Wpisy użytkownika orionblues z dnia 8 listopada 2008

Liczba wpisów: 8

orionblues
 
coraz bardziej mi się nie chce,
wchodzić na bloga,
pingera,,,,
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
a powodów jest kilka,,,
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
czasami mnie szlag trafia,
zawsze chciałem coś poznać,
poszukać ciekawej wypowiedzi,

poczytać o myślach, problemach,
poczytać jak ktoś,
dzieli się radością, smutkiem,

pisze jak żyje i z czym,
się obnosi codziennie,

z prozaicznych powodów,
bo mam dość oglądania;

stojących panienek
które pokazują w co się ubrały,

jak widzę kolekcje pomalowanych
paznokci to zbiera mnie na wymioty,

kolekcje torebek, bluzek, spodni,
wisiorków wszelkich do wszystkich
możliwych otworów w ludzkim ciele,

a szczególnie dostaję wścieklizny
kiedy prezentują fotki,
wystaw sklepowych,
znowu z butami, torebkami,
lub z innym szajsem,

skanują zdjęcia modelek,
aktorek, h,,,,,, czego tam jeszcze,
ładują to na blog
bez opamiętania,

nie mam już siły
tego przewijać,
nie mam już siły tego
oglądać,,,,,,,

jestem wychowany
w duchu tolerancji,
ale nie dewiacji,

głupoty totalnej,
nie potrafię już szukać,
pośród tych bzdetów
czegoś interesującego,

mam dość,
szkoda czasu,
mam masę innych obowiązków,
i ciekawych zajęć,

a zakładając bloga
byłem tak spokojnie
pełen nadziei na luksus,

poznania kogoś ciekawego
nawet anonimowo,
pogdania co tam, gdzie tam,
w drugim końcu polski słychać,

przy porannej kawie,
pogadać z kimś o tak sobie,
o wszystkim,
ważnym, mniej lub więcej,

ale tu się nie da,
nikogo nie straszę,
a zarazem też nie mam żalu,

świat jest taki jaki jest,
nigdy nie uzurpowałem sobie
praw do jego zmian,

absolutnie,
lądujesz na wyspie,
podoba się to zostajesz,
jak nie to odpływasz,

czy mogę mieć pretensję do palmy,
która komuś odbija,
absolutnie,
rozwijasz żagle i płyniesz dalej,

tak trzeba zrobić,,,
nie będę więcej wyrażał
swoich opinii bo to bez sensu,

moja decyzją było
tu wstąpić,

i moją decyzja będzie
posprzątać po sobie,
i odpłynąć,,,

tak jak napisałem pod awatarem,

,,złapać wiatr i zamknąć oczy,
a reszta sama przypłynie,,,

pozdro,,,,smutne,,,

 

orionblues
 
czasami w nocy kiedy pracuję,
lubię sobie posłuchać
o tak w tle starych przebojów,

które nie męczą
nie rozpraszają,

a wręcz pomagają
nie czuje się człowiek samotny
przy pracy,,,,

w sumie we czwórkę
bo praca, kawa, muzyka i cygarety,

i zawsze jakoś do rana,
robotę się skończy
i wyśle poczta do drukarni,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
wydaje się że ten utwór
został skomponowany
tylko po to,
aby go
słuchać tylko,
w nocy,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
Nie ma to jak mieć wiarę i nadzieję we własne możliwości, ale to nic, że fakty mówią co innego. Ale nasz polski rynek polityczny to gwiazdorstwo gęmbotwórcze, a nóż ktoś uwierzy, ale pogadać można, za coś kasę się bierze.

Obama: ,,chcę jak najszybciej przyjechać do Polski'', a co miał powiedzieć, że już siada na rower i pedałuje do ojczyzny JP II.

Mogę się założyć, że tego typu oświadczenie usłyszało ponad 100 państw na świecie. Wystarczy tylko chwilkę pomyśleć dyplomatycznie, aby wyznaczyć przypuszczalną  trasę podróży prezydenta USA.

A my myślimy, że na świecie nie ma już nikogo rozsądnego, tylko Ameryka i my Polacy, potęga europejska ze swoimi politykami. Którzy z wiejskiej kierują losami świata, wszyscy do nas dzwonią radząc się o wszystko, co istotne dla losów cywilizacji.

Trochę skromności i rozwagi politycznej, nie napuszajcie się jak pawie, bo w sumie nie ma z czego. Bo zaraz znowu zacznie wojna w piaskownicy, peowiacy będą się naparzać szpadelkami po łbach z pisowcami. Kto ma stać pierwszy obok Obamy po lewicy i prawicy.

Amerykański prezydent Barack Obama wyraził się prosto, chce przyjechać do Polski. Szczegółów wizyty i jej terminu na razie nie znamy, ale zdaniem szefa gabinetu politycznego premiera Sławomira Nowaka, pierwsza okazja do odwiedzin nadarzyć się może wiosną przyszłego roku.

Okazja, dosyć precyzyjne określenie w czasie i przestrzeni. Precyzyjny język polskiej dyplomacji.

