Wpisy użytkownika orionblues z dnia 24 lipca 2008

Liczba wpisów: 34

orionblues
 
ciekawa mieszanka stylów,,,,,,,,robi wrażenie,,,,


 

orionblues
 
posłuchaj tego faceta,,,,,
ma dużo do powiedzenia,,
bez agresywnych środków,
przekazu,,,,


 

orionblues
 
a teraz historycznych  czterech gości,,,,klasycy,,
w muzyce dużo namieszali,,,,ale fajowo,,,
pozdro,,,,


 

orionblues
 
przecudownej urody utwór,,,,te ich klimaty,,,,
ciągną się za mną do dziesięcioleci,,,
i nie męczą,,,,
mało tego tęsknię,
za tym światem,,,
pozdro,,,


 

orionblues
 
Prezydent się rządzi,
Pan Jarosław nie jest dłużny,
i też się rządzi,
Premier rządzi, bo nie ma wyboru,
parlamentarzyści też się rządzą,
bo za to biorą kasę,
rządzą się komisje,
bo mają w tym interes partyjny.
Rządzą wszyscy i się pocą, co raz który,
staje przed komisją bo przerządził,
raz minister się spieni,
bo poseł mu nawrzucał gnoju,
przez okno medialne.
Teraz poseł ma stanąć,
jak kobyła u płotu,
bo był szczery, powiedział co myślał.
Komisja popatrzyła co warknął,
pomyślała w interesie społecznym,
że tak być nie może,
teraz wszyscy,
oczekują na przeprosiny.
Oj co to będzie,
minister ma przeprosić tego,
a tamten tamtego,
bo jak nie przeprosi,
to biada mu i posiedzi w zawieszeniu,
a jak wyrok,
to ma następną komisję.
Ludzie po co parlamentarzystom naród,
i jego sprawy,
kiedy oni ze sobą maja tyle roboty,
że ojczyzna mała.
Oj co to będzie,
cztery fajery to za mało,
do tej rozpierduchy.
A gdyby był Lepper,
Giertych i o.Rydzyk,
chroń nas Panie,
bo powodzie idą,
a może na nich idą,
skumuluje się wielkie tsunami,
i niech ich zmyje.
Spraw Panie.
 

orionblues
 
Ktoś najwyraźniej chce aby obywatelowi robić wodę z mózgu, ale widocznie jakie partie, takie metody. Powiem więcej, jacy ludzie taka polityka, widocznie dużo polityków wywodzi się ze śmietnika, bo tam można znaleźć ich rodowód.
Robi się coraz śmiesznej i smutniej, mam nadzieję, że obywatele któregoś poranka na to wszystko puszczą pawia. Władza zachowuje się jak rodzina z Pragi warszawskiej, ciągle nawalona, a dzieci latają w powietrzu.
Czas ucieka, w kraju tysiące problemów, a rządowi i całej reszcie palma odbija, nie jest to powód do optymizmu. Z powyższych powodów dzieje się to co obserwujemy, samowola i przekręt wyprzedza przekręt, partyjniacy w amoku gryzą się miedzy sobą jak wściekłe psy.
Ja mam tego po dziurki w nosie, mało mnie interesuje szczekanie urzędów na siebie, wybraliśmy ich do kierowania państwem, a oni zachowują się jak w sanatorium dla czubów.

Bitwa o immunitety, łapówki, teczki, podsłuchy, wyzwiska, taśmy, świat wokół posuwa się do przodu, a my znajdujemy się w kwarantannie, wszyscy się zastanawiają, czy jesteśmy normalni. Traktują nas tak, na co zasługujemy, przygotowania do Euro wykopano na plan dalszy, potem ogłoszą pospolite ruszenie, aby uratować honor narodowy. Wszystko całkowicie jest do bani, śmiem przypuszczać, że oni nie potrafią nic rozsądnego zrobić dla kraju, a jedynie bić pianę wokół własnego egoistycznego dupska.

Walka się toczy teraz o prezydenturę Tuska, jegomość Jarosław planuje premierostwo, a brat myśli o drugiej kadencji, a naród ma zapieprzać aby finansować partie? O nie krzykacze, sami sobie zróbcie wykopki!
 

orionblues
 
Pawlak: jest nadzieja na zmniejszenie drożyzny!

