Wszystkie »

 

Wpisy użytkownika orionblues z dnia 7 listopada 2008

Liczba wpisów: 14

orionblues
 
do Ciebie pieśnią wołam Panie,
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Ty wszystko przecież możesz dać,
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
dobrze by to było,
ale nie będzie,

idę luli,
może bozia mnie otuli,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
postanowiłem,
że nie będę,
się kładł spać na smutno,
bo jeszcze koszmary zapukają,
do czachoberetu moherowego,
co ja nawiedzony rydzyk,
oj,,oj,
niech mira to rozgoni,
te mary,,,,,
i wtedy, buzi i lulu,

pozdro,,,

 

orionblues
 
witam porannie i podzwonnie,,,

piosenka Czesia Niemena
którą śpiewał jeszcze
z niebiesko czarnymi,

lata stare ale jare,

Czesia fascynowała
przez pewien okres
rosyjska muzyka ludowa,

nie mylić z radziecką,
bo to inne światy,

pozdro,,

 

orionblues
 
pamiętam jakie było zdziwienie
nie których płaskodennych,
jednostek umysłowych,
w tamtym  okresie,

że Niemen śpiewał rosyjski repertuar,
przeważnie ludowe piosenki,

no cóż pretensje,
można mieć o wszystko,

dlaczego gwiazda jest czerwona,
i śnieg biały,

pozdro,,,

 

orionblues
 
wszystko mniej więcej wokół
siebie oporządzone według
katechezy celebry porannej,

teraz kawusia i chwila spokoju,
można spokojnie pogadać z Czesławem,
przynajmniej 20 minut,
udać się na stepy zabajkała,
i nie tylko,,,

ciekaw jestem co tam
u naszego prezydenta Obamy,

czy już ostygł po euforii victorii,
kampania była radosna,

a nam unia chce opchnąć stocznie,
może by kupił na cele strategiczne,

nasi chłopcy stoczniowcy z kawałka blachy,
niezłe rzeczy potrafią wyklepać,

nie jeden Putin by się zdziwił,
jakby tym czachę dostał,

pozdo,,

 

orionblues
 
piękna piosenka,
po wysłuchaniu takich czułości,

nawet najbardziej ohydna morda
spotkana rano,

będzie twarzą anioła,
której powiemy,

zdrastwój bradziaga,
wsewo charoszewo,

pozdro,,,

 

orionblues
 
na koniec same słodkości,
zabiorę te klimaciki do arbaytu,
wam to samo podpowiadam,
będzie fajowo,

jołoczki, sasionoczki,
zielony kałuczyje,

(fajnie tak rano,
pogadać o strych sprawach z Niemenem)

pozdro,,,,

 

orionblues
 
Świat jest wredny, kapitalistyczny, czarny i mocno wali w ryja. (orionblues)

Amerykanie to w czepku urodzeni, wybrali prezydenta takiego o jakim marzyli. A do tego Rayen Austin skopał dupsko Gołocie jak się patrzy. Na sto procent walki Gołotowe przejdą do historii boksu zawodowego, ze względu na błyskawiczne nokauty.

W sumie lepiej być na deskach, niż w deskach.

Wszyscy mówią, że nasza potęga "Andrew", to potęga brania w dupę i do tego ma pecha. Bardzo dziwny to pech ,,bo przegrany'', staje się po woli jego znakiem firmowym. Przyszłości nie będzie, ale gdyby była, to następne kontrakty na walki byłyby zawierane na 4 lub pięć sekund!

Po raz czwarty z kolei, a piątego już nie będzie, chyba że dla Gołoty wprowadzą nowy sekundowy czas dla rund. Dla przykładu 10 rund po 2 sekundy, bo jak będzie po trzy sekundy, to znowu przegra wszystkie w drugiej.

Przeciwko Gołocie zmówiły się wszystkie pechy jakie są na świecie, biedna ta piramida mięśni. Powinni wprowadzić specjalnie dla niego, puchowe rękawice bokserskie.

Takie delikatne jak pośladki niemowlaka. A do tego powinny być różowe i na końcu koroneczki.
Ponadto w każdym narożniku powinny być puchowe poduszki do padania na gołotowego policzka.

Zaraz po pierwszym gongu zdecydowanie zaatakował Austin i po kilku sekundach, poprosił po amerykańsku Gołotę, aby uprzejmie legł na deskach. Gołota nie w ciemię bity natychmiast to uczynił kulturalnie. W sumie walka pełna kultury i uprzejmości wzajemnej.

To jest sport na poziomie, powinien innym być pokazywany jako przykład szacunku do zawodnika. Bo po co przekonywać długo, wystarczy kilka uprzejmych próśb, ale zdecydowanych w formie, i po kłopocie.

Cieszy mnie, że wreszcie kultura wróciła na ringi, nie widzimy już 10 rundowych mordobić, lania się krwi, walających się zębów i łuków brwiowych.

A cieszy tym bardziej, że tego kulturalnego przełomu boksie dokonał Polak,  "Andrew" Nokaut Gołota.

pozdro,,,3 sekundowe,
 

orionblues
 
po tej totalnej klęsce Gołoty,
należy się trochę szaleństwa,
aby odgonić zagony smutku,

i nie popaść w doły,
jesiennej smutologi,
stosowanej powszechnie,
w życiu społecznym

zestresowanego społeczeństwa,
po szaleńczej jeździe
posła Turskiego do stolicy,

ten to ma popęd do Jarosława,
boże i to jaki,

pozdro,,,

 

orionblues
 
i dla ucha i dla oka,
popatrzmy jak przy tym kawałku,
bawią się parple,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
ależ to kiedyś rozgrzewało na prywatkach,
wszelkie dostojeństwo płci obojga,

wystarczyła kropla dobrych chęci,
i % zawartości wszelkiego poczucia,

i odpływało się rydwanem szaleństwa,
na sam brzeg porannego brzasku,

potem zbudzony buziaczkiem womena,  
pieszczotliwie przecierałeś oczęta,

zupełnie przypadkowym biustonoszem,
który poczuł się zawstydzony

i zwisł w twej dłoni zemdlony,
wykończony nocnym szaleństwem,

a to wszystko wina parpli,
których ktoś ci sypnął,
do pitych witaminek.

pozdro,,

 

orionblues
 
bardzo przykro że ten świat,
muzycznych wrażeń
odszedł wraz z naszą młodością,

ileż tych rytmów odbija się
gdzieś dalekim echem, wspomnieniem
świata który i pozostawił nas,

takich smutnych,,,

pozdro,,,,