Wpisy użytkownika orionblues z dnia 28 października 2008

Liczba wpisów: 32

orionblues
 
W Stoczni Gdańskiej powstanie świątynia Jana Pawła II, zarząd fundacji ma wspólnie z samorządem i miejscowymi klechami mają poszukać działki.

Zapadła decyzja, że na historycznych terenach Stoczni Gdańskiej, można by zbudować świątynię w hołdzie Janowi Pawłowi II.

Decyzja w sprawie pozyskania działki pod kościół zapadła w poniedziałek, na spotkaniu rady fundacji, której przewodniczy b. prezydent Lech Wałęsa, a w jej skład wchodzą m.in. przedstawiciele samorządu, kościoła i "Solidarności".

Świątynia upamiętniająca papieża miałaby powstać na terenie sąsiadującym z Pomnikiem Poległych Stoczniowców.

Na około 70 hektarach - w dużej części już sprzedanych prywatnym inwestorom terenów postoczniowych, mają powstać domy mieszkalne centrum handlowe i kinopleks oraz budynki biurowe.

B. prezydent Lech Wałęsa poproszony o komentarz do pomysłu budowy kościoła na terenie, gdzie niegdyś mieściła się stocznia, powiedział:

,,tam była walka, tam był pierwszy pomnik globalizacji, więc trudno, aby nie było tej myśli, wartości i podziękowania papieżowi''.

Również abp Tadeusz Gocłowski, zasiadający także w radzie FCS, uważa za konieczne oddanie hołdu Janowi Pawłowi II poprzez budowę poświęconego mu kościoła na terenach postoczniowych.

Duchowny podkreśla jednak, że świątynia miałaby także służyć przyszłym mieszkańcom powstającej nowej dzielnicy.

Kilka dni temu metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź próbował namawiać do znalezienia odpowiedniej działki pod budowę kościoła na terenach postoczniowych.

Zastanawiam się teraz, komu będą biły te dzwony kolejne, obawiam się, że wystraszą ostanie ławice śledzi od naszego brzegu, jeszcze morza Bałtyckiego.

Bo śmiem twierdzić, że niedługo Polska będzie leżała, na wybrzeżu morza papieskiego,im. JP II.

A śledzie przemianuje się, na watykańskie biskupie ogony morskie.
 

orionblues
 
dobry dzionek,
wszystkim kaczorkom pingerowskim,
jak dziobki już otwarte,
tak jak oczka,

to proponuję po łyczku,
gorącej czekoladki,
na zdrowie i dobry dzionek,
pozdro,,

 

orionblues
 
i poranna dawka,
klimatyczna dla ducha,

aby rozsądnie i z powagą,
oceniać świat,

do którego za chwilę,
udamy się fizycznie,
 
aby oliwić jego pazerne tryby,
pogodnością i życzliwością,

pozdro,,,

 

orionblues
 
piękny utwór,
ze swym posłannictwem,

w dobie wysypu kryzysów,
materialnych, finansowych,
i duchowych,

ale co z tego,
kiedy codziennie w pośpiechu,
rozdeptujemy cudze marzenia,
i własne pragnienia,

pozdro,,,

 

orionblues
 
i na koniec,
najpiękniejszy utwór kapeli,

jest parę jego wersji,
które dużo zwojowały,
na listach przebojów,

było to co prawda trochę temu,
ale w sztuce to pryszcz,
do wyleczenia,
poprzez wiedzę,
pozdro,,

 

orionblues
 
bardziej rockowe,
wykonanie tego utworu,

ale jest jeszcze jedna wersja,
która mnie kiedyś kładła zupełnie,

jest kapitalna i urocza,
postaram się ją namierzyć,

za tego życia jeszcze,
pozdro,

 

orionblues
 
nie wiem na czym to polega,
ale nie przepadam zbytnio,
za regae,

ale oni mają coś tajemnego,
w swoich aranżacjach,
innych przebojów,

dodają tajemniczej esencji,
zaczarowują nowe wersje,
że staja się one jakieś inne,

takie przytulne i ciepłe,
leżą człowiekowi wolą dobrą,
i przyjaźnią,

może oni są rzeczywiście,
czarownikami,

posłuchajcie tego wykonania,
oczarowuje swą prostotą,

może to ten ich rytm,
wślizguje się do duszy,
jak narkotyk,

a ty łagodniejesz,
pozdro,,,  

 

orionblues
 
nie wdając się w szczegóły,
i inne widziane tu drobiazgi,

przy tym teledysku się myśli,
jest on taki trochę dziwny,

ale ma coś w sobie,
jest to krótka opowieść,

o chwili,

mimo że tytuł,
mówi zupełnie coś innego,

lata tu wielkie stado ptaków,
jak myśli,

a gdzieś w oddali,
ktoś śpiewa i gra,

polecam,,,

 

orionblues
 
coś na popołudniowe potupanie nóżką,

pojrzewam, że to jakiś serial romantyczny,
o miłości zgrabnej rybki do dżentelmena,

może odwrotnie, ale i tak do miłości,
trzeba dwojga głodnych duszyczek,

całkiem możliwe, że to uroczy kawałek,
czarów życiowych w dorosłości,

taka fajna nie zatruta jeszcze,
rozrywka z uśmiechem na ustach,

co pobudza tkliwie i łezkę uroni,
na pewno bez sutanny w tle,

polecam,,,,,

uroczo popatrzeć,
na szczere buziaczki,
młodości,,,,

 

orionblues
 
chyba się wybiorę na rybki,

w poprzednim klipie była jedna,
a tu proszę już trzy,
dorodny młody narybek buszuje,
w toni morskiej,

podejrzewam,
że aby złapać okaz,
należy na haczyk zaczepić,
potężny tłusty buziak,

taki aby błyszczał w toni,
tylko jak potem z takim okazem,
czmychnać szybko do domku,
a jak rybka zechce na dyskotekę?