Mało się nie udławiłem kawą ze śmiechu, to trzeba mieć tupet i być facetem z jajem, aby pieprzyć takie mądrości. Wiadomo PSL, kapucha, buraki, szczypior i sałata, parę ogonów i ryczące rogi mleczne, podstawa materii do tuczenia narodu i on, karmiący naród pierdółkami.

Średnio upośledzony gimnazjalista to wie,
że energia reguluje ceny produktów rolnych i nie tylko. Ale dla tego chłopo-działacza polityczno-rolnego, trzeba aż ,,Salonów Politycznych'' by stwierdzić;
*że wiąże się to z pewną poprawą sytuacji na rynku paliw!

Teraz matoli naród, uświadomiony tą skibową mądrością zaniemówił, przechodząc obok CPNnów wspomni geniusz pawlaczy, że  dzięki  mocnej złotówce ceny paliw mogą wrócić do rozsądnego poziomu. Waldemar Pawlak wyraził nadzieję, że przełoży się to na obniżkę cen.

A jak się nie przełoży, dzięki spekulantom rządowym?

W Sejmie na wniosek opozycji odbędzie się w czwartek debata o przeciwdziałaniu drożyźnie, cholera jasna, to oni teraz ustala ceny paliw na świecie i zdechniemy w dostatku.
 

orionblues
 
Metody działania stare jak świat, atakować niespodziewanie jak wilk, w najbardziej sprzyjającym momencie. Podrzucić pretekst i stanąć w obronie moralności i racji stanu, krótkie zdawkowe informacje, że się jest zaskoczonym takim obrotem sprawy.

Tylko dlaczego oczy tak szczypią od tej piany mydlanej, z daleka czuć mydełko FA, przepraszam FE.
Teraz jak widać obie strony stosują te metody i przed kamerami machają anielskimi skrzydełkami, słodkie oczka nie mogą kłamać, tylko dlaczego usta przy kłamstwie mlaskają?

Kraj katolicki, wszędzie można się potknąć o krzyż, coś mi świta, może to rozwiązanie, nie wiem, ale pogłówkować i podywagować można.

Mam genialne rozwiązanie, trzeba powołać spowiednika parlamentalnego, niech wysłucha strony i znakiem krzyża, wskaże sprawiedliwego i uczciwego. Nie zdradzając treści spowiedzi, rytuał będzie zgodny z kanonami i dogmatami.

A kto jest najbardziej zaufanym klechą świątobliwym, oczywiście tata ojciec dyrektor skarbonka Rydzyk. Naród z uwielbieniem moherowym pójdzie za nim wszędzie, to i wysłucha jego niebiańskiej sprawiedliwości na kolanach.

Ubóstwiany naród stanowy USA,  wierzy swoim wybrańcom bezgranicznie, bo składają przysięgę na konstytucję i biblię, popatrzcie jaka to potęga, mimo że dolar zdycha. Co prawda w żadnym z urzędów w USA nie uświadczysz znaku krzyża, chyba po to, aby nie rozpraszał rozsądku budżetowego.
Co kraj to obyczaj, Watykan ostatnio ogłosił klops finansowy mimo, że krzyży tam najwięcej, licząc metry kwadratowe powierzchni na jeden znak wiary.

Jaki płynie wniosek z tego rebusa, krzyż nie ratuje kasy, dlatego tata ojciec skarbonka
Rydzyk, apeluje o datki na jego konto, a ono pojemne jak oceany globu.

Prawdy się nie kupuje, kruszy,  zgłębia, znajduje, wymadla, rozważa, podrzuca, nasi parlamentarzyści starają się tylko ją lekko przerobić na własny obraz i podobieństwo, a jak ona jest widzi każde dziecko, kiedy mu dajesz patyk jako lizak.  
To też prawda, patyk mógł być już lizakiem, albo kiedyś nim będzie, lub będzie służył zupełnie innym celom, to też prawda.

Oto cała polityka,  strategia wilka.
 

orionblues
 
jak to dobrze,
że istnieją ludzie,
artyści,
ich produkty przekraczają,
wszelkie granice,
i nikt ich nie gani,
a wręcz kocha,
dlaczego?
bo sztuka płynąca z serca,
uczłowiecza i tonuje,
jest natchnieniem i pokarmem,
dla milionów duszyczek,
bez względu na wiek,
płeć i język, posiada to,
czego brakuje politykom,
zakale cywilizacji.


