Wpisy użytkownika orionblues z dnia 22 kwietnia 2008

Liczba wpisów: 6

orionblues
 
Nie przepadam za Wałęsą jako politykiem, ale wiele lat temu powiedział znakomity dowcip o pewnych braciach,  mają Oni takie zdolności do skłócania wszystkich, że na pustej sali krzesła gryzą się za nogi. Ten niesamowity dar, jest przez nich sterowany świadomie,manipulowany na ich zysków wszelkich.

To samo dzieje się teraz, to było i będzie, póki istnieją Oni na scenie politycznej kraju. Taka jest ich rola, taką stosują metodologię gryzienia i spieniania wszystkich. Im większy burdel tym lepiej, pozbierają to co im potrzebne i chodu do mamusi, liczyć zyski. Ale ostatnio nie wszystko im wychodzi jak zaplanowali, powoli lecz skutecznie podgryzają gałąź na której siedzą.

Przeciwnik zajarał o co chodzi tym skunksom i umiejętnie udaje greka, że nic nie kape! Zabawa jest przednia, tylko trzeba precyzyjnie słuchać co mówią ich kumoszki (gosio, cymek, kami)  w wywiadach, należy to brać na opak, i już wiemy co jest grane. Klasyczny ping-pong, pozorowany atak w lewo i walą w prawo, a ustawiają cię do obrony w lewo. Dziecinnie proste, dreptanie w miejscu, mało tego cofanie się, cholera wie po co?
A jeden i drugi idzie się napić do jedynej studni w okolicy, ale zawsze trzeba coś niecoś pokomplikować. Bez tego nie da się żyć, sprzedając piasek na pustyni w wiadrze napiszą, ,,ostatnie wiadro''! Kapujecie?  

To samo widzą ludzie z zewnątrz i przecierają oczy ze zdziwienia, o co chodzi tym pelikanom, jedni i drudzy nie cierpią czerwonych brygad. Ale nie, jak jeden chce to drugi milczy, teraz aby nie wyglądało, że on śpi, to się czepia o brak konsultacji, ludzie to tak będzie bez końca!
Jak ktoś całe życie chodził w gumofilcach, to jak się będzie czuł w baletkach, jak krowa na parkiecie dyplomatycznym!

Francuzi, szlachta dyplomacji światowej czuje ten smród zza granic europejskich, postanowili poczekać z wizytą, aż Polacy przewietrzą salony. I słusznie!

"Le Figaro" zwraca uwagę na tarcia między Kancelarią Prezydenta a Ministerstwem Spraw Zagranicznych pod kierownictwem Radosława Sikorskiego. Przypomina sprawę odwołania bez konsultacji z prezydentem polskiego ambasadora w Argentynie.
Gdyby u nich chciano kogoś odwołać z placówki, to sprzątaczka w departamencie nic by nie wiedziała, a my tak to robimy, że kangury z aborygenami tarzają się ze śmiechu.
 

orionblues
 
Ludzie, dwie metrowej długości bomby lotnicze piernikneły w domu; jednego poparzyło drugiemu urwało nogę?
To co my za bomby produkujemy, metr bomba, szyby wypadły?
To nie znaczy, że źle komuś (złomiarze, miej Panie ich w opiece) życzę, ale jak my tego mamy więcej? To ma być nasza siła rażenia, to ja dziękuję za takie wojsko! Dobra bomba jak p,,,,,,,,,,,a, to tam nie powinno nic zostać  w promieniu 100 m2!
A taka bombka to na prusaki lub na psie wszy, bo psa nie uszkodzi, lub na strzyżenie jeży.

Trzeba wysłać kogoś z Pruszkowa do zakładów zbrojeniowych, aby wytłumaczył producentom znacznie słowa ,,e k s p l o z j a''!
 

orionblues
 
orionblues: Miłego oglądania.
 

orionblues
 
Posłuchałem około dziesięciu jej kompozycji, rewelacja. Polecam wizytę w strefie mp3, można bez problemu znaleźć kilka jej kawałków. Karolina Glazer, urodziwa blondynka, jest zaprzeczeniem kawałów o tym kolorku damskich włosów i umyśle. Jest wokalistką, kompozytorem, aranżerem i producentem w jednej osobie, kombajn twórczy i nie konwencjonalny. Amerykański miesięcznik  Singer Universe, uznał Karolinę za jedną z 5 najlepszych jazzowych wokalistek na świecie. Jest niezwykle innowacyjną artystką, biorąca odpowiedzialność za każdą strefę swojej twórczości – od kompozycji, poprzez aranżację, a skończywszy na samym wykonaniu. Piękny głos w pięknym ciele, Karolina jest pierwszą polką której przyznano ten laur uznania.
Wiele lat temu pamiętam, jak tworzono w Katowicach szkołę wokalistów, Krystyna Prońko jako pierwsza zaczęła kształcić młodych i zdolnych. A tu proszę jakie sukcesy i na jakim poziomie, gratulacje dla Pani Krysi. Nie standardowa profesor i nie standardowa klasa profesjonalistki. Bardzo miło jest słuchać tego typu informacje, w 2006r utwór w jej wykonaniu,  jako jedyny stricte jazzowy, trafił do półfinału festiwalu TOP TRENDY!

- przytaczam fragment tekstu z ,,wp'' o Karolinie;
- ,,Jej muzyka to bardzo otwarty jazz o iście improwizatorskim i kolorystycznym podejściu. Jest wokalistką koncertującą w rozmaitych kompilacjach muzycznych w zależności o koncepcji muzycznej, której na dany moment się poświęca. Dlatego w jej wykonaniu możemy usłyszeć zarówno klasyczne standardy jak: „Route 66” czy „Don’t mean a thing” jak i kompozycje własne. Clou programu stanowią jednak jej otwarte formy impresjonistyczne, w których pokazuje cały ogrom swoich możliwości, zmierzając w kierunku freejazzu.
ej przejmujące ballady wzruszają, a zwariowane improwizacje zaskakują publiczność. Nic więc dziwnego, iż jej koncerty odbywają się pod hasłem „...If You can’t sing it, improvise it!”.

(w mojej galerii można obejrzeć parę fotek Karoliny Glazer z ,,wp'', polecam)
 

orionblues
 
To co sie wyprawia w yu'es'ey to przechodzi ludzkie pojęcie, ale czasami jest sympatyczne, śmieszne, urocze i jakie twórcze. Polecam parę fotek na wypadek, jak ktoś zapomni ubioru, to nima problemu, wszystko można domalować na ciele ludzkim. Jakie super pomysły mają ludzie, tego ubrania sie nie zdejmuje! Tylko pod prysznic a jakimś szorowaczem sympatycznym i po ubranku!
Ostatecznie jak farba ekologiczna to można zlizać co nie co!