Wpisy użytkownika orionblues z dnia 18 listopada 2008

Liczba wpisów: 34

orionblues
 
całkiem przyjemna muzycznie
wersja tej znanej kompozycji,

ale na dziś to koniec
jutro posłuchamy
jeszcze z 5 wersji,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
czas na coś mocnego
niech zakipi krew,
niech oczka powitają
dzionek w ostrych rytmach,

nie każdy jest kurą domową
czasami trza kogucim dziobem,
powalić w kuchni w gary
niech świat wie że wstał,

zdobywca nieznanych przestrzeni!

pozdro,,,,,,

 

orionblues
 
dosyć sympatycznie chłopcy
z samego rana wybijają rytm
na cały dzień oby tak było,

kiedy wrócę z kombinatu,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
po łoskotach wytworzonych
przez dwunogiego poławiacza
porannych nastrojów,

czas na głos spokoju
płynący z natury szeroko
kolorem widocznym w świecie,

do kawki spokojnej
takie widoki to raj
dla zaspanych oczu,

pozdro,,,

 

orionblues
 
nie ma to jak Tireksy
bo te współczesne rąbanki,

to nadają się tylko
do przepychania rur kanalizacyjnych,

pozdro,,,

 

orionblues
 
nie radzę zaglądać do wiadomości
jak zwykle kaszana dławiąca,

zboczenia seksualne i polityczne
gderanie o zeszłorocznym śniegu,

przecież mamy świeżutki tuż
za oknem wystarczy tylko wyjść,

i wywinąć orła,,,,,

pozdro,,,,,,

 

orionblues
 
porąbanizm niusowy
na łamach wp,

a reklamy to normalnie szał
trzy bezczelne świnie latają
po ekranie tak jak ja,
nie miałbym co rano robić,
tylko zaglądać im pod ogony,

świat się zeszmacił okrutnie,

biedni informatycy muszą zarobić
na papu doprowadzając
nas do szaleństwa,

najbardziej upośledzona grupa
zawodowo - społeczna,

aby zarobić muszą nas od
samego rana spieniać,

biedni Ci informatycy
tylko dlaczego my mamy
płacić swoimi nerwami
za ich hopla,

reklamy teraz chadzają
po ekranie, wyskakują
z lewej z prawej,
z pod myszy,

siedzą i kombinują
jak z internauty zrobić czuba,

nie dają się zamknąć
bo po co, ty durna pało
masz przeczytać,

a ja i tak nie czytam
tylko okrutnie przeklinam,

niech ich pognie
i paluchy powykręca,
ja mam rozumieć ich
ale oni mnie to już NIE!

to jest demokracja
widziana z poziomu
informatyka,

co tu można powiedzieć,
nie dokształty pełne,
samoluby,

do tego bezczelne,
i za grosz poczucia estetyki,
bo kto ma ich nauczyć,

u nich klik, klik,
a ty puszczasz
pawia za pawiem,

wszystko można zrobić
estetycznie i z gracją,

tylko trzeba chcieć
a nachalnym to jest
każdy burek,

co się zerwie
z gminnego łańcucha,

pozdro,,,

 

orionblues
 
po tych dywagacjach i wizjach
czas wrócić do normalnego życia,

a doorsi zawsze trzymali rękę
na pulsie życia dlatego,

tak nam utkwili w sercach
ze swoimi kompozycjami,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
przecudowny utwór
wręcz przepadam
za nim,

jest w nim
coś po powłoką
muzyczną,

odczuwam taką
prozę życia opisaną
w klasyce literackiej,

taka epopeja
która mnie tyczy
osobiście,

jak bym był
i uczestniczył
w losach,

pozdro,,

 

orionblues
 
parada marionetek życia
zmierza w swym sennym widzie
gdzieś do krainy
futurystycznych wizji,

i swym zatraceniu
powraca ponownie
by znów zniknąć
i tak w kółko,

tak jak my pokoleniami
idziemy w postępie
do przodu, by znów w innym
cieleniu czynić to samo,

od początku,,,

nigdy nigdzie
nie zajdziemy,

i nigdy znikąd
nie wrócimy,

bo cały czas
drepczemy z miejscu,

pozdro,,,

 

orionblues
 
absolutnie nie porównujmy
co jest lepsze,

bo wiadomo,

ale ciekawe jest jak ten
kawałek inspiruje innych,

do stworzenia podobnych klimatów,

chłopaki jada swobodnie
jestem pełen uznania,

całkiem fajnie się tego słucha,

a potem oczywiście oryginał
tak dla odmiany,,,,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
pamiętam kiedyś dawno temu
na prywatce tego utworu

słuchaliśmy z takim namaszczeniem
jak koncert Bragdemburski,

wtedy doorsi o wiele więcej
nam znaczyli jako kapela,

niż do tego podchodzi
dzisiejsza młodzież,

ich muzyka to było
sanktuarium intymne,

mieli niesamowity szacunek
u ludzi dawniej młodych,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
bazowy kawałek na prywatkach
ale dawało się czadu,
rękawy od marynary fruwały
jeszcze dwa dni po imprezie,
po bramach na dzielnicy
ale to były ubawy,

paluszki lizać
i nie tylko,,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
zarypisty w formie kawałek
z takim podtekstem bluesowatym,