 

orionblues
 
zabrać ludziom muzykę,
tragedia homo,
to odbarwić zieleń,
uciszyć ptaki,
oczy wyschłyby z płaczu,
skroplić chmury,
wyrównać góry,
drogi prowadziłyby,
w odchłań cichej pustki,
w świat polityki i bólu.


 

orionblues
 
dlaczego patrząc na pejzaż,
słyszymy muzykę,
dlaczego patrząc w oczy,
słyszymy głos,
dlaczego po czasie,
słuchając muzyki,
widzimy to wszystko,
i słyszymy szepty,
nam drogie,
czujemy powiew wiatru,
leżąc w łóżku,
bo miejsca nas pamiętają,
chwile nas pamiętają,
i tęsknią,,,,,
tak jak my,,,,
za nimi,,,
a o tym wszystkim,
śpiewa melodia
całemu światu,,,,
krążąc od duszy,
do duszy,,,,


 

orionblues
 
takie melodie mogę słuchać do końca świata i potem od początku,,,,,,,tego wam tez życzę,,,
pozdro,,


 

orionblues
 
jeszcze jeden cudowny rodzynek z naszego raju muzycznego,,,,dlaczego tak nie ma wokół,,,,,
pozdro,,


 

orionblues
 
mój kochany Cat w bajecznym wykonaniu,,,polecam na deszcz, słońce, burzę, na smutne chwile i radosne,,,,,,pozdro


 

orionblues
 
polityka, polityka, polityka, polityka,,polityka,,



 

orionblues
 
coś starego,
ale to ma siłę przebicia,
często wracam do tego utworu,
jak mnie coś ugryzie w oczy,
ta śpiewająca czekoladka,
o matowym dynamicznym głosie,
jest urzekająca,,,,,,
polecam,,,,,,


 

orionblues
 
iza
 
to na stresy powrotowe do macierzy,
myślę że pomoże w troskach
i szybko zapomnisz,,,,,
o trudach i nastanie,
codzienność rytmiczna,,,
tak jak dawniej,,,
pełna stabilizacja,
pozdro


 

orionblues
 
iwussiak
 
u nas świeci słoneczko w swym jasnym szaleństwie, to trochę szaleństwa ślę w świat, nie jestem egoistą,,,,,,,,,pozdro


 

orionblues
 
ale znalazłem rodzyna, taki stary duet, przepięknie śpiewa, a o czym,,,,,,to zagadka,,,
pozdro letniakom, w miastach, wsiach, biwakach, łodziach i podwodnych też,,,,,,dreptakom na molach
wszelkich,,,,,,,,i leżących bykiem na piaskach,,oraz stojących w kolejce za lodem,,,,i  piwem też,,,,,

 

orionblues
 
A kobieta i dziecko, to uboczny produkt pacierza, to w takim razie mamy cuda w pomrocznej RP. Jaka ta czerń sutannowa biedna,  spada do samego gruntu i co ona tam kryje, człowieka, kapłana czy męskie egoistyczne bydle.
Znamy już kościelne surowe osądy kapelanów jurnych, wysyła się ich daleko na wschód, na zachód, do afryki  i gdzie się da, aby dalej od miejsca osądu za czyny.

Ciekawe i nowatorskie podejście do przestępstwa pospolitego i dogmatom.

A gdzie wasze dogmaty i dekalogi, to dla posłusznych piesków, wytresowanych od becika, pasterze, tatuśki, ojcowie dosłowni, chowający swe dzieci jak za okupacji.

A czy czarna wielmożność sprawiedliwa pomyślała, co się dzieje w psychice dziecka, a potem dorosłego człowieka, kiedy zada sobie pytanie, kim jestem?

Synem, córką kominiarza? Też czarny.

A może wszyscy planujecie, że pójdą w księdzostwo, jak mawiają mohery?
To po to budujecie tyle kościołów, aby zapewnić miejsca pracy dla potomków, a potem ktoś powie z ambony, jam pasterz z dziada pradziada?

A teraz rzecznik kurii nawołuje;  nie osądzajcie sami ks. Wieńczysława Ł.
Wstrzymanie się z osądami do czasu wydania ostatecznych rozstrzygnięć przez organy cywilne w sprawie księdza, który miał nakłaniać do zabójstwa swojej córki, zaapelował i zmilkł, amen.

