Wpisy użytkownika orionblues z dnia 26 października 2008

Liczba wpisów: 20

orionblues
 
musiałem wrócić dziś jeszcze,
do scen z filmu latających serduszek,
bo film wywarł na mnie,
duże wrażenie estetyczne,

z takim pietyzmem pokazany,
jest tu detal sztuki,
we wszystkich aspektach,
życia tamtej epoki,

nie które sceny są przecudowne,
kolorystyka filmy bajeczna,
pejzaże jesienne, zima,
a szczególnie ubiory,

co za kolorystyka,
czarowne dzieło,
często będę wracał,
do tych obrazów,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
jeszcze parę znakomitych,
slaydów z tego filmu,

na tle krótkiej,
etiudy muzycznej,

wielokrotnie oglądałem te sceny,
i zawsze robią wrażenie,

są jak natchnione,
pięknem,
uczuciem,
miłością,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
zawsze jak słucham Cata,
w tym utworze zachwyca mnie,
ale w sposób niesamowity,
ten chórek w tle,

jest taki nie ziemski,
lub tylko ziemski,
ale cudowny,

on unosi ten utwór wysoko,

jest taki harmoniczny,
tak jakbym niebieskie,
głosy słyszał,

w sztuce rzeczy najprostsze,
są najpiękniejsze,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
przepiękny utwór,
pełen uczucia,
o uroczej melodyce,
idealny na niedzielny poranek,
po zmianie czasu,
ku radości śpiochów,

pozdro,,,

 

orionblues
 
wczoraj po raz pierwszy od sierpnia,
zmusiłem się do oglądania polskiej TV,

tylko po to, aby posłuchać,
obejrzeć kolejne wcielenie muzyczne,
Pauliny Lendy,,,,,,,,,

i co,,
szok, szok, takiego zjawiska jak żyję,
nie widziałem,

znam historię muzyki rozrywkowej,
dość dobrze,

ale takiego samorodka,
nigdy nie spotkałem,
coś ponad wyobraźnię,

natura uczyniła autentyczny cud,
taki głos, barwa, głębia,
normalnie ściany drżą,

potęga ekspresji w tak młodym ciele,
szukałem dość długo w pamięci,
jakiegoś odpowiednika głosowego,

w epoce jazzu,
można by tu pokusić się,
aby coś podobnego znaleźć,
szczególnie u czarnych solistek,

ale to tylko podobieństwa,

życzę jej głębokiej wrażliwości,
i jej rozwoju, bo to daje klimat,

barwi głos wnętrzem człowieka,
nadaje mu sferyczne brzmienie,

pełnej doskonałości,
ona jest niesamowita,

ale naszą radością jest to słyszeć,
i się upajać,

jak najpiękniejszą wonią świata,
bez analogi do pachnidła,

chyba,,,,,,,,
że muzyka potrafi być zapachem,
a myślę, że potrafi,

osobiście życzę jej tego,
co sama oświadczyła,

chcę spiewać,
chcę żyć śpiewając,

no cóż, czekamy na jej kreacje,
i emocje,,,,,
,,,,,,,,,,,,,,,,
a będą,

pozdro,,

www.milanos.pl/video.php?cat=63&id=70139
 

orionblues
 
(przed chwilą znalazłem to w internecie, na dole link)

Prezentujemy wam list od jednego z uczestników.

Jako uczestnik programu Mam Talent mogę powiedzieć trochę więcej o technikach manipulacji zastosowanych w tym programie. Występowałem w Katowicach.
Pomijając już fakt, że Szanowna Pani Producent programu Mam Talent obiecała, że będę w telewizji, dowiedziałem się, w jak wielkim stopniu komercyjną i sztuczną jest telewizja TVN.
Chciałbym tylko zaznaczyć, że nie mam absolutnie zamiaru zemścić się na telewizji TVN, ponieważ jury oceniając nas po prostu miało rację, że nie powinniśmy się znaleźć w następnym etapie.

