Wpisy użytkownika orionblues z dnia 13 października 2008

Liczba wpisów: 40

orionblues
 
i jest Loreena,
hej kura z biura,,,,,,,,widzisz,,,,,!!!!

nie mogę nic napisać,
bo wrtyniam wędzonego dorsza,
na kolację,
pozdro,,,,,

 

orionblues
 
inne klimaty,
inna przestrzeń w naturze,
Loreena bardziej ziemska,

ale też smakuje się w legendach,
szuka smakowitosci w przeszłości,
muzycznie ciągnie ją do folku,

ale też wyczuwam inne klimaterie,
jest bogata i sycie koloruje,
swoje kompozycje w pionie i poziomie,

też bogata w treści romantyczne,
czasem nawet realne,

wszystkiego tu jest pod dostatkiem,
mi konkretnie odpowiada jej stylistyka,
bo nie tuzinkowa,

sama jest sporą indywidualnością,
a do tego aktywna po cholerze,

bardzo cierpliwa,
bo ciągnie kompozycje,
ale uroczo człowiek się najada,
po wysłuchaniu jej utworu,
czuje sie sytość,
zaspokojenie,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
kochane żabki,
spuszczam wodę ze stawu,
i zwijam go do dna,
i chowam do szafy,

muszę kończyć dywagacje,
muzyczno-polityczne na dziś,

cholera to było już wczoraj,
ale ten czas zachrzania,
jak mały wędzony dorsz,

przed chwila było dziś,
a już jest wczoraj,

a resztą niech się zajmie IPN,
może byłem kapusiem,
i doniosłem na dorsza,
że był wędzony,

oj ja biedny,
co ja pocznę,

jak to co,
walnę się w bety,
i będę tył do rana,

uczciwie i równo,
wpierw brzuszek,
potem boki,
trochę na pośladki wrzucę,

najlepiej się tyje w nocy,
tak mawiał prosiaczek,

dobra uroczyście,
oswiadczam,
że idę do Enyy,
pobujać w obłokach,
ale tylko do rana,

a potem arbayt,,,,

pozdro,,,,,

co nie ładnie,
to nie ja,
to ten wędzony,,,,

będę miał przerąbane,
z tym sadłem,,,,

 

orionblues
 
na dobranoc coś,
z rynku wschodniego,
piosenka swobodnie tłumaczona,
to ,,przystojniaczek''
lub ,,lekkoduch'',

bardzo mi się podoba,
nie ze względu,
na śpiewającą women,

choć, choć plecki bym umył,
bom uprzejmy gość,
i szacunek do kobiet,
przede,,,,,,wszystkim,

i paznokcie mam skrucone,
jak należy,

aby nie naruszyć,
dostojności kobiecej,
w najmniejszym calu,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
słucham, czytam i nadziwić się nie mogę,
po co ten spektakl farsy i naciąganych idei,
co ma wspólnego z rzeczywistością,

to co nie którzy, starają się udowodnić chmurom,
bo nie wiem, co z tego co mówią miało miejsce,
lub takie znaczenie, jakie mu przypisują,

kochamy się w hołdownictwie i przepychu,
wzniosłości i patetyźmie znaczeń objawionych,
jedni stoją, drudzy mówią, a prawdza o rzeczy,
nie dostała zaproszenia na imprezę,

mało tego przypisywane zasługi miały,
zmienić dzisiejszą rzeczywistość o której,
z takim patetyzmem i uniesieniem głoszą,

a ta prawda rechocze po katach, a lud milczy,
tak widocznie być musi, od tego są zbiegowiska,
wszyscy się wygadają i wrócą do codzienności,

dostojnicy rzucili w naród wzniosłości,
które z radością poleciały w niebiosa,
bo taka ich patetyczna rola bytu chwilowego,

potem coś pokropią tradycyjnie w milczeniu,
biedny naród schyli głowy, a o czym myśli,
nikt nie wie, może to  dobrze bo ceremonialnie,

każdy spektakl musi mieć widza i aktora,
naród wybrany i dumny ze swego posłannictwa,
spełnił swoje obowiązki, bo przybył gwarnie,