"Kościół częstochowski nie boi się prawdy, nawet gdyby okazała się ona trudna i zawstydzająca. Ma jednak świadomość, że dochodzenie do niej musi opierać się na rzetelnym zbadaniu wszystkich okoliczności, aby pochopnie nie wydawać niesprawiedliwych sądów z góry skazujących człowieka" - głosi oświadczenie kurii w sprawie księdza Wieńczysława Ł.

Płodzenie dzieci, pedofilia, pijaństwo, hazart, handel gruntami, malwersacje finansowe, oszołomstwo, to tylko czubek góry lodowej, którą KK chce odholować od ludzkiej świadomości w odmęty zapomnienia.

Ale to mu się nie udaje, globalna świadomość społeczna poznała już ciepłe słówka pasterzy i ich nie zgłębioną pazerność, na dobra powszechne, łącznie z damskim tyłkiem parafialnym.  Pozdro.
 

orionblues
 
Dzielna krowa, wyczuła że koniec jej bliski i dała z kopyta w miasto, toż jej mleko pije społeczeństwo.  Sezon letni w pełni, łąki bogate w smakowite kąski traw i ziół, a tu cholera zapadł wyrok na sprawną producentkę białego miodu.

Coś musiało zaiskrzyć między rogami, wyczuła bluesa, już oczami zobaczyła siebie w konserwie. Sprytnie wykorzystała nieuwagę robotnika rzeźni i w długą, życie ma się jedno, jeszcze nie czas na turystyczne konserwy.

Nabrała prędkości główną ulicą Suwałk, czym przeraziła przechodniów, czmychali oni po bramach i sklepach, a krowa nie znając planu miasta normalnie zabłądziła. Powiadomiona policja z respektem patrzyła na bestię i jej rogi, nie szkolono ich w rodeo, a szkoda.  

Przez ponad dwie godziny policjanci i strażacy usiłowali ująć krowę, która uciekła z pod suwalskiej rzeźni, wypatrzyła zakątek spokoju, plac zabaw dla dzieci.

Tu postanowiła odpocząć, może liczyła na pomoc dzieci, którym służyła całym swym życiem i swoim produktem.  Tam krowę zabarykadowano, podjęto negocjacje, co dalej zrobić z tą masą łąkową, pożerającą trawę.

Postanowiono ją kulturalnie uśpić specyfikami i oddać w ręce masaży, a dalej wiadomo.

Wbito jej w szyję dwa pojemniki nasenne, ale krowa nie w rogi bita, widocznie podsłuchała naradę oprawców i  nie dała się zaskoczyć.
Zaaplikowany specyfik zadziałał odwrotnie, krowo-byczek rozwalił ogrodzenie i dał z kopyta dalej w miasto.
Nie z nią takie podstępy prostackie, wieś swoją filozofię ma, może to potomek krasuli Pawlaków, a to były bystre poroża,jak Doda.

Krowa sprytne zwierzę, przeskoczyła wykop i wbiegła na parter budowanego budynku, tam zaaplikowano jej kolejną potrojoną dawkę nasenną, to przekonało ją do stabilizacji kopyt.

A może sama zrezygnowała z walki z uzbrojonym przeciwnikiem, posłusznie zapakowano ją na przyczepę i pojechała do weterynarza na obserwację.
Śmierć dała za wygraną, przez parę dni będzie miała solidną opiekę weterynaryjną.

Ja wnioskuję aby darować jej życie, ta bohaterska postawa spotkała się z uznaniem internautów, którzy ślą petycje o wolność dla kopytnego poroża mlecznego, dla mnie ona jest cudowna! Muuuuuu!
 

orionblues
 
typowy letni kawałek,
taki rozleniuchowany,
że tylko leżeć,
i stękać,
że już lepiej,
być nie może,
a i pogwizdać można,
pozdro,,


 

orionblues
 
wszyscy na hamakczek,
nogi w zwisie,
oczy też w zwisie,
machamy powiekami,
i zchładzamy rozpalone ,
letnie cielsko,
no, można od czasu,
kiwnąć palcem,
jako oznaka życia,
i wypoczynku,
pozdro,,


 

orionblues
 
dalej na hamaku,
wszystko zwisa,
łącznie z myślami,
smażymy plecki,
potem brzusio,
potem paznokcie,
u nóg,u rąk,
a elton śpiewa,
o naszych błękitnych oczach,
i dalej na hamaku,,,
pozdro,,,