Zaczęło się od tego, iż otrzymałem maila z zaproszeniem do programu. Pomyślałem - czemu nie? 24 maja udaliśmy się z kolegą na casting do Warszawy, gdzie po występie opinie jurorów były pozytywne, a 16 czerwca otrzymaliśmy wiadomość o tym, iż przeszliśmy do następnego etapu.
Na początku lipca pojechaliśmy na spotkanie z Państwem Kubą, Małgosią oraz Agnieszką.
Zaproszeni byliśmy na godzinę 11.00. Okazało się, że dopiero o godz.13.00 impreza się rozpoczyna.
Tak więc, w 30stopniowym upale, przygotowywaliśmy się do występu na świeżym powietrzu.
Około godz. 13.00 dowiedzieliśmy się, że mamy wejść do środka i oczekiwać na występ.
Tak też zrobiliśmy. Po około godzinie wszyscy uczestnicy sobotniego castingu wraz z osobami towarzyszącymi i publicznością musieli zejść na dół, by oczekiwać na rychłe pojawienie się jury.
Kilkaset ludzi czekało ponad 40minut na pojawienie się niebieskiego VIP-owego vana.
Operatorzy dwoją się i troją, aby wszystko wypadło idealnie. Jeden z nich informuje zebranych, aby krzyczeli i bili brawo jak najgłośniej. Podjechali. Wszystko gotowe. Kamery w ruch.
Wysiada Agnieszka, Małgosia i Kuba. Publiczność pod Teatrem Dramatycznym wita szanowne jury głośną owacją, jury wchodzi do Teatru, po czym dowiadujemy się, iż musimy nagrać to wejście jeszcze raz, ponieważ “byliśmy za cicho”. To oznacza kolejne 30 minut czekania na pojawienie się samochodu.
Po żartobliwym oznajmieniu operatora, iż jeśli nie przywitamy ich gorącymi brawami, to będziemy to nagrywać do wieczora, przyszedł czas na drugie podejście.
Sytuacja się powtarza, Kuba tym razem wbiega z krzesłem uniesionym do góry, ekipa TVN-u jest zadowolona. Ale to dopiero początek :) Pojawiają się Marcin Prokop wraz z Szymonem Hołownią.
Marcin, idąc w stronę oddalającej się kamery, czyta doskonale przygotowane przemówienie z kartki umieszczonej obok kamery. Nagranie tego przemówienia trwało około 20 minut, a sam Marcin miał jakieś 7 podejść i za każdym razem coś mu nie wychodziło.
Ale mniejsza o to. Ekipa TVN-u woła, aby wszyscy na trzy-czte-ry krzyknęli jak najgłośniej “Mam Talent!!!”, co skończyło się podobnie, jak nagrywanie wypowiedzi p. Marcina, tudzież kilkakrotnie krzyczeliśmy, aby wreszcie nagrywanie programu się rozpoczęło.

Wchodzimy do środka, rozgrzewamy się, jest około godziny 15.00, może trochę później.
Oglądamy uczestników castingu, rozmawiamy, relaksujemy się, udzielamy wywiadów. Mimo, że numerek startowy otrzymaliśmy jako jedni z pierwszych, na scenę weszliśmy, o zgrozo, po godzinie 21.00.
Ale po kolei. Dowiadujemy się, iż prędko na scenę nie wejdziemy, wobec tego wchodzimy na widownię. Zaczyna się. Jury zajmuje swoje miejsca, ekipa dopina wszystko na ostatni guzik.
Wychodzi na scenę pan montażysta i oznajmia publiczności listę zadań, które musimy zrobić, zanim ujrzymy pierwszy występ. Tak więc pan montażysta mówi: “No to teraz kochani musimy coś nagrać.
Na trzy-czte-ry się śmiejemy, ok? TRZY- CZTEEEE-RY. Za cicho. Jeszcze raz. TRZY- CZTEEEE-RY.
Ok, mamy to, dziękuję.” Podobnie nagrywano owacje na stojąco, kilka rodzajów oklasków, śmiechów, buczenie, gwizdy etc. W pamięci zapadła mi jedna zabawna sytuacja.
Po jednym z występów wchodzi montażysta i mówi: “O ta pani w pierwszym rzędzie. Tak, pani. Pani się w ogóle nie śmieje, ani nie klaszcze.
Proszę się zmienić albo opuścić salę :) “. Zachowane było to w konwencji żartu, ale pan mówił poważnie, a cała ta sytuacja pokazuje, jak TVN stara się, by wszystko wypadło idealnie nawet kosztem naturalności.