Prezydent USA stara się dbać o dobre relacje z Polską, dlatego zadzwonił do polskich przywódców - prezydenta i premiera. W rozmowach miał m.in. zapewniać, że nasz kraj jest strategicznym sojusznikiem USA.

Handzlik zdradził (!), że podczas rozmowy z prezydentem Obama zapewnił, że chce odwiedzić Polskę "jak najszybciej"(!).

Według prezydenckiego ministra, który zdradza tajne informacje, może to nastąpić już w przyszłym roku, stwierdził bez zdradzania.

A więc mamy dwóch specjalistów od kontaktów z prezydentem USA, szefa gabinetu politycznego premiera Sławomira Nowaka i prezydenckiego ministra Handzlika. Którzy twierdzą wiarygodnie, że termin ,,jak najszybciej'' to wiosna przyszłego toku.

W przyszłym roku z jednej strony lotniska będzie stała ekipa premiera, natomiast z drugiej strony sztab powitalny prezydenta, a prezydent USA wyląduje w Wilnie.  

Czas najwyższy dla wysoko zasiadających ministrów obu gabinetów na to, aby zebrać ważkie tygodniki polityczne z ostatnich 2 miesięcy, zamknąć się gdzieś w spokoju i poczytać. Jest tam masę śmierdzących faktów, Waszej działalności na arenie międzynarodowej.

Należy to przemyśleć i przeanalizować, tam jest jasny obraz tego, jak Nas widzą inni. Kiedy prawda dotrze do was, to się zastanówcie poważnie nad swoją rolą w tym biznesie.

Bo stwierdzam, a nie jestem osamotniony w  tej opinii, że dajecie ,,dupy strasznie'' i wstyd mi za Was.

Za parę dni największe Święto Narodowe kraju, a już coś niesamowicie śmierdzi po kątach, bo jak zwykle nasi fachowcy polityczni, szykują nam kolejny cyrk i błazenadę powagi.

Nie czas już skończyć te wyścigi do pustego tunelu bez wylotu?

Świat się śmieje z nas  i traktuje jak chłopców na posyłki, czy tak powinno być?
 

orionblues
 
w kraju panuje tajfun informacyjny, na temat przyjazdu naszego sojusznika na naradę z naszymi strategami. Wszyscy prześcigają się w precyzyjnych niusach;

* głos pierwszy:
Sławomir Nowak uważa natomiast, że Obama mógłby przyjechać na wiosnę 2009 roku i zapowiedział, że nasza dyplomacja będzie robić wszystko, żeby Polska była wśród pierwszych europejskich państw, które nowy przywódca USA odwiedzi.

* głos drugi:
Amerykański prezydent elekt Barack Obama wyraził się jasno - chce przyjechać do Polski - poinformował w TVN24 minister w Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik.

* głos trzeci:
Szczegółów wizyty i jej terminu na razie nie znamy, ale zdaniem szefa gabinetu politycznego premiera, pierwsza okazja do odwiedzin nadarzyć się może wiosną przyszłego roku.

* głos czwarty, ja współczuję prezydentowi, trzech gości w polsce ustaliło już termin przyjazdu do nas, do raju europejskiego.

Może uda się sprzedać już stocznię, sprywatyzować szpitale i złagodzić obiecywankami strajkujących pracowników. Może uda się wyremontować amerykańskie F16, aby narobiły trochę szumu nad głową prezydenta, może poczuje się jak u siebie.

Mogę się założyć, że będzie uroczysta inauguracja tarczy antyrakietowej, bo jak może być inaczej. Przecież jesteśmy najbardziej wiernym przyjacielem i sojusznikiem ameryki na świecie.

Zresztą w gabinecie owalnym prezydenta, od rana do wieczora cały czas się dyskutuje o sprawach polskich.

Obecnie debatują jak pogodzić skłócone gabinety premiera i prezydenta. Zastanawiają się czy użyć napalmu, piechoty morskiej, desantu czy sprawdzonej metody jak z Husajnem.

Nocny nalot na gabinety z pociskami laserowymi, są skuteczne, do piątego piętra pod gruntem, pogodzą zwaśnione strony skutecznie.

pozdro,,,,,
 

orionblues
 
jedna z najpiękniejszych piosenek,
kwartetu z Nowego Jorku,

muzycznie dzieło doskonałe
natomiast wykonanie boskie,

tylko połykać
w sobotnie popołudnie,

smacznego,

i pozdro,,,

 

orionblues
 
Czołowi politycy PiS bawili się na imieninach o. Tadeusza Rydzyka. Wśród gości byli m.in. Zbigniew Ziobro, Joachim Brudziński i Zbigniew Girzyński.

Impreza wyprawiana przez twórcę Radia Maryja odbyła się w niedzielę 26 października. Na jej miejsce o. Rydzyk wybrał założoną przez siebie Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Imieniny składały się z trzech wyśmienitych części:

1, była oczywiście msza święta w intencji solenizanta, redemptoryści odprawili ją w auli szkoły swojej, zgodnie z tradycją,,,

2, po mszy odbył się poczęstunek, to bardziej przypominało akademię z którejś tam okazji,,,czegoś tam,,,

3,był też element artystyczny, przemówienia, laudacja na cześć ojca Tadeusza, atmosfera była bardzo przesympatyczna i owacyjnie radosna, przecież źródło trysło gorące,,,,,

W imieninach wzięło udział ok. 150 osób: przyjaciele Tadeusza Rydzyka, redemptoryści, pracownicy szkoły, studenci i przede wszystkim politycy.

