Wpisy użytkownika orionblues z dnia 15 października 2008

Liczba wpisów: 26

orionblues
 
powoli trzeba rozgrzewać,

system grzewczy pościeli,
bo wiadomo jak se pościelisz,
tak się zbudzisz,

a to jest, jedna trzecia życia,
to bety, co prawda nie zawsze,
noce są spokojne, za oknem kojot,
wyje lub się kręci w łóżku,

kołdrę ściąga, to trzeba go,
ukarać cieplutkim buziaczkiem,
wraz dodatkami, a noc krótka,

to trza się starać aby normy,
przekroczyć ku radości,
zawartości całego łóżka,

postanowiłem jutro po powrocie,
z kombinatu popracować,
nad muzyką filmową,

muzyka polska contra reszta świata,
nie na zasadzie licytacji,
co lepsze lub kto,

tylko jeden dzień to, a w drugi,
wiadomo co innego,

a jest tego i pięknego,
cała masa, piękna masa,
muzyki,,,,,,,,,,,,,,,,,,

to na dziś,
mówię spoko,
i pozdro,,,

 

orionblues
 
Gdzie jest najbliżej polakowi, na pocztę, do apteki, do biblioteki, do teatru czy do przychodni zdrowia, nie, nie,nie,

wszystkim jest najbliżej do kościoła!

Czy wiecie, że w Polsce jest więcej kościołów niż szkół podstawowych!
U nas jest więcej sanktuariów katolickich niż szkół wyższych!
Jest ponad trzy razy więcej katolickich księży niż lekarzy rodzinnych!

Polska zczerniła się nam dokumentnie, a podobno nie jesteśmy państwem wyznaniowym, to o jakim kraju mówią nasze dane statystyczne, zawarte w ,,Małym Roczniku Statystycznym 2008'', statystyki kościoła katolickiego 2007?

Czy ktoś panuje nad naszym rozwojem w tej kwestii, czy ktoś myśli o bibliotekach, kinach czy teatrach, bo w kraju mamy już ponad 15 tysięcy kościołów i kaplic.

Jak się tak uważnie prześledzi dane, to wyłania się przerażający obraz rzeczywistości w kraju.

Bo jak można pogodzić się z faktem, że zakładów opieki zdrowotnej (łącznie publicznych i niepublicznych)  jest mniej niż kościołów, bo tylko 14 tysięcy. Natomiast aptek mamy 10,5 tysiąca, placówek pocztowych 8,5 tysiąca, bibliotek wraz ze wszystkimi filiami również 8,5 tysiąca.

Wynika z tego jasno, że największym inwestorem w Polsce jest kościół katolicki, czy jest jakaś rozsądna granica jego potrzeb?

Katolickich duchownych posiadamy już w kraju ponad 53 tysiące, w tym 22 775 klechów, 1339 zakonników i 22 284 zakonnic. Jeden klechmen przypada na 670 ochrzczonych w słusznej wierze, a jeden ksiądz ma pod opieką stadko 1200 owiec (baranów i owieczek).

A dla porównania, wszystkich ludzi nauki, naukowców pracujących czynnie na rzecz kraju, jest około 50 000 tysięcy. Dodajmy do tego bardzo istotną i szokująca informację, że na 4000 mieszkańców, mamy tylko jednego lekarza rodzinnego!

Daje to nam jedno z ostatnich miejsc w europie !

Proszę usiąść spokojnie, bo podam następne dane, w kraju mamy 34 tysiące katechetów, którzy dbają o to, aby nasze dzieci i młodzież wyposażyć o najważniejsze wartości naukowe.

A nauczycieli takich mało potrzebnych przedmiotów jak bilogia, chemia, geografia, fizyka, matematyka, jest nieco ponad 13 000 tysięcy!

To teraz jasno możemy powiedzieć i bez przesady, że jak na katolicki kraj z ambicjami państwa wyznaniowego, to proporcje są właściwe!

Bo mamy 500 różnego rodzaju sanktuariów katolickich, a tylko 455 szkół wyższych, natomist 504 kina, 184 teatry na terenie kraju!

