i gwarą potoczną, co zgryzotą codzienną pachnie.

Mistrz Jan z Czarnolasu złocistym słowem myśli słał w kraj, naród pouczał, fraszkami wzbogacał, a teraz wstyd nam przed światem, że ciało gołe, słowo gołe bez treści, ulicami płynie.

Cóż począć trzeba w kraju, gdy miernoty wzorem dla młodych cnotą i wzorem, co szkoła umysł nasyci, koncerty to tekstami spłuczą, do cna pustego.

Pamiętam profesora Bardiniego, on miał oko, on miał słowo kulturą i tradycją polską płynące, co za bystrość umysłu i bezpardonowość szczerą, nie mlaskał jak myślał.

Wykształcił kwiat  naszych scen profesjonalnych, jestem pewny, gdyby żył, ponad połowa dzisiejszych gwiazd, zamiatała by sceny przed występem prawdziwych osobowości sztuki.

Profesorze wróć, bo ze scen naszych polskich oborą zaciąga!
 

orionblues
 
znam dokładnie historię kapeli,
z jaki trudem przebijali się,
z rodzinnej australii do świata,
przez europę,
jak ich lekceważono za barwę głosu,
jeden producent im powiedział,
że nie będzie lansował kastratów,
a potem sam się chciał wykastrować,
ale kasa mu sie wykastrowała za karę,
takie dziwne losy ludzie spotykają,
na swojej drodze do sławy,
ale dobrze się stało,
posłuchajmy miłych braci,,,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
Przytoczę tu parę przykładów,
które obalą ten mit o sromocie kobiecej,
wszystkie przypadki wydarzyły się na terenie kraju,
a świadczą dobitnie, że kobiety są pomysłowe,
wytrzymałe, dziarskie, przebiegłe, mocne,
i lepiej z nimi nie zadzierać,
bo finał  może być przerażający dla samca.

jedna białogłowa w słusznym wieku 70 lat,
postanowiła poszaleć po sklepach,
przez cały dzień dała upust swoim chuciom,
efektem tego były pełne torby przeróżności,
tak obładowana i szczęśliwa wracała do domu,
gdy zaskoczona została postawą dżentelmena,
który postanowił pomóc kobiecie w jej kłopocie,
zaproponował pomoc transportową do domu,
ale radość nie trwała długo,
co innego byłojego celem,
a mianowicie zaspokojenie jego chuci podłych,
bez skrupułów zaciągną kobietę w krzaki,
począł zdecydowanie zdzierać opakowanie,
w powstałej szarpaninie młodzian nie zauważył,
że kobiecina szykowała na niego oręż skuteczną,
w jedną i drugą dłoń narwała pokrzyw,
a potem zrobiła mu klasyczny młynek,
na jego rozpalonych seksualnie policzkach,
facet z przerażeniem opuścił stanowisko gwałtu,
poparzony uciekł, ale nie daleko,
policja nie miała problemu ze znalezieniem,
napalonego poparzeńca pokrzywowego,
był widoczny z daleka,
zarazem ma daleką drogę do wolności,
grozi 12 lat na leczenie,
poparzeń, dobre co,,,,,,,,,
70 letni pomysłowy  puszek marny,,,,,
pozdro,,,,,
 

orionblues
 
wyobraźmy  sobie,
że ta 70 letnia kobiecina,
miała na imię Izabelle,,,,
pozdro,,,,,


 

orionblues
 
Przytoczę tu parę przykładów,
które obalają ten mit o sromocie kobiecej,
wszystkie przypadki wydarzyły się na terenie kraju,
a świadczą dobitnie, że kobiety są pomysłowe,
wytrzymałe, dziarskie, przebiegłe, mocne,
i lepiej z nimi nie zadzierać,
bo finał może być przerażający dla samca.