Podczas oglądania programu wystarczy zwrócić uwagę na kolory bluzek np. Pani Agnieszki Chylińskiej.
Nas oceniała w różowej koszulce, miała oczy pomalowane na żółto.
Do czego zmierzam… Kiedy Marcin z Szymonem twierdzą, że pokazują występy z Gdańska czy Katowic, tak naprawdę pokazują występy ze wszystkich miast.
Radzę zwrócić na to uwagę przy oglądaniu kolejnego odcinka Mam Talent.
Były dwa dni castingów w każdym mieście, także mamy 2 dwie bluzki na Warszawę pani Chylińskiej. Zobaczymy.

Jeszcze chciałbym nawiązać do montażu i powtarzających się scen. Napisaliście, że powtarza się postać pewnej uroczej blondynki z publiczności. Otóż nie tylko. To jest kilka niuansów, które wyłapałem:

*nie tylko blondynka, ale również facet w jasnej koszuli pojawia się kilkukrotnie.

mamtalent.plejada.pl/(…)klaudia_walencik,wideo_deta… - klaudia walencik -1:23, -0:14
mamtalent.plejada.pl/(…)klaudia_kulawik,wideo_detal… - klaudia kulawik -2.22 ten sam facet, pomijając to, że pojawia się kilkukrotnie w ciągu jej występu. Owacja na stojąco, kiedy widać pana wstającego z miejsca, pojawiła się też w innym występie, niestety nie pamiętam już w jakim.

*Tutaj widzimy tą samą minę pana Wojewódzkiego, dla potwierdzenia - z tyłu siedzi brunetka i odwraca głowę w lewo (swoje prawo).
Ania Komorowska -0:57, Kuba Wojewodzki
Ewa Lewandowska -1:10 Kuba Wojewodzki

Mam Talent to według mnie bardzo interesujący program, aczkolwiek zbytnio manipuluje publicznością, a myślę, że jestem na tyle inteligentny, iż nie daję się ponieść sztucznemu kreowaniu nastrojów w programie. Oklaski i owacje na stojąco z różnych miast właśnie temu służą, a mi to jako widzowi ubliża, bo czuję się traktowany jak człowiek z dwucyfrowym poziomem IQ.

Jeszcze raz chciałbym podkreślić, iż mój list to nie atak pod adresem TVN-u, ale szczera i gorzka prawda uczestnika tych wydarzeń, który opisuje to, co widział na własne oczy, a nie to, co w telewizji.

www.tvn-got-talent.pl/(…)mam-talent-oczami-uczestni…
 

orionblues
 
pomijając wszystkie inne sprawy,
które krążyły wokół jego osoby,
nie interesuje mnie to zupełnie,

natomiast mając kontakt,
tylko i wyłącznie z jego,
dziełem muzycznym,

muszę stwierdzić uczciwie,
geniusz epoki,

pozdro,,,

 

orionblues
 
miałem tego nie pisać, moje uboczne przemyślenia, dotyczące programu ,,mam talent'', ale podzielę się swoimi wątpliwościami na ten temat. Program ma sens pod wieloma względami, ale mam wątpliwości tyczące szerokości talentów, chodzi o poszczególne profile umiejętności.

Trudno mi na jednym poziomie rozpatrywać tresurę psa i umiejętności gimnastyczne, nie wspomnę już o talentach wokalnych i iluzjonistycznych.

Dziwię się też jurorom, znającym się na wszystkim jak guru, nie twierdzę, że program nie dostarcza rozrywki, tak, ale to też jest znowu takie polskie. W jednym za dużo, drugim nic.

Gdyby zebrać do kupy takich talentów z wielu dziedzin, podzielić ładnie na sekcje i okrasić śpiewającymi talentami wokalnymi, przedni program rozrywkowy, paluszki lizać.

