Wpisy użytkownika orionblues z dnia 16 maja 2008

Liczba wpisów: 6

orionblues
 
Praktycznie wszystkie resorty mogą ogłosić się,  nie zależnymi księstwami w kraju. Pomijam już takie królestwa jak Prezydenckie i Premierowskie, nie wspomnę dziś o PKP, WP, PKS, PZU, LOT, TP i wiele, wiele innych. Dziś popatrzymy sobie czym królestwo Telewizji Polskiej pachnie, kto ją kocha, kto nie, a kogo kocha TVP.

Praktycznie telewizja ma wszystkich gdzieś, nadaje to co lubi i potrafi zrobić, bawienie średniego ćwoka to jej domena. Seriale oparte na wzorcach wypracowanych w epoce pozytywizmu, najlepiej jej leży, jak topór w rękach kata.
Księstwo kolesi, hrabianek z licznymi orszakami poddanych, którzy cokolwiek dostaną do powąchania, zawsze pachnie cudownie. W ten sposób dyrektorstwo może popaść w samozachwyt nie do opanowania, ręce im się kleją od ,,miodzia''.
KR to papiestwo, mało im brakuje do samo beatyfikacji, takie tam noblistyczne  postacie. Zabrakło im jednego członka i kaput, nie ma w polsce kolesia na poziomie, aby sprostał wymogom intelektu radnego wielkiej rady. To jest dopiero poziom samozachwytu, samouwielbienia i wszechwiedzy totalnej.
Nie wiem czy unia europejska wie, co kryją pajęczyny w jej centrum, potęga medialna i propagandowa, czysty ,,gebelsim'' w epoce odrodzenia demokracji. Epoka myślicieli starożytnych i konfucjanizm to pikuś, Oni tworzą historię na miarę kosmosu.
To nic, że nie mamy rakiet i stacji kosmicznych, my jesteśmy o wiele dalej, galaktyczne myślenie naszej rady, to priorytet XXX wiek! Dla nich nobel medialny to pasta do butów, ostatecznie proszek do prania skarpet.
Politycy liżą im biurka, aby dostać sekundę więcej niż konkurent do fotela. I tak mijają nam dni i lata, górujemy nad poziomami wszelkimi, tworzymy samozachwyt i sen o potędze własnej w produkcji majonezu, który trudno sprzedać na Majorce. Ale nie nasza broszka, że nas nie rozumieją, poczekamy i się przekonamy która papuga ma rację. A abonament płacić, aby papuga miała na ziarno, pierwszy sort.
 

orionblues
 
Polskie tryby sprawiedliwości po raz kolejny łamią zęby na stanie wojennym. Czas ucieka wraz ze zdrowiem oskarżonych, historia wymaga jasnej oceny, bo pojawią się białe plamy. Myślę, że nasz cały aparat wymiaru sprawiedliwości wymaga głębokiej reformy i głębokiego oczyszczenia politycznego z naleciałości różnych. Ale dobrze byłoby zrobić porządek na przebytej drodze najnowszej historii naszej, bo to jest bardzo ważne dla przyszłości. Wszechwładna manipulacja faktów już zaczyna wyłazić z kanałów, piwnic, strychów i miesza w głowach pokoleniu nie doświadczonych brakiem teleranka.
Nie wszystkie dekoracje z nocy grudniowej pokryły się rdzą w naszej pamięci!
Zginęło dużo ludzi w sposób nie wyjaśniony, w epoce demokracji nie możemy sobie pozwolić na samowolę i bandytyzm pospolity!
Postuluję aby ze względów humanitarnych pozostawić w spokoju ,,gierojów'' grudniowych!
Należy przeprowadzić zaoczny proces cywilizowany i faktograficzny czynów wielkiej rady wojennej,  wydać sprawiedliwy wyrok w imię ciężko doświadczonego Narodu.
Wyrok postawić w centrum stolicy jako przestroga dla innych łasych na władzę wbrew woli narodu!
Co mi z tego, że kogoś rozstrzelają za stan wojenny? Nikomu to życia nie zwróci, czasu nie odda, rozpieprzonych struktur państwowych nie przywróci!
Straciliśmy masę lat przez tych sługusów, ale co teraz po latach, inna trawa i inne krowy, tamto nie wróci bezpowrotnie! Ale proces musi być w imię sprawiedliwości dziejowej, dla dobra Nas Wszystkich i świata!
 

orionblues
 
Internauci o podróży Tuska ,,dają se do woli''! Prawie umierają z głodu gdy premier leci samolotem, jak premier przytulił dziecko peruwiańskie, to paru inernautów straciło przytomność z wrażenia. Tyle tysięcy polskich dzieci z tęsknotą spogląda w drzwi, kiedy pojawi się premier i je przytuli!
Za naszą krwawicę, pot i skradzione pieniądze społeczne premier hasa po ameryce południowej, piszą wściekłe matoły!
Anonimowość internetu upoważnia ich do oceny i wyceny kosztów zagranicznej  wizyty premiera, to niedorzeczność całkowita.  

