Wpisy użytkownika orionblues z dnia 31 października 2008

Liczba wpisów: 18

orionblues
 
nocka taka cicha,
a ja se obejrzałem,
trzy zaległe filmy,

które prawie już porosły trawą,
ale warto było, pozycje ciekawe,

trochę ciężkie, pokłosie wojenne,
w psychice żołnierzy,

nie będę tu opisywał fabuły,
ale prawda przytłacza,

i oskarża polityków,
problem był, jest i będzie,

smutne,,,,,bardzo,,

pozdro,,

 

orionblues
 
sam zaraz zapadnę,,
w krainę snu ciepłego,

a to pozostawiam,
porannym ptaszkom,

do dziobania muzycznego,
samym wczesnym świtem,

nich mają coś do kawy,
na dzień dobry,

pozdro,,,

 

orionblues
 
no nareszcie ciałko w pionie,
kawa jak Niagra wlewa się w cielsko,
humorek rozsadza mnie od wewnatrz,

bo se przypomniałem jedną women,
taką sympatyczną sprzed wielu lat,
kobiety czasami są jak pustynie,

po której stąpasz spragniony ciała,
inne jak ogrody rajskie,
inne jak miny na których wylatujesz,

po z granice swoich wyobrażeń,
potem opadasz w ramiona szamanki,
która wszystko wyleczy bez śladu,

byciem swoim i spojrzeniem,
są też takie jak tartaki,
które potną ciebie w parkiecik,

na którym legną,
całym jestestwem swoim,
ale są też przewodniczki natchnione,

z którymi zawsze zabłądzisz,
w krainie nocnych recytacji,
są wiecznie łowczynie łzami spywające,

czułe i delikatne które,
sidlą na długo we mgle zapomnienia,
a gdy się ockniesz, to masz już,

dwoje dzieci i ogródek do skoszenia,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
czas nie będzie na nas czekał,
a kiedy było inaczej,

wszystko zawsze gdzieś stoi,
na przegranej pozycji z czasem,

czekasz bracie na coś, czekasz,
wszystko trwa w zastoju oczekiwania,

tylko te bydle czas mija,
jak więdnący bukiet po imieninach,

czas wybaczania jest spadaniem,
po nie kończących się schodach,

zawsze docenisz ból doświadczeniem,
i unikniesz kolejnych razów rozstań,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
popatrzyłem przez okno,
wspomniało mi się Kofcie,

o jego pamięci o ogrodach,
wiosennych, letnich,
naszych i tych miejskich,

jesień złoci się w pełni,
a to też ogród,
w żółtej poświacie,

potem będzie biały,
samotny w wigilię,
nic nie rzeknie,

bo czy ogrody mówią,
czy tylko kwitną,
są świadkiem lata,

i kolorowo do nas,
migoczą kolorem kwiatów,
i ptaka śpiewem,

wiosną go skopiemy,
tylko za co?

pozdro,,,


 

orionblues
 
ale robi się strasznie wszędzie,
przechodziłem przez park na skróty,
co raz z wielkim świstem mijała mnie,

obok mojej głowy siekiera,
i z wielkim hukiem trafiała,
w drzewo!!!!!!!!!!!!

jedna!!!!
potem druga!!!! trzecia!!!!!
siekier jak mrówek!!!!!
to ja w nogi,,,,,,,,

potem wchodząc do bramy przejściowej,
nagle wjechała olbrzymia ciężarówka,
odwróciłem się aby dać dyla,

ale zamarłem, k,,,a, a tam stała druga!
z włączonym silnikiem i światłami,
gdyby nie studzienka kanalizacyjna,

to byłbym porcją tatara,
z dwoma jajkami,,,,,,,,,

blady jak ściana wyłażę resztką sił,
z tych śmierdzących kanałów,
a tu jak coś nie klapnie mocno,

potem znowu,,,

patrzę w dół a tam! a tam!
krokodyl gdzieś 10 metrowy,
chciał mi rąbnąć nogę,

zęby miał jak kilofy!!!
boże co za padalec wściekły,,,

boże co za dzień!

nigdzie nie idę mam dosyć,
bar obok idę na piwo,
ktoś krzyknął głośno, CZEŚĆ!