Jola Rutowicz, Doda, Stachurski, Fell mogą śmiało pasać gąski, gdzieś w głębokiej prowincji.    

Taka różnorodność dyskwalifikuje telewizję jako promotora talentów, ponieważ to daje tylko cienkawy populizm egoistycznym interesom telewizji. Ponadto telewizja kieruje się odmiennymi dla wszelkich poziomów wartości, swoimi zasadami, mówiąc krótko i na temat, wszystkich ma głęboko w beczce kiszonych ogórków.

A o co chodzi, wiadomo o kasę, i tylko, resztę świata wraz zawartością wartości, traktuje jak zło konieczne, i toleruje bo musi. Odnoszę wrażenie, o wielkiej iluzji tych programów, stwarzanych sztucznie tylko w jednym celu, zarobku.

Kiedyś mówiło się głośno o wielkim posłannictwie telewizji, o dziejowej cywilizacyjnej roli, potem się nam to ureklamiło w zlepek uśmiechniętych ludzików, sprzedających papier toaletowy dla szympansów, siedzących przed monitorem.

Czas między reklamami trza czymś wypełnić, najlepiej czymś popularnym, i z reklamami też w środku. I teraz mamy właśnie taki produkt do konsumpcji, smacznego.

Zastanawiam się czy istnieje coś bardziej pazernego na kasę, niż telewizja. A za razem coś bardziej dewialnego, co upośledza widza totalnie i masowo. Chyba nie, no można jeszcze zastanowić się nad posłannictwem radia piernikowego, które ma podobny cel, oduczyć myśleć jednostkę.

Nie moja brożka kto myśli przed monitorem czy radiem, i tak cały czas tłoczona jest papka do czachoberetów obywatelskich, nie wspomnę o beretach moherowych.

Wszyscy medialnie chcą zawłaszczyć na zawsze mózg widza, czy słuchacza, tłocząc mu między uszy pomyje, po których świnia rzygałaby dwa dni. Ale to mediów nie interesi, nie ich teren, wartość też ich nie interesuje, czy widz patrzy na wypiętą dynię dody, czy chlasta się słowem na niedzielę.

Ponadto ja jestem osobiście w separacji z programistami telewizyjnymi, a rechoczę do rozpuchu, kiedy czytam przy filmie ,,HIT''.
Większą część tych hiciorów mój pra-pra-pra-pra-dziadek oglądał już przed bitwą pod Grunwaldem, w ramach relaksu przed bitewnego.

To na tyle w kwestii, ,,mam talenta'' do wymiany na gotówkę, dawno temu, kiedy boska Atena królowała nad wzgórzami Akropolu, jeden talent, to było 29 kilogramów złota, to byłaby kasa i dziś nieźle tucząca.

Tamte ateńskie talenty, w wielu dziedzinach stały się podstawami cywilizacji współczesnej, a na jak długo nasze talenty zagoszczą na firmamencie gwiazd ponadczasowych czy kulturowych.

Zobaczymy,,,,

,,,swoją drogą jak słucham występu Pauliny Lendy, to uważam, że od 50 lat, nie było u nas takiego talentu muzycznego, na tym poziomie i w tym wieku życia. Drżę autentycznie na myśl, kiedy pomyślę, co potrafią zrobić nasi fachowcy ze śrubokrętami w łapach.
 

orionblues
 
przeleciałem tak pobieżnie,
po twórczości Michaela Jacksona,

ileż on skomponował pięknych rzeczy,
ileż tematów muzycznych,

żyje gdzieś w naszej podświadomości,
nie wszystkim musi się podobać,

nie takiego wymogu dla nikogo,
absolutnie nawet nie musi nikt,

dawać upustu nienawiści do niego,
bo po co,

szkoda czasu i przestrzeni,
świat w swej boskiej wielkości,

jest duży i pojemny,
na szczęście bez kantów,

ale człowiek,
to największy kant dziejowy,

w histori cywilizacji,
popapraniec i nieudacznik,

w nieudanej swej formie,
większościowej,

ale na szczęście są tego typu,
ludzkie osobowości jak,

Michael Jackson,
którzy wiedzą co zrobić,

z pochmurnym dniem,
siada i komponuje,

a nie idzie na browara,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
nie jestem co prawda zakochany,
w twórczości Michaela Jacksona,
wolę claptonidła blusowate,