To proszę sobie przeanalizować te dane spokojnie, wyciągnąć wnioski bezstronnie i odpowiedzeć na pytanie, gdzie my żyjemy i do czego zmierzamy? pozdro,,,,
 

orionblues
 
firem
 
orionblues > Tomasz Wójcikowski: cześć, muszę Ci powiedzieć, że zauważyłem już pewne niedoskonałości google chrome, ale dokładnie  opiszę to, tak gdzieś za dwa tygodnie, gdy pozmieniam pewne parametry, i popatrzę jakie będą reakcje,,,,,,,pozdro
 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

jaki to piękny utwór,
na początku smaczki chopenowskie,

taka nostalgia, skłania do rozmyślań,
gdzieś w tle, echa poloneza rytmu czuć,

zarazem jest to takie poważne,
raz miękko dłoń przebiega po klawiaturze,
czasami radośnie, wraz ze smyczkami,
rozbudowuje się finałem,

utwór krótki,
a zrazem majestatyczny,

pomijam świadomie obrazy z filmu,
aby rozszyfrować to,
co sama muzyka soba niesie,

kapitalna kompozycja,
taki granulat dla wyobraźni,

wstarczy parę nutek,
a już ulatujemy w przestrzeń,

a co dopiero w połączeniu,
z obrazem, z pejzażem,
z postaciami filmu,
z fabułą, wszystko nam gra,

jak potężna symfonia historii,

doznań które przeżywamy,
wraz z bohaterami,

coś pieknego,
zakorzeniło się w nas na wieki,
wraz z tą melodią,

jak masze polskie drogi,
pozdro,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

zastanawiałem się podczas,
słuchania tego utworu,
ile jest walców na świecie,

ich jest i jest, jest bardzo dużo,
ale są znane popularne z filmów,
i walce nie zależne,
ale na pewno gdzieś w tle się pojawiły.

Jedną cechą wspólną,
tych kompozycji jest,
ich rytm na trzy czwarte,
taniec i uczucie.

Tutaj zaczynają emocje,
ludzkiej egzystencji,
są walce powitalne,
radosne, grupowe i parowe.

Ileż można wyrazić,
skromnym aktem tańca w walcu,
to cała epopeja doznań i uniesień.

Można w walcu zakochać się i rozstać,
można w tańcu narodzić się na nowo,
ale i paść na pysk, lub zbankrutować.

W tańcu walca można dorosnąć,
i stać się kobietą,
jak to widzimy i przeżywamy,
w eposie ,,Wojna i Pokój'',
można też przejść na emeryturę,
jak w filmie ,,Lampart''.

Walc towarzyszy nam,
przez całe życie,

ale ten najpiękniejszy,
jest przy narodzinach,
pierwszej miłości,
na pierwszym życiowym balu.

Który potem wspominamy
po kres swych dni,
z którego pamiętamy
każde słowo, gest, grymas twarzy
i te najpiękniejsze chwile,,,,,
skryte spojrzenia na usta,,,,,
które mówią
-kocham Cię,,,,,,,,

se lavi,
w walcu jest zawarte,,,,
pozdro,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

zastanawiałem się podczas,
słuchania tego utworu,
ile jest walców na świecie,

ich jest i jest, jest bardzo dużo,
ale są znane popularne z filmów,
i walce nie zależne,
ale na pewno gdzieś w tle się pojawiły.

Jedną cechą wspólną,
tych kompozycji jest,
ich rytm na trzy czwarte,
taniec i uczucie.

Tutaj zaczynają emocje,
ludzkiej egzystencji,
są walce powitalne,
radosne, grupowe i parowe.

Ileż można wyrazić,
skromnym aktem tańca w walcu,
to cała epopeja doznań i uniesień.

Można w walcu zakochać się i rozstać,
można w tańcu narodzić się na nowo,
ale i paść na pysk, lub zbankrutować.

W tańcu walca można dorosnąć,
i stać się kobietą,
jak to widzimy i przeżywamy,
w eposie ,,Wojna i Pokój'',
można też przejść na emeryturę,
jak w filmie ,,Lampart''.

Walc towarzyszy nam,
przez całe życie,

ale ten najpiękniejszy,
jest przy narodzinach,
pierwszej miłości,
na pierwszym życiowym balu.