odwracam głowę i, iii!
iiiiiii,
jak coś pie****nie obok,
mnie przewaliło na chodnik,

a to balkon się urwał,
gdyby nie te ,,cześć'',
to po mnie byłoby,

,,cześć'' płaskie na wieki,

siedzę w barze łapy mi latają,
jakbym jechał traktorem,
piwo się rozlewa,

barmanka patrzy jak,
na nawalonego rolnika,
po zdaniu kartofli,

a ja dygoczę w rytmie,
dziwnego dźwięku,
k*****wa co się dzieje znowu?

patrzę na ściany,,,,stoją,
sufit, spoko,
oglądam się za plecy,,,,nic,

coś wali rytmicznie i głośno,
i coraz bardziej,
chyba wyskoczę z baru na ulicę,

cholera obudziłem się,
na podłodze obok budzika,
zlany piwem bo się rozlało,

to wczorajsze, co piłem,
na sen,,,,,,

nigdy nie pijcie,
piwa w łóżku 30 października,

przed helloween!

pozdro,,,
 

orionblues
 
trzeba się dokładnie,
przyjrzeć kobiecie,
którą zapraszasz do domu,
31 października,,,,

wszystko może dziś się stać,
nawet licho może zapukać,,,

kiedyś spalona,
a dziś urocza czarnula,
jeszcze gorąca,

w jej dłoniach,
spłonął już nie jeden,
napaleniec,,,,

teraz stygnie,
w urnie,,,

pozdro,,,,


 

orionblues
 
popołudniowe zabawy z tytułami,,,,,,,,o tak sobie przy kawie poobiedniej,,,,,


* "Najpierw referendum ws. euro, potem zmiana konstytucji,,.
- potem zmiana prezydenta, następnie premiera, jeszcze ojca dyrektora, i dla obywatela umorzenie długów,,,,,,,,,,,,,,,

* ,,Coraz więcej Polaków chce być skremowanych po  śmierci''
- w ciastkarni, na smakowite ciasteczka kremówki,,,,,,,,,

"Nie chcą mnie do żywych, to zajmuję się śmiercią"
- powiedział zimny  chirurg,,,,,,,

* ,,Odpowiedzą przed sądem za opalanie topless''
- z włosów na udach, łydkach, pod pachami, brwi,
w nosie i jeszcze gdzie się da,,,,,,,,,i rzęsy,,

* ,,Łapać złodzieja!,,
- krzyknęli działacze PZPN,,,,,,

* ,,Przejechał kolegę prowadząc po pijanemu ciągnik''
- ciekawe ciągnik prowadził na smyczy, czy na sznurku,,,

* Jak najwygodniej dojechać do cmentarza?
- też pytanie,,,,karawanem!

* Halloween to święto szatana?
- i wszystkich świętych z jego orszaku,,,

* ,,Amerykański niszczyciel w Gdyni''
- niszy naszych kierowców TAXI,,,,,,najnowszymi torpedami na alkohol z kopa,,,,,,

* ,,Duchy, śmierć i czarownice''
- to codzienne życie w pomrocznym moherowym  klecholandzie,

* ,,Nie tylko katolicy odwiedzą groby bliskich''
- niewierni też z ateistami,,,

* ,,Najbardziej podobne polskie bliźniaki to...''
- to ci dwaj,,,,,

* ,,Policja udaremniła ślub dzieci''
- teraz posiedzą, aż dorosną,,,,,,

* ,,Test językowy dla kandydatów na imigrantów''
- ja biała chcieć być, i palakko,,,

 

orionblues
 
Krucjata polskich dzieci. Dowodzi nimi dzielny ksiądz.

"Plejada Świętych" - tak nazywa się impreza zorganizowana w dzień halloween w Ząbkowicach Śląskich. Cel: walka dobra ze złem. Tradycji katolickiej z siejącym przerażenie amerykańskim świętem.

- Halloween ociera się okultyzm. Mamy z tego problemy, bo potem szukamy psychologów, psychiatrów, czy egzorcystów - nie ma wątpliwości ks. Krzysztof Ziobrowski, organizator akcji.

* moja rada, niech sami się zgłoszą na leczenie,

(transmisja na żywo z PARDON)
 

orionblues
 
polscy politycy idą z duchem czasu,,,
z czym problem,,,,,

pozdro,,