Wpisy użytkownika orionblues z dnia 29 października 2008

Liczba wpisów: 11

orionblues
 
inne zupełnie wcielenie bluesa,
czerń w czerni bluesa,

czyste życie zapisane nutami,
nasiąknięte głęboko rytmem,
i refleksją harmoniczną,

poezja swej czystej formie,
jak kolorowa zarazem w barwie,
i ta dyskusja tematyczna instrumentów,

cała poetyka klimatów i nastrojów,
ale nie dla wszystkich,
blues ma swoich smakoszy,

wiernych i stałych,
ale i tak wszyscy go słuchają,

tylko w innej muzycznej,
metamorfozie,,,,

bardziej słodkiej,
po prostu blues wykąpany,

i pod prasowany,,,
pozdro,,,

 

orionblues
 
jeszcze jedno,
wcielenie bluesa,
takie osobiste,
z niepowtarzalnymi,
cechami autorskimi,

Tom,
klimatolog nie zastąpiony,
on to potrafi,
udiablić wszystko,

ale jak ciekawie,
i nie powtarzalnie,

on sam jest stylem,
albo się go kocha,
albo nienawidzi,

nie ma pośredniości,
tak jak w życiu,

a blues to czyste życie,
bez litości,

pozdro,,,

 

orionblues
 
teraz już na koniec,
dzisiejszych pogaduszek,

kapela która bluesa grała,
na scenie słynnego woodstock,

Alvin fachman klasowy wraz kapelą,
spopularyzowal bluesa,
i go trochę skomercjalizował,

ale krzywdy mu nie zrobił,
lepszy taki, niż żaden,

ale ich produkcje,
i tak przeszły,
do historii muzyki,

a zapisane są złotymi słowy,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
na dobranoc coś potulnego,
co urodził blues,
w pierwszym porodzie,
to swing,

a Jimmy to genialne dziecko,
ze swoimi organami,
mistrz wszelkich barw,

mistrzunio uwielbiany na świecie,
kiedyś Krzysztof Sadowski,
ciągle o nim wspominał,

w pogadankach muzycznych,
ale o czym tu gadać,

tego się słucha,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
Toruńska fabryka mrocznej mgły średniowiecza pracuje pełną parą, ale brakuje jej mocy przerobowej, to produkuje ulotki protestu. Wszystkimi możliwymi dziurami, szparami włazi w nasze życie,  chce produkować następne moherowe plutony pokutne.

A zaczyna się to na etapie szkolnictwa podstawowego, wiadomo czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość śmierdzi. Właściwie to jeszcze wcześniej, bo od pokropku noworodka.

Kościół z natury rzeczy nie lubi, jak mu wierny łazi, bez ich wiedzy. Kościół też nie lubi, jak nie wie, co wierny czyta, ogląda lub w czym uczestniczy. Ponieważ diabeł czai się wszędzie i ubiera się u Prady.

Kościół w swoim posłannictwie dziejowym, przygotwany jest na świadczenie usług całodobowych, dla swych owieczek poczochranych. Zmontował już telewizję powszechnie dostępną od biegunki do bieguna. Radyjo Maryjne czadzi całą dobę, wystarczy paść na kolana, a Rydzyk już zadba o przeboje i różance pokutne. Dla oczu też wybór wyśmienity poziomem gazet codziennych, tygodników, miesięczników i nekrologów jednorazowych.

A do tego jeszcze periodyki podręczne jak; śpiewnik okolicznościowy na okazje wszelkie, modlitewnik plażowy i sanatoryjny, przebieracze dłoniowe-różańce, do wyboru bo jest od groma. Wszelkiego rodzaju gromnice, świeczki, obrazeczki i krzyżyki, od szlachetnego drewa po normalne srebro i złoto. A kościół kocha błyskotki, aby ze złota, bo nie pleśnieje.
Wszystko dostępne powszechnie, jak kiedyś wódka w peweksie.

Wystarczy tylko mieć chęć i wstąpić, a obwieszą cię jak wielbłąda do karawany pielgrzymkowej. Praktycznie wszystko co dla młodzieży potrzebne, do właściwego rozwoju psychofizycznego, hurtownie mają pod dostatkiem.