Który potem wspominamy
po kres swych dni,
z którego pamiętamy
każde słowo, gest, grymas twarzy
i te najpiękniejsze chwile,,,,,
skryte spojrzenia na usta,,,,,
które mówią
-kocham Cię,,,,,,,,

se lavi,
w walcu jest zawarte,,,,
pozdro,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

teraz to czasy tak dawne,
że najstarsi górale nie pamiętają,
ale to też kawałek polskiego,
przedwojennego filmowego kina,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

kruciutki kawałek piosenki,
ale z tego co słychać,
nie jest to takie dalekie,
od współczesnych  poglądów,
na życie,,,,
pozdro,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

jeszcze jedna tabletka muzyczna,
z kina przedwojennego,
ale ta piosenka ma wykonań,interpretacji,
była bardzo popularna i lubiana,
dużo osób nuci ją do dziś,
pozdro,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

tutaj mamy piękny folklor Lwowski,
inni ludzie inna epoka,
kawał naszej historii,
ale te melodie przetrwały,
sam mam dwie płyty,
tych uroczych lwowskich i wileńskich,
piosenek podwórkowych,
nie które przetrwały na starych filmach,
a po nie których nie już śladu,
szkoda,,,,,,,,
pozdro,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

na nieboskłonie wspomnień,
to najjaśniejsza gwiazda,
naszego kina muzycznego,

rozpalała do czerwoności,
serca dżentelmenów,

niepodzielnie królowała na scenach,
obdażona osobistym urokiem,

kobieta kwiat, była świetna,
i nie zapomniana,
jak chętnie dziś jeszcze,
młode aktorki sięgają po jej repertuar,

ale to już nie nasza epoka,
młodym inna miłość gości w sercach,

prędka, szybka i bezwzględna,
i szybko zdychajaca porankiem,
może to wina niewydolnej medycyny,
ale co tu reanimować, trupa,

takie czasy, na nic nie ma czasu,

zastanawiam się,
czy zdążą na swój pogrzeb,
pozdro,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

osobiście bardzo lubię tą piosenkę,
jest o wiele starsza wiekiem,
 
ale pamietam,
jak często rodzice ją puszczali,
z płyty może coś im przypominała,

jest wiele jej wykonań,
ale na najstarsza jest najlepsza,
bo taka świerza mimo jej wieku,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

następne przepiękne dzieło,
łamie serce ten smutek,
płynący z tekstu,

muzyka okrutnie depcze,
naszą wspólną przeszłość,

wszystko staje się wspomnieniem,
a serce kolacze w piersi,
konającym uczuciem,

które za chwilę pozostanie,
samotne,
skropione perfumami łez,
zapomnienia,

ale jak wiemy,
życie to kosmos zdarzeń,
nieodgadnionych,

jedna gwiazda umiera,
dając początek nowemu światu,

i tak pojawi się inna, inny,
niebo znów zabłysnie gwiazdami,

alejki będą tulić ich cień,
kiedy ustami będą szeptać,
strofy płynące,
z tęsknego serca,

do tej jedynej,
upragnionej miłości,

,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
i wszystkiego najlepszego,
tej parze,
może się uda,
dojść razem na koniec,
ścieżki życia,

wraz ze swym cieniem,
pierwszej randki,

pozdro,,,,,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

co za uroczy i głęboki tekst prawdy,
matka, jej serce i poświęcenie,

czy istnieją słowa aby oddać,
to co ona jedyna ma w oczach,
gdy patrzy na padającego,
małego szkraba,

który stara się,
przyjąć postawę dżentelmena,
z gaciami pełnych pieleuch,

tylko matka wie, jaki jej wkład,
w życie te małe uśmiechające się,
z pozycji gruntu,

jedynie ona wie,
ż tam puka w małym serduszku,
wielka chęć,

do heroicznych czynów,
pozdro,,,

wszystkim mamusiom,,,,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

,,za taką muzykę,
oddam życie swe,''

to są ostatnie słowa tej piosenki,

to znaczy, że przed wojną ludzie,
też bardzo kochali się w sztuce,
kochali piosenki i byli romantyczni,
na swój sposób,

co prawda była inna estetyka,
ale muzyka to muzyka,
można aranżować robić cuda,
a melodia pozostanie,