ale cenię Jacksona za geniusz,
kompozytorski,

ten skurkowaniec jest dobry,
kto myśli inaczej to - sabaka,
i do tego jest nie uczciwy,

lub niech nie słucha muzyki,
bo po co,

traktor się trzęsie rytmicznie,
a muzyki nie słucha,

jest jeszcze jeden geniusz,
nie doceniany szeroko w świecie,

to sam Prince,

on ma takie pomysły aranżacyjne,
że mucha nie siada,

jest też geniuszem w całości,

jego nie które utwory,
to dzieła brzmieniowe,
perełki jakościowe cenione,
przez muzyków,

a i kompozytor z niego,
wręcz niebiański,
wszystkie jego dzieła są,
dogłębnie przemyślane instrumentalnie,

jest tam masę odkrywczości,

często muzycy korzystają,
z jego patentów autorskich,

ale nikt się nie przyzna,
że to Pinca,,,,,

ale tak to z nami,
ludzikami jest,

piersi dużo się wypina,
medali mało,

dla tych,
co powinno się przyznać,,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
już nie długo dożyjemy takich czasów, gdzie absurd i niedorzeczność będzie gościć w najmniej oczekiwanych miejscach, a wszystko spowoduje chęć zysku i kasa, bóg współczesnego człowieka ,,BOSKA KASA''

* siedzisz sobie na porcelicie w wiadomych intelektualnych celach, przemyślenia sobie co dalej,,,,,,,,,
z kim, jak, gdzie i za ile,,,,,,,,,sięgasz ręką po wiadomy zrolowany papierzany przedmiot,,,,,,, a tu raptem słyszysz głos; dokonałeś wspaniałego wyboru, nasza firma zrobi Ci tak dobrze, poprzez ten produkt,,,że będziesz tęsknił za nami przez całe wieki,,,,,zawsze,,,,,cholera myślisz; śnię, straciłem poczucie rzeczywistości, ki grom daje głos,,,,,,a tu bracie w rolce siedzi gadający chip reklamowy,,,,,,i nadaje,,,,,już w naszej ofercie rewelacja, będziesz mógł sobie zamówić swój ulubiony przebój,,,,,gdy sięgasz ręką po nasz produkt,,,on śpiewa Tobie,,lub recytuje Ci wiersz,,,można będzie też przesłać do nas głos; Twojego pupilka, kochaną lub bliską Ci osobę, lub ulubione przemówienie polityka,,,,,,,,,,,
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
w tym szaleństwie, to ja bym wybrał dźwięk lotu helikoptera, bo bym se wyobrażał, że lecę sobie spokojnie i walę na to wszystko z góry,,,,,oj jaka radocha będzie,,,,,,,,,,
pozdro,,,

 

orionblues
 
arianna
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis tylko dla A r i a n n a

 

orionblues
 
podejrzewam, że w otoczemiu,
Michaela jest bardzo mało,
rozsądnych ludzi,

aby mu czasem wybić z głowy,
szalone pomysły,
z operacjami plastycznymi,

bo to czego on dokonał,
to zemsta na samym sobie,
ale tak to jest z gwiazdami,

one naprawdę chcą być nimi,
a to już lekka przesada,
zawsze pozostaniemy ludzmi,

ale często,
kończy się to odchyłami,
od normalności,

a kończy odchyłami od popularności,
i następuje koniec dinozaura,

szkoda,,,,,

 

orionblues
 
Benedykt XVI zaapelował o podjęcie wysiłków na rzecz położenia kresu przemocy i przywrócenia praworządności w Iraku i Indiach.

Papież podkreślił, że chrześcijanie padają tam ofiarami nietolerancji i okrutnej przemocy, są zabijani, zastraszani i zmuszani do porzucania swych domostw oraz błąkania się w poszukiwaniu schronienia.

