Wpisy użytkownika orionblues z dnia 18 grudnia 2008

Liczba wpisów: 2

orionblues
 
W historii cywilizacji były różne okresy w traktowaniu miłości i kobiet. Od czasów starożytnych istniały domy uciech i wolnej miłości fizycznej.

Mało tego, istniały świątynie w których strudzony żołnierz, mógł w aureoli bóstwa posiąść kobietę. Natomiast ona czyniła to godnie w imię uświęconej tradycji przodków.

Najbardziej pruderyjna wiktoriańska Anglia też nasycona była burdelami, jak współczesne miasto kioskami Ruchu. Smutne, ale to był jedyny dochód kobiet, które skrzywdzone przez los w ten sposób wegetowały życiem codziennym.

Ciało kobiety było najszybciej konsumowanym dobrem wszystkich zwycięskich armii świata. Nie oszczędzano tu klasztorów i innych przybytków wiary. Nikt nie zastanawiał się wtedy ile kobieta ma lat, potrzeba zdobycia lub posiadania, była silniejsza od rozsądku.

Kto mówi, że w życiu seks jest nie ważny, to albo jakiś dewiant, zboczeniec, popapraniec lub upośledzony. Nie bądźmy pruderyjni, małostkowi lub nie naturalni. Wiadomo czym się kończą działania wbrew naturze.

Śmiało można stwierdzić, że seks to maszyna postępowa cywilizacji i jej stanu uduchowienia. Jednym słowem powiedz jaki masz stosunek do seksu a powiem Ci kim jesteś.

Sztuka w całym swym obrazie działalności nie istniałaby w swym współczesnym istnieniu bez podtekstów erotycznych. Natomiast kobieta jako kanon odniesienia do głębszych przeżyć, istnieje tu w różnym wieku i wadze ciała.

Zresztą trudno mieć racjonalne odniesienie do uczucia, do miłości i kobiety jako obiektu. Czy miłość się starzeje, czy tylko ciało, co to w sumie jest.

A czym jest seks w sumie, dowodem uczucia, oddania, samą przyjemnością cielesną, zbytkiem pustostanu duchowego, czy wręcz głęboką filozofia istnienia dwóch płci. Co do tego wszystkiego ma wiek i paplanie na ten temat.

Przecież nie obowiązują nas zakazy czasowe współżycia fizycznego, pomijając aspekt dziecięcy. Tak więc czynimy seks według własnych wysublimowanych potrzeb i chuci wrodzonej.

Estetyka seksu, zapachy na bazie uczuciowej tworzą aurę uniesienia wręcz narkotycznego. Upajamy się seksem w rytm bicia serca lub wręcz na granicy jego wytrzymałości, ale dla przyjemności.

Bo czy można być karany seksem, okazuje się że można, gdy zmusza się do jego uprawiania wbrew woli jednej ze stron. Lub czyni się poddanym i czerpie zyski z jego pracy. Z różnych źródeł można wyczytać, że kobiety po 60tce z wielkim powodzeniem uprawiały seks. A do tego były popularne wśród młodej męskiej gawiedzi.


Kiedyś w naszej historii był tez seks rytualny oprawiany grupowo w jedną z czerwcowych nocy. Ale to już inna beczka kapusty.

Jest wiele aspektów oddania sobie na wzajem dla dwojga ludzi, jednych z tych elementów jest seks. Ale należy brać pod uwagę, że on też na warstwach wzajemnych uczuć się zmienia w coś, co dla młodych jest mało zrozumiałe i dziś zbyteczne.

Jest jeszcze coś pięknego w tym, gdy wszelkie hucie ostygną, pojawia się nowa fala erotyzmu zmysłowego miedzy dwojgiem starszych ludzi.

To są zagadnienia wręcz filozoficzne dla wytrwałych kochanków, trzymać jedyną kobietę 70 lat za rękę, to kosmos nie zrozumiały w dzisiejszych czasach.

Ale sam znam taką parę, i myślicie że oni są w czymś gorsi od nas, absolutnie, my możemy z tej katedry miłości czerpać doświadczenie na życie.(cdn)

pozdro,,,,

(absolutnie nie twierdzę, że wyczerpałem temat, absolutnie, kobieta to zjawisko z całym bogactwem indywidualnych przeżyć, tak jak nowo poznany świat,,,nie chciałem też traktować tematu głęboko osobiście, bo to też nie byłaby podstawa do jednoznaczności w tej skomplikowanej kwestii)

Barbra Streisand - Woman in Love
 

orionblues
 
muzyka pełna westchnień
i głębokich przemyśleń
polecam gorąco tym,

którzy potrafią zanurzyć
się w otchłań
wibrującego dźwięku
i nie czuć samotności,

potrafią napełnić się kolorem
i być dobrzy dla wszystkiego
co żyje,
łącznie z sobą,

pozdro,,,,