w nas, na płytach, taśmach,
i będą ją słuchać,
następne pokolenia,

i pisać następne melodie,
jako dowód istnienia,
nie tylko ciała,
i duszy też,

pozdro,,,



(co za wstretna mucha przyleciała do mnie w odwiedziny, łazi mi klawiaturze jak piszę tekst, to połazi po monitorze, a nawet bezczelna skacze mi na piszącą dłoń, jak ją załatwić, dlaczego ona zmusza mnie do morderstwa, ale nie mam litości, nie mam już, to musi być chyba litewska albo ruska,a może od Łukaszenki, zabiję bez litości, w sumie jestem spokojny człowiek, a tak posuwam się do czynów okropnych,bandyckich, siedzę sobie i morduję muchy białoruskie, na klawiaturze kompa, co za czasy!)
 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

bardzo ładna piosenka,

tylko boże kochany,
jak oni to tańczyli,
ja bym chyba pospał trochę,
podczas tańca,

to chyba jest tango chodzone,
liczykroczek parkietowy,

dla tych co jeszcze,
utrzymują się na nogach,

bo jak zagraliby to,
na bankiecie imieninowym,

to byłoby tango czołgisty,
parkietowego,,,,,
w całkowitym poziomie,
lizanie parkietu,,,

pozdro,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

ludzie co za słowa;

,,w tę upalną noc,
pragnę Cię jak wina''

gdyby mi to kobieta,
cichutko rzekła do ucha,

to bym chyba rozpadł się na atomy,
i wystrzelił w kosmos,

z prędkością światła obleciał bym,
i wszystkie galaktyki,

i poniformował,
że tam, na ziemi,
za chwilę będę winem,

i będę w niej na wieki,
szumiał w głowie,
pięśnia miłości,

oj moja ty, moja na wieki,
tak bym jej śpiewał,
ze środka jej duszy,

to się nazywa,
posiąść kobietę,
do cna wiecznego,

po sam najmniejszy,
atomek jej bytu,

chcę być tym winem,
tu i teraz, natychmiast,

pijcie mnie kobiety,
a ja będę śpiewał Wam,
i tańczył w oku,

wystarczy tylko spojrzeć,
w lusterko,,,,

pozdro,,,
w tanecznym winnym tangu,,,,,utopiony,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

chyba zamknę okno,
bo strasznym smutkiem powiało,

,,kto me serce uleczy,
i z oczu zetrze łzy''

i ,,chryzantemy złociste,
uśmiechnijcie się do mnie''

rozpacz łzy i koniec świata,
facet normalnie zdycha,

przez okrutne sadystki kobiety,
rozkochaja i porzucą,

jak pustą paczkę fajek,
potem Cie wiatr gania,

depczą i deszcz pada,
zamiotą zmielą i przerobią,
cholera wie na co,

całkiem możliwe,
że na papier toaletowy,

zgroza i koszmar,
horror nie życie,

a taka była romantyczna,
wypiła trzy szampany,
i znikła,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

boże następna ofiara,
chwilowego kobiecego  flirtu,

a on to wszystko brał poważnie,

te jej ładne oczka, podmalowane,
te jej ładne różowe usteczka,
grubo oblepione śminką,

te zgrabne nogi od gruntu do powiek,
ten biuścik wypięty,
jak dwa paciorki do modlitwy,

ta lekko rozpięta bluzeczka,
w drobniutkie kwiatuszki,
do nocnego liczenia płateczków,

facet sie nadział,
na własne marzenia,

pozostały mu z wczoraj,
tylko róże kolczaste,
jak jej wredny charakter,

a on patrzy na nie i nuci;

tak nie dawno był maj,
spójrz mi w oczy,
i powiedz,

jesienne róże,
są jak usta,
Twe kochane,

jesienne róże,
szepczą cicho,
o rozstaniu,

jesienne róże,
wiedzą już,
że czas,,,,,,
,,,,,,,

w sumie biedny facet,
został sam z kolcami,
które stoją w wazonie,
gapią się na tą ofiarę,
losu męskiego,
i cóż mogą mu pomóc,
one więdną,
a on już zwiędł,,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
no proszę jest i wyśpiewany,
głos męskiego optymizmu,

