Wpisy użytkownika orionblues z dnia 29 maja 2008

Liczba wpisów: 15

orionblues
 
Jedni uważają Ojca Tadeusza Rydzyka za Belzebuba, inni za wcielenie wszelkich cnót.
A Ty co myślisz? Takie pytanie zadaje dziś portal internetowy wp.
A ja myślę stanowczo, że jesteśmy wszyscy jeszcze ludźmi co łatwo udowodnić, mimo wnoszonych różnych tez na ten temat. Nie które są nawet bardzo ciekawe, inne śmieszne, a inne całkiem do kupra.
Zaistniały problem z nazewnictwem tego czy innego, powinna załatwić słynna maksyma, że
,,prawdziwa cnota, krytyki się nie boi'' i po sprawie. Lub jeszcze jedna, ,,wszystko co ludzkie nie jest nam obce'' i też po ptokach.
Sięganie natomiast do mitologii, mitów lub legend, oraz nazywanie kogoś pieszczotliwie ,,ty mój kochany belzebubku'' lub ,,ty wstrętna kochana różo kolczasta'' co może zmienić w naszym bycie fizycznym, lub obrazie moralnego bytu, nic, absolutnie nic.
Do odbioru tych skromnych zwrotów miłosnych potrzebna jest tylko wyobraźnia. Ty szatanie, znowu wyobraźnia podsuwa nam obrazy sztanów, diabłów zapamiętanych z dzieciństwa. A gdzie normalny człowiek może znaleźć paskudztwo piekielne,  tylko na obrazach sakralnych. Wszyscy mamy kody myślowe; niebo - piekło, bóg - diabeł, woda - ogień, piwo - siusiu, kasa - bogactwo, brak kasy - bieda, oj jaka bieda.
A więc,  można się obrażać lub nie, wszystko zależy od wyobraźni i poczucia estetyki nazewnictwa które nam posłano słownie. Ale, ale jest tu jeszcze poczucie, co się poczuło kiedy się usłyszało, a to już zależy od intelektu i poczucia własnej wartości.
Czy ktoś widział kiedyś belzebuba, archanioła, szatana, anioła, Judasza oryginalnego bibilijnego, nie, a więc wracamy do wyobraźni, czy wszyscy ją dobrze używamy do właściwych celów?    


Hey - Anioł

diabel
 

orionblues
 
Lenon trochę przesadza w tym twierdzeniu,,,,

 

orionblues
 
wieczór taki cieplutki, Lenonik wolniutki,,,,,,

 

orionblues
 
nie wiem dlaczego, ale sobie przypomniałem o tym cudownym kawałku,,,,,,

tp://
 

orionblues
 
boże jak ja kiedyś byłem zakochany w takiej jednej czarnej, a Stevard mnie dobijał tyn utworem, kat jeden, ale to było jeszcze przed walnięciem komety w glob,,,,,,,