Wpisy użytkownika orionblues z dnia 28 lipca 2008

Liczba wpisów: 11

orionblues
 
wszystkim w sieci na dobranoc,,,,,pozdro!


 

orionblues
 
Show wokół polityków nie gaśnie, sami rozkręcają coraz to szersze pola rażenia, jako prawdziwe twarde chłopy, sięgają po broń.
To jeden, to drugi przypominają sobie nagle, że kiedyś w dłoni jednego, widział palec na cynglu a wylot lufy miał między oczami.

Zaczyna być ciekawie i groźnie zarazem, ale może to jest sposób, aby uniknąć kompromitujących spektakli z immunitetem. Trach i pochowają razem z immunitetem, po co potem debatować.    
Czysty zysk czasowy i media mniej obciążone, ale jest jedno ale, ja sobie coś przypominałem. Jeżeli politycy posiadają broń, to czy społeczeństwo może czuć się bezpieczne.

Popatrzcie tylko jak oni wściekle debatują, jakie oni mają oczy, ile nienawiści jest na ustach, a ile nie smacznych tekstów produkują te usta. Wściekłość plus broń, zawsze daje ten sam wynik, coś pada sztywnego na grunt.

Kiedy tak popatrzę na ich wściekłe oczy, to już obiecuję sobie, nie pójdę na żadne spotkanie polityczne, a wyborcze tym bardziej.

Ile to razy prasa donosi, że gdzieś tam 18 trupów szaleńca bez powodu. Podobno broń sama strzela raz w roku, to ja poczekam aż sama wypali we właściciela, dlaczego we mnie, nie widzę powodu.

Ja jestem za tym aby polityków nie wypuszczać uzbrojonych na teren kraju, w parlamencie tak, tam teren zamknięty strzeżony.
 

orionblues
 
W sumie to mamy bardzo zdolnych sportowców, a to że przegrywają we własnych
dyscyplinach sportowych, to nie sympatyczny  zbieg okoliczności. Chłopaki są waleczni jak tury, uparci, co w sporcie często decyduje o sukcesie.
Bardzo często elokwentni interlekutorzy w programach telewizyjnych, gwarzą o swojej wielkości, komu to oni nie dokopią.
Uczesane i wypudrowane gwiazdy sportu, z uśmiechem na ustach, szerszym niż ekran nie jednego telewizora, swobodnie i lekko podtrzymują na duchu, wiadomo biało-czerwoni górą!

A potem widzimy na boisku masarnię, jak tyłki im  kroją w plasterki.

No nie wyszło, my chcieli, oni są winni bo wygrali.

Myśmy byli przygotowani na lepszego przeciwnika, a los sprawił, że zagraliśmy ze słabszym i przegraliśmy.

Proszę, takie coś filozofom do głowy by nie przyszło, tacy waleczni. Ale hola, przepraszam są waleczni, nie jest to relacja z meczu, ale z walki piłkarzy;

Radosław Majdan, piłkarz i zachodniopomorski radny Platformy Obywatelskiej, oraz Piotr Świerczewski, były reprezentant Polski – trafili w ręce policji. Mężczyźni zostali zatrzymani – bo jak dowiedziało się RMF FM – wywołali awanturę w pensjonacie w Mielnie.
Prawdopodobnie byli pijani i agresywni. Gdy przyjechali policjanci, aby ich uspokoić, piłkarze ich zaatakowali. Zostali zatrzymani za znieważenie policjantów. Tę noc spędzili więc w policyjnym areszcie.

Proszę forma przyszła trochę potem, kiedy wszyscy jej oczekiwaliśmy, ale jest, to cieszy, trener też powinien zadowolony, taki atak przeprowadzony na boisku, to jeden strzał i dwie bramki - takich mamy orłów.
 

orionblues
 
Taki komunikat może pojawić się w przyszłości w polskich środkach masowego przekazu, do ewentualnego przeciwnika. Technika techniką, ale sprzęt techniczny ma swoje fanaberie, jak dziecko.
Znamy przypadki kiedy to armata sama wystrzeli, nikt nie wie dlaczego, pistolet się zatnie przy goleniu.
A i z ludźmi  bywa różnie, żołnierz zaśnie na warcie, a w tym czasie z 50 milinów chińczyków przeszłoby w papciach przez granicę, też tak może być. Nie dawno hitem internetowym był żołnierz, który czołgiem zapieprzał po wódkę, demolując posesje wokół, wojsko ma potrzeby wysublinowane..

Z bronią bywa różnie, chłopaki strzelają ciężkim kalibrem na poligonie, co drugi to nie wybuch.
Za rok chłopaki po szli na grzyby i wrócili w słoikach zamarynowani, wtedy wybuchł. Co poradzisz człowieku marny puchu, leży sobie taki nie wybuch i myśli nudno,,,,,

A samolot, głowa mała, on sam lata, po co tam jeszcze pilot, no chyba jako pasażer,  
niech se popatrzy,  jaka to technika go unosi nad chmurki, czujesz się jak aniołek.

A teraz nawalił myśliwiec dwuosobowy, a po co drugi pilot, to jeden nie da rady, kiedy samolot sam może walczyć z 20 przeciwnikami.
Jak po co, pogadać samotnemu trudno, a w karty pograć, to już koniecznie trzeba pary. Tylko nici z gadki i kart, kiedy w połowie licytacji puli, dym gryzie w oczy, trza lądować.