ma takie smaczki pschychodelik
modne w tamtym okresie,

ładnie prowadzony mimo
pozornej nudy ale ma ładunek,

który czuje się potem
gdy się ochłonie,

i zaraz potem już
cię łapie tęsknota,

za nim,,,,,

pozdro,

 

orionblues
 
wysublimowana kompozycja zespołu
inna od ich standardów,
ale miala wielkie znaczenie
w ich dorobku,
taka wieloczęściowa opowieść
o rzeczywistości,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
bardzo luzacka kompozycja
wydaje się że spływa

deszczem po ulicy
ale o niesamowitym uroku,

wręcz przejmująca
pozostaje taktem do nucenia,

tak rano przy
robieniu śniadanka
z pogwizdem,,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
posłuchajcie teraz tego
ale w kontekście fotek,

zupełnie inaczej
się to odbiera,

muzyka znaczy zupełnie
co innego,

dla Morrisona
i dla nas,

pozdro,

 

orionblues
 
James Douglas Morrison znany jako Jim Morrison (ur. 8 grudnia 1943 na Florydzie, zm. 3 lipca 1971 w Paryżu) – poeta i piosenkarz rockowy związany z psychodeliczną rockową grupą The Doors. Epizodycznie także prozaik, aktor, reżyser filmowy i scenarzysta.

Jim Morrison jest jedną z najbardziej wpływowych figur muzyki rockowej i współczesnej kultury. Sam jednak zawsze powtarzał, że uważa siebie bardziej za poetę niż muzyka. Jego styl życia stał się modelowy dla obyczajowych rebeliantów naszych czasów. Jako poeta kultywował tendencje romantyczne i surrealistyczne; zaliczany do grona tzw. poetów wyklętych.

**** Cytaty, aforyzmy - Jim Morrison.

Powiem Ci... Zmarnowaliśmy świt, a tego nie wybaczy nam żadne niebo.

Czułem się jak pływak na pełnym morzu, było wspaniale, póki pozwalałem nieść się słowom, ale kiedy próbowałem zgłębić ich znacznie, natychmiast tonąłem.

Ludzie bardziej obawiają się śmierci niż bólu. To dziwne, że odczuwają lęk przed śmiercią. Życie rani bardziej niż ból.

Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności.

Dla mnie, nie były to nigdy zwykłe występy, te nasze tzw. przedstawienia. To była raczej sprawa życia i śmierci; próba porozumienia się, próba wciągnięcia tych ludzi w intymny świat myśli.

Każda gra zawiera w sobie ideę śmierci.

W tym cholernym życiu potrzebna jest miłość, która męczy, dusi i zabija... bez niej jest wielka pustka.

(...) strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie.

Nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości.

Przyjaciel to ktoś, kto daje Ci totalną swobodę bycia sobą.

Każdy dzień jest podróżą przez historię.

Pokaż się swojemu najgłębszemu strachowi; wtedy strach traci swoją moc, kurczy się i znika. A ty jesteś wolny.

Myślę, że najwyższe i najniższe punkty są najważniejsze. Wszystko inne jest tylko... pomiędzy. Chcę wolności by wszystkiego spróbować.

Czasem gdy wszystko
oddala się w głęboki sen
Przychodzi przebudzenie
a reszta jest prawdą.

jim morrison - dancing
 

orionblues
 
Jim był niesamowitą osobowością
o złożonej wielowarstwowej
duszy artysty, który brał
życie za rogi,

toczył swoja indywidualną
walkę z sobą i z tym
co go otaczało,

a wiele spraw życia
według jego filozofii
było totalnie
pop*******ne,

nie starał się być
rewolucjonistą
w dążeniu do zmiany
rzeczywistości,

ale skrupulatnie
budował wokół siebie
świat taki,

na jak długo
miał odwagę
w nim
żyć,

pozdro,,,

 

orionblues
 
Ambasador USA żąda przeprosin za znieważenie Obamy. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Wiedniu zażądał przeprosin od dyrekcji austriackiej publicznej telewizji ORF za znieważenie prezydenta Baracka Obamy. Zarząd telewizji udzielił reprymendy byłemu korespondentowi.

Powodem skandalu są wypowiedzi Klausa Emmerlicha, byłego korespondenta austriackiej telewizji ORF w Waszyngtonie. 80-letni dziennikarz został zaproszony do studia telewizji, aby komentować na żywo wydarzenia podczas nocy wyborczej. W swoich wypowiedziach nie taił niechęci do przyszłego prezydenta.

Zwracając się do ponad półtora miliona Austriaków powiedział, że "Zachód nie powinien pozwolić sobie na dyrygowanie czarnuchowi".

Nie ulega wątpliwości, że nasz myśliciel epokowy Górski, też już trafił  na biurko do prezydenta Obamy.

Teraz zależy od tego jak nas amerykanie potraktują, jak poważnego partnera europejskiego, to poproszą kulturalnie o przeprosiny.

A jak oleją totalnie, to znaczy, że traktują nas jak pryszcz na nosie pieska pokojowego.

A reszta jest wiadoma i bardzo przyjemna, jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

pozdro,,,
 

orionblues
 
żywy i autentyczny blues
siedzi w wykonawcy
jak kręgosłup,

ale muzyczny,
kochani,

a John Hammond to ma
chyba ze dwa w sobie
i w szafie jeszcze
ze cztery,

bo tak szatańsko
grzeje na tym pudle,
ze mi to nogi same
chodzą,

muszę się
trzymać stolika,,,

pozdro,,,