Takich ubogich kalafiorów w życiu nie widziałem, nie słyszałem i nie czytałem, co to wogóle jest za homo? Jakie to biedne społeczeństwo, praktycznie każdy krok premiera przeliczają na złotówki! Na stracone złotówki! Wyjęte im z ust, z ust polskich biednych dzieci! Z ich własnych kieszeni, oszołomstwo i nic więcej!
Już widzę jak w polskę pojadą samochody ciężarowe i będą obywatelom wynosić dobytek na pokrycie kosztów podróży premiera!

Co za kretyństwo, jaka ubogość umysłów i zmysłów wszelkich! Taki jad zionie z tych obywateli, że można wytruć wszystkie szkodniki z drzew polskich! Czysta szkoła myślenia   ogrodniczych wściekłych  psów, gdyby to można było rzucić na stonkę ziemniaczaną, ale gdzie, cała para i siła pójdzie w gwizdek.

Szkoda, że szkolnictwo podstawowe nie wykształciło u tych kalkulatorów oborowych logicznego rozumowania, widocznie na matematyce odsypiali dyskoteki polo-dysk!
Współczuję im szczerze, bo takie torsje frustracyjne  trudno przeżyć! Jednocześnie współczuje dla premiera, gdyż reprezentuje tych patriotów konspiracyjnych u innych nacji kulturowych.
Jednym słowem polska pegeerem jeszcze stoi.
 

orionblues
 
Nie słyszałem jeszcze nigdy, aby piękna kobieta była lubiana lub kochana przez konkurencję damską w RP. Uroda i talent poparte ciężką pracą, to przechlapana pozycja w kraju! A niech to wszystko przyniesie sukces, potem jeszcze jeden, natychmiast rodzi się front krytykancki.
To normalne w katolickim kraju, w naszej krwi krąży taki mały bakcyl nienawiści szczerej. Czytałem kiedyś materiały opisujące normy społeczne i mentalne w jednym z europejskich krajów, dla polaka to jest szok. Jeden młodzian dostał się na renomowaną uczelnię  techniczną, cała wiocha była dumna z tego sukcesu, ich przedstawiciel został doceniony! Społeczność w trzy dni zebrała dobrowolne datki na pokrycie kosztów nauki na cały rok! Szok! Bez prośby rodziny zainteresowanego!
Zorganizowano uroczyste pożegnanie studenta, zabawa trwała dwa dni, całość pokryto ze społecznych prywatnych środków. Społeczność potraktowała to jako sukces, wielkie wyróżnienie i szansę na więcej, w sumie mają ziomka w świecie!
A co u nas, zawiść niczym nie uzasadniona i wrogość po kres istnienia czasu! Jest takie stare gruzińskie powiedzenie, że lepiej mieć bogatych sąsiadów i mądrych, niż głupich i biednych. W rzeczywistości to wygląda tak, samochód bogatego stracił hamulce i stacza się z górki, gruźin szybko podkłada kamień pod koło, a polak usuwa kamień i się cieszy.
No cóż, tak nam dane z pokolenia na pokolenie.
Niech no tylko ktoś da krok do przodu, osiągnie mały sukces, natychmiast celowniki społecznej krytyki automatycznie nastawiają na cel.  
Tani populizm średniości wszelakiej jest siłą lokalną i jest opiniotwórczy, szara masa określa normy i wartości.
Wadą Nataszy jest jej nazwisko, które jest miarą jej osobistego sukcesu. W całości szara masa nijakości nie przełknie, dała o jeden krok za daleko i wymyka się daleko, przed szereg codzienności. Wiadomo grupa tego nie ścierpi, natychmiast trzeba ją udupić i zaprosić do chocholego tańca przegranych.

Czy mimo tego, że zniknęła z ekranów telewizorów i rubryk kronik towarzyskich gazet, usłyszymy jeszcze o Nataszy Urbańskiej i jej nowych pomysłach?
Osobiście bardzo ją cenię, doceniam jej urok i ciężką pracę, więcej takich duszyczek w kraju, a będzie bardziej słonecznie.