proszę szczęśliwy facet,
śpiewa sobie o szczęściu,
o kontaktach danmsko-meskich,

bez łez, nie płacze, nie prycha,
normalny gościu,

właściwie bierze los,
we własne śpiewne dłonie,

i moga mu skoczyć,
wszyskie kobitki,

na rabatki w bratki,
se lavi, gościu,

pozdro,,,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

a tego starego klasyka,
to należy tylko spokojnie,
i z pokorą wysłuchać,
z w hołdzie,
tej wysublimowanej sztuce,
kina,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

polska specjalność z tym całowaniem,
ale czy to dobry pomysł,

nie moja sprawa, kto chce to proszę,
ja tam nie przepadam,

za taką kosmetyka dłoni,
i do tego jeszcze publicznie,

można całować we właściwe miejsca,
ku temu specjalnie przeznaczone,

o wiele bardziej ciekawsze,
i romantyczne tajemniczo,

a tak wszyscy dorwali się do tych,
spracowanych dłoni kobiecych,

zreszta nie wiem,
czy kobietom to odpowiada,

10 paluszków do cmokania,
z byle okazji,

a te u nóg, to co,
to już inna rasa,
jak górne to i dolne,
ja bym się obraził,

to też kawałek kobiety z palcami,
nie wiem kto tu jest winny,

ale należy to wyjaśnić,
dla dobra populacji,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

,,teraz nie pora, szukać wymówek''

znowu się rozstaniemy,

dlaczego nie piszą piosenek,
o wybuchowych spotkaniach,

o tych ulotnych pierwszych,
spojrzeniach nie śmiałych,

tylko wszyscy wylewją,
krokodyle łzy przy rozstaniu,

jak było tak dobrze,
to trzeba było zostać ze sobą,

pokićkane te życie,
jak miłość między prezydentem,
a naszym premierem,

nigdy nie wiedzą,
czy razem lepiej,
czy osobno lepiej,

w sumie to ja im współczuję,
całkiem możliwe,
że są w separacji,

może to ich ostania niedziela,
na tej konferencji europejskiej,
a potem się rozstaną,

ale nam urzędy się rozryczą,
coś tak czuję,

że muszą,
zmienić swatkę,
bo ta braciszkowa,

to nie złe kłody im rzuca,
pod rządowe kopytka,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
z cyklu polska muzyka filmowa,,,,,,,,,

dochodzę do wniosku,
że milość ma bardzo dużo
wspólnego z  płynami,

wszelkimi płynami,
praktycznie wszystkimi,
jakie mamy dostępne w życiu;

wychodzac na spoktanie,
kosmetyka całkowita,
rydwanu miłości,
to znaczy naszego ciała,

potem pokropek perfumeryjny,
panowie wody leją hektolitry,
w marynary i włosy,

potem spotkanie,
to wiadomo, kawka, szampanik,
soczek, i co tam jeszcze,

panowie skaczą jak koguty,
wraz z kelnerem,
bo ten chce przeżyć,

potem w rytmie cha, cha,
spotkania, tańce, balangi,

wanienka z poprzeczką,
na szampańskie trunki,

potem leczenie kaca,
też płyniki ustrojowe,
 
znowu kąpiel aby zmyć
resztki sobotnio-niedzelnej,
kosmicznej imprezy,

a potem telefon!!!!
po którym czacha pęka bez kaca,

,,wiesz skarbie, ale dziś,,,,
nie mam czasu,,,
bo wiesz, Stacho wrócił,
wrócił z wojska,
zapomniałam Ci powiedzieć,
bo było tak miło,
tyle mówiłeś,
nie chciałam Ci przerywać,
a ty ciagle otwierałeś,
te szampany,
a potem wiesz, zapomniałam się,
trochę? trochę?

toż to, ponad półtora roku!
ona się zapomniała,
wali chłop łbem durnym w ścianę,

ryczy, łzy myją mu buty,
już po kostki wody,
nieszkanie zalewa,

to co, topi miłość w wyborowej,
a ona dobrze pływa,
za nic się nie chce ukatrupić,
ta durna miłość,

pływa i pływa,
a facho zasypia,
i zgadnijcie co mu się śni,

chyba se poleję,
współczuję mu,,,,

pozdro,,,,,