Zastanawiająca sprawa, skąd tyle w ludziach nienawiści do wyznawców krzyża. Może ich tam po prostu nie chcą, może nie mają zamiaru dzielić się ziemią z pazernym Watykanem. Za sto lat się okaże, że co druga świątynia w Indiach, była kiedyś w rękach zakonów chrześcijańskich.

To są tylko moje dywagacje na ten temat, biorąc pod uwagę pazerność kościoła katolickiego w Polsce. A dlaczego w Indiach miałoby być inaczej, ta sama dyrekcja, ta sama szkoła propagandowa.

Pozostaje jedno wyjście, należy wycofać swoje zastępy misjonarzy tą samą drogą , którą się tam dostali, chyba Watykanowi zależy na życiu swoich sług.

Osobiście nie popieram przemocy w jakiejkolwiek formie, jak znam się na kulturze indyjskiej, katolicyzm nie był tam obecny w dziejach starożytnych.

Może czas najwyższy aby dostojnicy kościelni, przyznali się do błędów strategicznych i ekspansji na wschód, kiedy taki los spotyka ich przedstawicieli.

Taki los właśnie zgotowali misjonarze katoliccy, ludowi ameryki północnej i południowej, tak samo byli oni okrutnie mordowani i prześladowani.    

Benedykt XVI powiedział, że jest pewien, że pradawne i szlachetne narody tych krajów nauczyły się w ciągu wieków nacechowanej szacunkiem koegzystencji cenić wkład, jaki te niewielkie, lecz pracowite i ważne mniejszości chrześcijańskie wnoszą w rozwój wspólnej ojczyzny - dodał.

Nie żądają one przywilejów, pragną jedynie dalej żyć w swoim kraju, razem ze swymi współobywatelami, tak jak zawsze - powiedział papież.

Oj drogi i kochany Papieżu, ileż w tym jest obłudy i zakłamania, przecież wszyscy wiedzą, że zasadą życia katolickiego, jest rozpowszechnianie i powiększanie terenu wpływów bez końca.

Natomiast inni widzą jak to wygląda w innych krajach, nauczeni doświadczeniem, nie będą ryzykować, a jest to walka bez litości.

Wystarczy prześledzić historię europy i świata.

Przypominam dla jej wysokości Papieskiej, że mamy rok 2008, a nie 1514, czasy się zmieniły.
A ludzie w Indiach znają historię bardzo dobrze, ponadto mają swoje placówki dyplomatyczne na świecie, w Polsce też.

I na koniec słowa Papieża;
,,Szczególnie witam pielgrzymów z archidiecezji poznańskiej, obecnych tu w Rzymie z okazji 1040. rocznicy przybycia do Poznania biskupa Jordana, który zapoczątkował struktury kościelne na ziemiach polskich.
Niech duch wiary, którą wówczas zaszczepił w ludzkich sercach przenika życie współczesnej Polski. Z serca wam błogosławię - mówił Benedykt XVI''.

* i Papież dalej nic nie rozumie, o co chodzi.
 

orionblues
 
czy widzisz braciszku,
co się dzieje,,,,
co oni śpiewają,,
pozdro,,,



 

orionblues
 
Tak twierdzi prof. Andrzej Romanowski, polonista z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Oczywiście, że ma rację bezdyskusyjnie, taki jest poziom naszej wiary, a poziomie intelektualnym księży i wiernych nie wspomnę.

Taki jest poziom czarnej masy w sutannach i szarej masy w beretach podzwonnych. Gdzieś dziwnie zniknął głos rozsądku w narodzie, mało brakowało, a byśmy mieli od morza po góry, wszystko imieniem JP II.

Polacy stawiający Janowi Pawłowi II setki pomników zachowują się jak poganie – uważa krakowski profesor. Czy rzeczywiście kult zmarłego papieża zaczyna przypominać herezję.

Rozpasana polska głupota katolicka, podepcze wszystko w kraju, nawet rzeczy bardzo wartościowe i narodowe. Nic się nie liczy, tylko stadne bieganie za ojczulkami w sutannach, a oni poprowadzą ociemniały naród do zbawienia, na krawędź przepaści świętej.