Coś ta  samotnie  latająca  technika coraz częściej potrzebuje człowieka, aby przytulił, śrubokrętem pogrzebał, połaskotał po kabelkach, skrzydełka potarmosił moherkiem, szybkie przetarł.

Przecież te cuda techniki myślą, a jak myślą to czują, tak tak jak konie, znacie to powiedzenie, Pańskie oko konia,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
 

orionblues
 
lub,,, nie oddam go katu, on mój ci, on mój ci,,,,,, aż łezka w oku mi się zebrała, kiedy Jagienka zarzuciła białą chustę na głowę Zbyszka, i dokonała prawa tradycji dawnej.

Przypomniałem sobie obrazy z naszej klasyki literackiej. Taki my naród waleczny, za naszą wolność i waszą, szliśmy ku glorii chwały bez względu na wiek czy płeć.  
A co dziś naród przodków chwalebnych ma w sobie, otóż ma i to, że strach się bać.
 
Proszę bardzo, żywcem wyjęte z kart historii;

,,27-letnia mieszkanka Płouszowic zaatakowała siekierą policjantów, którzy przyjechali, by doprowadzić do więzienia jej małżonka. Pozabijam, a męża nie oddam! - krzyczała do funkcjonariuszy,,,,,,,,,,, mój ci on,,,,,,mój co on,,,,,,,nie oddam,,,,

Boże drogi, widzisz a nie grzmisz, prokuraturo sprawiedliwa, zlituj się nad tą kobietą, oddaj jej jedynego, takiej okazanej dziś miłości, na scenie teatru  nie uświadczysz, toż to zabytek uczuć i oddania na tym świecie.

Grozi jej teraz do 10 lat więzienia, w Polsce już zniesiono wszelkie zasady rycerskości białogłów dawnej rzeczypospolitej rycerskiej, szkoda.
 

orionblues
 
Glinka się rozwodzi,
dlaczego?
retoryczne pytanie,
Bo lubi, kocha własne wesela!
 (orionblues)


 

orionblues
 

przyjacielu,
nie zdrowo jest leżeć,
po sutym obiedzie,
wiesz co, to Ty idź za mnie,
na spacer, a ja poleżę za Ciebie.
         (orionblues)


 

orionblues
 


jaka ta historia jest dziwna,
wypadek autokaru w Szwecji,
7 Niemców lekko rannych,
a jak przybyli do Norwegii w 43,
to wielu Norwegów było ciężko rannych.
              (orionblues)


 

orionblues
 
Retoryczne pytanie, łatwiej będzie powiedzieć kto twierdzi inaczej, bo to mniejszość ciemniejsza, ale i czarna też. Watykan, episkopat, kurie biskupie, radio piernikowe, będzie twierdzić do ostatniego paciorka, że absolutnie nie, państwo nie jest klerykalne.

A kto powie, że odwrotnie, to atak na kościół i Boga lub jego mamuśkę.

Majestat jego mości kościółek, tyra jak może, tu hektarek dostanie, tam sprzeda, tu mu domek oddadzą za włości z XII wieku,  tam w ktoś w spadku zapisze.
W dzwony walą, aż w kościach trzeszczy, a naród zmoheryzowany biegnie, cześć godności ludzkiej pochylić, przed władzą duchową na ziemi.

A kto się nie boi ducha, br,br, wszyscy, a kto się boi czarnego luda, br,br, wszyscy.
To wszyscy śpiewają w przedszkolach, potem inny repertuar w podstawówkach, klasyka czerni, zadymia mózgi w szkolnictwie średnim.

Kiedyś w dalekich mrokach cywilizacji, na piaskach cywilizacji też byli kapłani, i to jacy, cwaniaki nad cwaniakami, o wszystkim decydowali. Słoneczko chodziło im jak na smyczy, księżyc jadł im z ręki, nawet majestat faraona, musiał chylić czoło przed naczelnym kapłanem klechów.
A pasibrzuchy z nich byli straszni, ołtarze ofiarne musiały być ciągle pełne, tego wymagało prawo boskie, boga RA. Za wszystko trzeba było im płacić złotem, szczerym złotem, lubowali się w przepowiadaniu przyszłości, którą sami tworzyli. Kasa z tego mówię wam, błyszczała jak złoto w zasobach rezerw federalnych USA.
To mniej więcej taki interes, jaki fryzjer w polsce zorganizował na ustawianiu meczy.

Dla przykładu, wychodzi kapłan przed świątynię, podnosi łapki do góry ku słońcu, i recytuje;

jutro w blasku południa,
staną na przeciw siebie,
dwa znakomite pomioty  ludzkie,
turlać one będą obłość dyniastą,

ku otworom w skale nawierconym,
ten kto więcej razy,
obłość w cieniu skryje,
ten jest godny i przez boga wybrany,

po nocnych modłach i błaganiach,
odpowiedź blaskiem słońca przyszła,
bowiem ,,Legiosi'' pod sfinksem zrodzeni,
niepokonanym będzie, nim słońce,

cień sfinksa zdąży rzucić za niego,
na dwa łokcie, natomiast pomiot drugi,
ulec musi, nim cień cztery łokcie sięgnie,
bowiem ,,Spartacze'' Aleksandryjskie,

wino nocami przelewali  dziewki macając,
bracia kapłani już sakwy ze złotem,
po stronie ,,Legiosów'' ufnie postawili.

oczywiście wygrali ,,Spartacze'' z Aleksandrii, a zgadnijcie gdzie poszła kasa?
Pozdro,,,