Wpisy użytkownika orionblues z dnia 15 czerwca 2008

Liczba wpisów: 6

orionblues
 
W gruzach legną wszelkie religie, przyjdzie czas przejrzeć na oczy, ale gruntownie, cywilizacyjnie. Wiara w siły natury okaże się siłą napędową umysłu, jedyną nauką czystą, którą starano się mistyfikować podle. Przyjdzie czas zdjąć szaty liturgiczne, zgasić gromnice ciemnoty, zabobonu, czas popatrzyć w gwiazdy, źródło życia wszelakiego. Gloryfikacja człowieka w bóstwo, okaże się naszą ucieczką przed prawdą, niewiedza nie upoważnia nikogo do zawłaszczenia umysłu i ciała, w imię wymyślonych doktryn filozoficznych. Upadnie mit nadzwyczajności naszej cywilizacji,  unikatowość  cudu życia ziemskiego jako osobliwość kosmiczna. Bo przypuszczam, że istnieją miliardy form życia i o wiele starsze niż nasza cywilizacja, możemy być jedynie dumni, że jesteśmy najmłodszą i prymitywną formą życia. Można to wywnioskować z położenia naszego układu planetarnego w naszej galaktyce, jesteśmy w sumie na przedmieściach, jednym słowem wiocha w pojęciu galaktycznym. Stąpając po trawie zapominamy, że ona jest starsza genetycznie jako życie, niż inne formy ruchome i bardziej skomplikowane genetycznie. Ale czy ktoś pomyślał, czy trawa żyje, czy tylko rośnie? I po co? Czy gdyby w historii rozwoju form życia, wyciąć trawę, byśmy byli, czy nie? Już nie długo będziemy zaśmiewali się z własnej głupoty, myśląc o poszukiwaniach kosmitów, bo sami jesteśmy kosmitami. Jedyny i nie podważalny  dowód, to spojrzenie lusterko. Zawsze twierdziłem, że odpowiedzi na wszystkie pytania ludzkości są w zasięgu ręki, dosłownie widzimy je wokół, ale nie umiemy odczytać. Dlaczego aborygeni twierdzą, że pochodzą z Syriusza, którego istnienie odkryto dopiero w latach 60, a piramidy zbudowano w/g schematu układu gwiazd, gwiazdozbioru Oriona? Dlaczego nie możemy na 100% określić czasu budowy sfinksa?  
Dlaczego jeden ze składników DNA pochodzi z Kosmosu?


Marek Grechuta "Korowód" (Opole 1971)
 

orionblues
 
i w tym jest sens i logika bytu,,,,,,,

 

orionblues
 
ten piękny flecik, świat wokół, a marek jest z nami i czuwa,,,,,,,,,,,świecie nasz,,,,,


 

orionblues
 
I stwierdził, że kościół jest wspólnotą grzeszników! Cholera jasna, zawsze przeciwstawiałem się tezom kościoła, a tu klops, popieram! Chyba koniec świata bliski. Benedykt XVI powiedział podczas mszy św. w Brindisi w Apulii na południu Włoch, że Kościół jest wspólnotą grzeszników i że nikt nie rodzi się święty, choć wszyscy wezwani są do świętości.
Co ja biedny pocznę teraz, świat zrobił fikołka,  warto zastanowić się nad tym, że dwunastu apostołów nie było ludźmi doskonałymi. To słowa Bene XVI,  mieli swoje ludzkie ograniczenia, czasami nawet poważne, normalnie Bene chce mnie zgnoić. Czyżby kościół postanowił myśleć innymi kategoriami, witaj w watykanie boska logiko? Nad tak postawionymi pytaniami, ja mogę obecnie przystąpić do dialogu z kościołem. To jest rzecz nie bywała i radosna, wręcz przebojowa. Czyżby w watykanie zrobili generalne pranie? Przemeblowali bibliotekę? Cholera, chyba zacznę ich lubić, może wybiorę się na wycieczkę posiedzieć w cieniu kolumnady! Bo jak czytam takie słowa, które padły z ust Bene;    

,,Jezus nie powołał ich dlatego, że byli już święci, ale po to, aby nimi się stali. Tak jak my. Jak wszyscy chrześcijanie. Jak wyjaśnił, Kościół jest wspólnotą grzeszników, którzy wierzą w miłość Boga i pozwalają Mu się przekształcać, i w ten sposób stają się święci.

Następnie w rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański Benedykt XVI nawiązał do położenia geograficznego Brindisi mówiąc, że port ten pełni pierwszoplanową rolę w łączności z Morzem Śródziemnym i Wschodem. Przypomniał, że w mieście tym znajduje się baza ONZ, z której wysyłane są transporty pomocy humanitarnej.Papież podkreślił, że z tego tak urzekającego miejsca pragnie powtórzyć chrześcijańskie orędzie współpracy i pokoju między wszystkimi narodami, szczególnie tymi, które leżą nad tym morzem, starożytną kolebką cywilizacji, oraz tymi z Bliskiego i Środkowego Wschodu.

Benedykt XVI zaczyna mówić ludzkim głosem, zaczyna to być ważne, przynajmniej dla mnie. Ale trzeba to jeszcze przetrawić intencyjnie, co jest grane, potrzeba chwili, czy radykalna zmiana stanowiska watykanistów.
A to już zupełnie inna broszka przyszłościowa.
 

orionblues
 
Papież miał widzenie, i to jakie! W podzięce dla Benedykta XVI,,,,,,,,,,,,,niech sobie posłucha Abby,,,,,,

 

orionblues
 
a tą Abbę dedykuję sobie bo lubię,,,,,,,,,