Książeczki pokory, wiszące symbole na szyję, cykające bajery na pomiar czasu modlitwy, budziki dzwoniące na msze i spowiedź. Podręczniki do katechezy aż do emerytury, jednym słowem jest wszystko, nawet strony internetowe, gdzie też można przy okazji, poklepać paciorek na czacie z aborygenem.  

A teraz szlag trafia ideologów rydzykowych, a do tego pęka im dynia, po co im dziurawa dynia ze świeczką w śroku. Toż to poganizm oślizły i drętwy, wprowadzający chaos w dyniach małych owieczek. Założy taki malec taką dynię na na swój głupi łeb i przypaździeży w pomnik jaki, nie daj boże JP II. I po co ten incydent bólu i odrapań ciała młodego owieczka, nie mówiąc już o pomniku pasterza.

Namawiają teraz rodziców, aby szybko i bez zwłoki słali protesty w ministerialne progi,
by zakazać im kontaktu z dynią szatana, na podwórku szkolnym. To okultyzm, satnizm i inny rabinizm, który czycha na biedne duszyczki aby je zeżreć na surowo.

A kościół w swej pokorze, nie może pozwolić aby wilk poganizmu podjadał sobie kosztem ich policzonego stada, jednym słowem; Dynie won! Helloween toże! Hellow Dolly też!
 

orionblues
 
ostro gramy, tak dyniasto,,,,,aż do bólu,,,,,
ach,,,,,,,,,strach,,,,,
pozdro,,,,,

 

orionblues
 
mi się wydaje,
że Rydzyk demonizuje,
trochę z tą dynią,,,,,,,

pozdrooo!

 

orionblues
 
przepiękny utwór,
na czas lotu do yu'es'ey,

na miotle bezwizowej,
odprawa godz 24,

rondo tęsknoty,
pozdro,,,

 

orionblues
 
blues'ik w najczystszej formie,
prosto z piekarnika scenicznego,
bez obróbek studyjnych,
taki jakim jest na prawdę,
można go polubić,

pozdro,,,

 

orionblues
 
samo życie może być przyjemne,
szczęśliwe wolne o chorób,
wolne od dziwnych przypadków,

ale nie daj boże,
jak ktoś ma pecha,
to dla niego,
nie ma już ani nadziei,

tak jak w tym,
skrajnym przypadku;

jeden facet dał się skusić,
na porcję pizzy,
w tym zakładzie z szyldu,

na drugi dzień,
poczuł się gorzej niż źle,
brał leki na przeczyszczenie,
nic nie pomagało,
gorączka rosła jak dług w banku,

zmartwionego kolega zawiózł,
do znajomego lekarza,
ten po zbadaniu,
nawet nie zdążył wypisać recepty,
za to wypisał akt zgonu,

zmartwiony i smutny kolega,
zawiózł go do zakładu pogrzebowego,
tuż obok aby czynił swoją powinność,
sam powiadomił rodzinę zmarłego,

pogrzeb odbył się tradycyjnie,
kostnica, msza, pokropek, piach,
z prochu powstałeś, pizzy się najadłeś,
w piachu w proch się zamienisz,

dwa dni po celebrze, wdowa poprosiła,
aby przyjaciel nieboszczyka,
pomógł jej uporać się z ubezpieczeniem,
z likwidacją firmy po mężu,
a że jest to skomplikowane rachunkowo,

przyjaciel nieboszczyka,
zlecił to zadanie profesjonalnej firmie,
po tygodniu firma oficjalnym pismem,
poinformowała wdowę że wszystko jest o'key!
wszystko rozliczyła i nie ma problemu,
może spać spokojnie, bo bilans wyszedł,
na zero!

a dlaczego?
odpowiedź jest na czterech szyldach, które zamieściłem poniżej, nie trudno rozszyfrować przyczyny i skutki jednej decyzji, głodnego człowieka.

pozdro,,,,,,  

 

orionblues
 
francuzi,
to chyba jedyny naród,
na świecie,

który tak kocha swoich artystów,
a szczególnie piosenkarzy,

dowodem i nie jedynym,
jest ten występ Lary,

nie wiem czy pamiętacie,
ale ten utwór prezentowałem,
dokładnie 28 sierpnia,

jest to,
cudowne wydarzenie,
które warto,
przeżyć,
jeszcze raz,

pozdro,,,