Z podziwem przeczytałem głos rozsądku Pana profesora, bo te ciągłe ględzenie o cudach JP II, nijak ma się do obrazu rzeczywistego, polskiego społeczeństwa. Młodzież szkolną ganiają do kin na wszystko, co związane z papieżem.

Czy ktoś pogadał poważnie z młodzieżą , jaki ona ma stosunek do tego typu boskości. Jednym słowem propaganda sukcesu czerni, wszyscy to owieczki kościelne, jeden wielki duży pegeer. Bez względu na wiek, wyznanie, rozumienie skali tego w czym biorą czynny udział, aby tylko były tłumy, to daje siłę i przekonanie, że droga właściwa.

Oj, ktoś się tu mocno przeliczył, ze swoim społecznym populizmem wiary, wiadomo kto, ale nikt nie powie głośno. Po co się wychylać, kiedy i tak wiadomo, że to samo zdechnie, już nie długo.

Pomnikomania bezmózgowia zatacza szerokie kręgi, nazewnictwa świętego też, rocznicomania świętości i świąt kościelnych.

A ja się zastanawiam, kiedy jako obywatel polski  byłem na rocznicy polskości na tych ziemiach.

Wszystko opanowali przedstawiciele watykańscy, wszystko, dokładnie wszystko musi być pokropione bezmyślnością.  

Naród stoi jak stado owieczek do strzyżenia, bezmyślnie czeka na cud, a może na niebie mateczka w aureoli, coś powie posłusznym moherkom.

A tu kochani nic, dalej trzeba wspomagać radio piernikowe okruchami z  emerytury, bo dyrektor wierci dziury w mózgu narodowym. A nóż błyśnie światło wiekuiste, będzie cud oczekiwany przez naród, stojący w cieniu klechów.

* ilość i rozmieszczenie pomników JP II w kraju, w/g dnych internetowych,,,,
 

orionblues
 
i co kochani,
drugie wejście smoka estrady,
i mamy kolejny sukces,

bo inaczej być nie mogło,
to że sobie Chylińska,
wymarzyła bliskość interpretacyjną,

oryginałowi,
jej kobiece prawo,
niech sama tak zaśpiewa,

moim zdaniem ten utwór,
w wykonaniu Pauliny,
zyskał dodatkowych wartości,

i to bezdyskusyjnie,
popatrzyłem sobie,
na topy popularności wśród gawiedzi,

byłem zdziwiony ale Paulina prowadzi,
ponad 51%, druga pozycja 21%,
zresztą nad czym tu dyskutować,

ale zapomniałem w jakim kraju żyjemy,
tu się wszystko może zdażyć,
i to we wszystkim,

bez wyjątku, siły ciemne,
nie śpią i czuwają,
nad swoim interesem,

zatracenia całkowitego,
mam nadzieję,
że mam nadzieję,

że odbędzie się wszystko,
zgodnie z realnymi wartościami,
a nie kolejna kiszkomania,

wbrew logice,
i zdrowemu rozsądkowi,

pozdro,,,

 

orionblues
 
absolutnie nie wiedziałem,
że brała udział w innych,
programach muzycznych,

telewizji polskiej,
ale z tego co widać,
i słychać,

była zauważalna,
ze swoimi umiejętnościami,
wokalnymi,,,

pozdro,,

 

orionblues
 
jak coraz głębiej penetruję,
zbiory internetowe,
to coraz więcej znajduję,
śladów jej bytności,

w różnych imprezach wokalnych,
a wiec to nie jest jej,
gwałtowny wybuch jednostkowy,
widać zresztą jak ona,

zdobywa szlify sceniczne,
to tylko świadczy,
o jej autentyczności,
w dążeniu do celu,

coraz bardziej podziwiam ją,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
bardzo wyraźnie słychać,
jak głos był jej jeszcze,
bez tej mocy który ma dziś,

jest zasadnicza różnica,
sprzed kilku lat,
a dzisiejszymi,

jej umiejętnościami,
ale bardzo łatwo i ładnie,
można zauważyć różnicę,

kształtowania się barwy i siły,
oraz dynamiki,,,,,

pozdro,,