jedna przeurocza młoda kobietka,
żyła sobie szczęśliwie ze swoim menem,
wszystko było super do chwili,
kiedy jasny grom ja walną w pewne popołudnie,
sympatyczna poczta pantoflowa,
dostarczyła jej tragiczna informację,
w 100% pewna i sprawdzoną,
,,,,,,,,,,,,,,jej kochaś,,,,,,,,,,,,
ja zdradza bezczelnie w obliczu jej uczucia,
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
nie oszalała rozsądna kobieta,
nie zalała się łzami w zatraceniu,
postanowiła wymierzyć mu sprawiedliwą karę,
ułożyła strategiczny plan działania,
i przystąpiła spokojnie do jego realizacji,
stosując urokliwe kobiece sposoby,
wywiozła go do lasu, czarem swoim spowodowała,
że chłopicho się rozebrało do naga,
świadom smakowitego kąską,
nawet nie zauważył, kiedy jego luba,
zacisnęła mu kajdanki na dłoniach,
które zamiast jej ciała,
tuliły namiętnie drzewo,
ale to nie koniec zemsty,
najlepsze zostawiła na koniec,
dosłownie na koniec jego męskości,
mocno zacisnęła na pożegnanie,
swoją jedwabną apaszkę,
tak dumna ze swego czynu,
zrobiła mu parę uroczych fotek,
które zamieściła w internecie,
a zdradziecki organ z apaszką,
cały czas obejmował drzewo,
na koniec okazała litość,
zadzwoniła do jego matki,
i dokładnie opisała gdzie jej synek,
udaje leśnika Maruchę,,
na zadane jej pytanie,
czy nie jest okrutna,
z uśmiechem odpowiedziała,
że wszyscy ponosimy karę,
za własne czyny,,,,,,,
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
ja myślę, że chyba ma racje,,,,
pozdro,,,,

swoją
 

orionblues
 
wyobraźmy sobie, że ta zdradzona kobieta,
wymierzająca sprawiedliwość samcowi,
ma na imię Michelle,,,,,
pozdro,,,,


 

orionblues
 
Przytoczę tu parę przykładów,
które obalają ten mit o sromocie kobiecej,
wszystkie przypadki wydarzyły się na terenie kraju,
a świadczą dobitnie, że kobiety są pomysłowe,
wytrzymałe, dziarskie, przebiegłe, mocne,
i lepiej z nimi nie zadzierać,
bo finał może być przerażający dla samca.

policyjny patrol kończył już patrol,
gdy drogą gminną spokojnie jechał rowerek,
a na rowerku wesoła kobiecinka,
coś podejrzanego w niej było,
coś ich zastanawiało,
że ona taka wesoła i sobie pogwizduje,
postanowili sprawdzić to dziwne przeczucie,
o co tu chodzi, coś jest grane,
zatrzymali ten pojazd gwiżdżący,
podeszli do kobietki z humorem,
a ona dalej sobie gwiżdże,
nagle poczuli straszne pieczenie w oczy,
załzawili się strasznie, co jest,
normalnie czysty spirytus,
zdezynfekował ich oczy,
ale było zdziwienie w komendzie,
kiedy odczytali wynik alkomatu,
skromne 5,6 promila alkoholu,
popatrzyli na siebie jak na wisielców,
to nie możliwe, jednocześnie stwierdzili,
powtórzono badanie nowym miernikiem,
precyzyjnie ten sam wynik,
a kobieta stoi spokojnie i mówi ,
że się śpieszy do domu do męża,
policjanci zdziwieni,
że kobieta wogóle stoi na nogach,
postanowili ją odwieść do domu,
gdy zapukali do drzwi,
przywitał ich kompletnie pijany mąż,
w tej sytuacji postanowili zawieść ją,
na izbę wytrzeźwień, ale kobieta wykapowała,
ich niecne zamiary,
postanowiła gotóweczka ratować swój los,
włożyła 100 zł do notatnika policjanta,
ten się wkurzył,
finał będzie w sadzie o przekupstwo,
grozi jej paka i rozstanie,
mężem od kieliszka,,,,,
udana w sumie para,,,,,,
pozdro,,,,,,
 

orionblues
 
wyobraźmy sobie,
że ta dziarska kobieta,
rozkochana we właściwych mocnych trunkach,
to lady in red,,,,,,
pozdro,,,,,