co począć, kiedy ją skrobać?
a na patelnię dużą zamiast oleju,
jedwabną pościel wysłać,
i podsmażać osobiście,,,

buziakami tylko,
to musi być smakowite,
mniam,,,,,

już lecę po sprzęt,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
kolej na inną historię miłosną,
szybką jak strzała z łuku,
akurat tej wersji nie widziałem,
a Robin Hood'ów to u nas było,
że hej,,,,,,

a Janosik tylko jeden,
i to go skurkowańcy powiesili na haku,
to nie sprawiedliwe,
nie ma oczym kręcić filmów,

pozostaje nam jeno;

miłość Szarika do czołgu,
miłość Klosa do partyzantów,
miłość Dyzmy do kasy,
miłość nocy do dnii,
miłość do M jak miłość,
miłość rydzyka do moherów,
miłość prezydenta do premiera,
miłość ojców do córek,
miłość kierowców do autostrad,
miłość Pawlaka do strażaków,
miłość Leppera do władzy,
miłość Lyżwińskiego do paki,

i moja miłość,,,,

do pozdro,,,

 

orionblues
 
są takie melodie,
co przetrwają wszystko,
jak kiedyś szlag trafi ziemię,
a trafi na pewno bo ma cela,

to na jej miejscu pozostanie,
tylko ta melodia,
która samotnie,
w czarnej zimnej pustce,

opowiadać będzie przybyszom,
o dawnym minionym pięknie,
istniejącego kiedyś tu globu,
gdzie były wschody i zachody,

żółtego krągłego lizaka,
które dwunogi zwali słońcem,
podziwiali jego zachody,
to była piękna cywilizacja,

ale to już historia,
dwunogi ulecieli w mroki kosmosu,
w poszukiwaniu drugiego edenu,
może gdzieś tam wysoko,

na jednej z gwiazd,
siedzi męski dwunóg z gitarą,
i śpiewa pamiętną pieśń,
z poprzedniego bytu,

a w oczach towarzyszki,
płynie łza wspomnienia,
o prababaci z jaskini,
i dziadku Barneyu,,,,

pozdro,,

 

orionblues
 
popatrzcie na jedną z par, mam talent,,,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
a teraz dość zgrabny,
kwartecik skrzypcowy,
pokazuje swoje możliwości,
w całej okazałości,
pozdro,,,

 

orionblues
 
proszę bardzo dziewczyny,

własnego ciała nigdy za dużo!!!!!

popatrzcie jak salcesonik,
wygibuje się uroczo,

w rytmie fałd,
i warstw,
wdzięku kobiecego,

pozdro fałdziarskie,
ale sympatyczne,,,

 

orionblues
 
wykonawczyni płacze,
komisja płacze,

ale spoko,
to jeszcze nie powódź,

ale dziewczę śpiewa,
na pełnym wydechu,
i to bardzo ładnie,
polecam,,,

 

orionblues
 
ależ sympatyczny facet,,,,,
a do tego ile humoru,

ubaw po pachy,
ale w sumie dobry jest,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
w tych stanach,
to UFO mają wszędzie,
nawet w mam talent,
zobaczcie sami,,,,
pozdro,,,

 

orionblues
 
czego to ludzie nie wymyślą,
ale formy fajowe,,,,

chciałbym mieć takiego odkurzacza,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
lata 40 w stanach,
trzy babki,
można trzy razy zaczadzieć,
ale dają jazzu swobodnie,
I UROCZO!

pozdro, też uroczo,,,

 

orionblues
 
te dzieciaki,
to jak dwa małe granaciki,
energia w nich wybucha,
są wspaniali,
w swoim żywiole tańca,
pozdro,,

 

orionblues
 
wiecie co,

najfajniejsze w tym wszystkim jest to,
że oni się przy tym doskonale bawią,

precyzyjnie i bezwarunkowo,
i bezstresowo,

przynajmniej tego nie widać,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
ależ dziewczyna w sobie ekspresji,
a śpiewa niesamowicie,
trudną partie wokalną,
posłuchajcie,
jest very, very, very, good,
pozdro,,

 

orionblues
 
w  tej dziewczynie siedzi potęga,
ma super czucie do fragmentów,
gdzie siła i barwa głosu,
nadaje utworowi dodatkowych lotów,

na jej koncercie,
wszystko może się zdarzyć,
bo panuje nad ulotnościami,
a to w wokalu jest najcenniejsze,

ona to przeżywa,
a nie odśpiewuje,
bez emocji,
pozdro,