Proszę nowe czasy nowe salony, kiedyś bale były u Kiszczaka, Jaruzelskiego, Gierka, potem zmiana nastrojów.

Wypadało być tylko u Wałęsy w ogrodach, kogo tam nie widziano to był trup polityczny.

A teraz panie, to szlachta polska u Rydzyka na kolanku przy klęczniku całuje pierścienie władzy w tym kraju.

Oko Rydzyka sprawnie oceni, komu łaska niebieska w kuperek kopnie, kto wyżej podskoczy na taborecik.

Takie czasy, paciorek, msza, spowiedź, łyk mszalnego w pokornym nastroju i do roboty. Amen.

Maryla Rodowicz - Niech żyje bal
 

orionblues
 
Skupiska ciemnej materii udało się odkryć, bo zaobserwowano wytwarzane przez nie pole grawitacyjne. Obliczenia wskazują, że ciemnej materii jest w kosmosie kilkakrotnie więcej niż świecącej.

Co nie którzy czekali tylko na to odkrycie, twierdzą stanowczo, że oni już dawno o tym wiedzą. Mało tego, doświadczyli już wpływu tej materii na życie ludzkie i los wszechświata.

Ta materia to źródło sił nieczystych i samego zła, niewyobrażalne wręcz jego pokłady. Od czasów starożytnych jest ono obecne wśród nas, dla tych cząstek nie ma żadnych granic, murów, najczęściej atakują ludzki umysł.

Nowa cząstka elementarna powstała w wyniku zderzeń w akceleratorze Tevatron w amerykańskim laboratorium Fermilab pod Chicago - poinformowali fizycy pracujący w ośrodku. Teoretycy spekulują, że może mieć ona związek z kosmiczną ciemną materią.

Ponadto, jak tłumaczą naukowcy, miony zaobserwowano poza rurą akceleratora, w której dochodzi do zderzeń . Oznacza to, że nieznana cząstka "żyła" na tyle długo, że w tym czasie przeleciała odległość ok. 1 cm od miejsca zderzenia na zewnątrz rury, przenikając przez nią. Na razie eksperymentatorzy nie ogłaszają swoich przypuszczeń na temat tego czym była nowa cząstka.

Chociaż są przekonani, że natrafili na niezwykłe zjawisko!

Na razie wiele na temat tego zjawiska nie da się powiedzieć. Jednak centymetr przebyty przed rozpadem to bardzo daleka droga dla większości cząstek elementarnych. Gdyby się okazało, że była to nieznana dotąd cząstka, to byłoby ,,coś".

“Chcę, żeby było jasne, że nie znaleźliśmy ziemskiego wytłumaczenia dla tego zjawiska”


Zdaniem niektórych naukowców, może jednak istnieć pozaziemskie wyjaśnienie, które na razie jest ścisłą tajemnicą.

Nawiedzeni są pewni, że człowiek zainfekowany tą czastką  jest zdolny do wszystkiego. Potrafi sterować drugim człowiekiem, taka forma telepatii, zmusić go do czynów, które wykona nie świadomie.

Zło i dobro istnieje równoległe w całym wszechświecie, walka między nimi toczy się o dominację. Człowiek w tej walce jest tylko bezwolnym uczestnikiem, czy wręcz narzędziem.

Najlepszym tego przykładem są zagłady całych cywilizacji, dziś zastanawiamy się nad ruinami, czy śladami po budowlach, gdzie kiedyś kwitło życie. Nie możemy ustalić ani wieku, ani kto dokładnie był w nich gospodarzem.

Nie znamy też przyczyny, która spowodowała ich unicestwienie. Bo domeną zła czystego jest działanie bezśladowe, dla człowieka to jeszcze wiedza tajemna i nie zrozumiała. Obecnie nikt nie jest pewien, co dla współczesności da to odkrycie. Zło w swej naturze nie jest materialne i widoczne, widzimy tylko jego skutki.

Najbardziej smutne jest to, że jego jest znacznie więcej niż materii widzialnej. To pozwala snuć przypuszczenia, ze dobro w swej ludzkiej naturze pojmowania świata, jest na pozycji przygrywającej.

A dowodem na to jest stały kryzys na ziemi, kryzysy w innych państwach, oczywiście i sam kryzys współczesnego człowieka. Dowodów na to nie trzeba szukać daleko, co dziennie mamy jego dostatek.  

Proszę nie traktować tego tekstu jako czarnowidztwo, absolutnie nie, a dlaczego, proszę bardzo. Mamy trochę szczęścia, że żyjemy w tej dekadzie rozwoju świata, ponieważ najbardziej aktywny okres ataku zła mamy już za sobą. Były to lata 1905 do 1945, czterdzieści lat totalnego ataku zła na cywilizację, zło nie stoi za żadną ze stron, ono tylko zbiera krwawe żniwo z naszego życia.