słucham treści i logicznych wywodów, padają fakty,
o czym oni mówią i do kogo, tyle zmian,
miało nastąpić w nas samych i obok nas,

tylko gdzie, tego nikt nie doświadczył,
nie widział, nie czuł, a słyszał,
coś o wielkości i posłannictwie dziejowym,
które gdzieś krąży po kraju i bije w dzwony,

słuchamy poezji mitów i prawd nie spełnionych,
człowiek w sumie żyje w marzeniach o sobie,
że kiedyś uda mu się osiagnąć, to co pragnie,

a tu mówią, że już to jest w nas i wokół,
prawdy uświadamają nas, o zmianach uczynionych,
a tego co już nie ma, to jest, i patrzy na nas,
można i tak grać na ludzkim odbiorcy zebranym,

spektakl trwa, wspomnienie chwili, co powiedział,
co przetrwało, co się rozwinęło w nas na wieki,

ależ my mądrzy i doświadczeni, jam była wszędzie,
na pielgrzymkach, na  homiliach, procesjach,
śpiewała i patrzyła na syna bożego, jam oświecona,
gadają z trybuny, my lud pobożny i sprawiedliwy,

duch w narodzie rośnie, pycha nas rozsadza,
modlimy się o łaski i dary płynące z nieba,
natomiast z czym przybyliśmy, z tym samym wrócimy,
tylko cząstkę łaski w duchu, zawieziemy do domu,

Polska cudem stoii i łaskami o których głoszą,
z ambon po bożemu, a bieda jak była tak jest,
nie stać ich na leki i na wizyty, a kościoły są,
jedyny lek na wszystko, co bozia łaskawie uleczy,

gdzie są pomniki, królom polskim postawione,
od Gdańska po góry w miastach próżno szukać ich,
natomiast innych u nas dostatek i przesyt,
jak na państwo klerykalne, to jesteśmy uświęceni,

tylko świętości nie uświadczysz w ludziach,
naród dziki i pazerny, zawistny i podstępny,  nawet chamski, przemocą i przekupstwem umoczony, prym europejski wiedzie, w pijaństwie, głupocie, gwałcie, mordzie, jeździe po pijaku,

nawet słudzy boscy nie stronią od paragrafów,
wielu już prawo sutannę okratowało na lata,
inni pazerności, granic nie znają, łupią jak leci, starych, młodych, kobiety i dzieci, wszystko już,
opodatkowali, od urodzenia po śmierć naszą,

rosną ich włościa ziemskie, rosną ich pałace, biskupie, rosną kościoły olbrzymie i zakony,
w nich ołtarze złotem opływają,
jedyny ziemski urząd co kwitów za usługi swe,
nie wystawia i kasę po cichu liczy,

i gwarancji na jakość też nie daje,
bo kto śmie wątpić w ich boskość,
i ich przedstawicielstwo ziemskie,

a do tego podatków nie płacą,bogu ich kasa zbędna,
ale im służy w popularyzacji wiary jedynej, pokrywa koszta, ciężkiej pracy codziennej, obiecywać cuda i łaski w modlitwie,
to ich rola do uprawy, pasterze co owieczki,
do drogi ostatniej szykują,

a potem to już wszystko w dostatku dostaną,
tylko zemrzeć trza, a potem rajskie ogrody, oczekują obfitością wszelką i muzyką liryczną,
od rana do wieczora, smutek na ziemi zostawcie (innym),

tam się rodzić nie trzeba, ni umierać,
tam się jest po kres czasu,i za nic się nie płaci,
bo nie ma ksieży dostojników i pasterzy,

popatrz na pomnik ,,idola'',

czy uwierzysz czy nie,
szukaj odpowiedzi w sobie.
 

orionblues
 
            ÉDITH PIAF

         45 rocznica śmierci,,,,,,,,,


Édith Piaf, właściwie Édith Giovanna Gassion (ur. 19 grudnia 1915 w Paryżu, zm. 10 października 1963 w Grasse) – pieśniarka francuska.

Młodość i dzieciństwo spędziła na ulicach Paryża, porzucona przez matkę – śpiewaczkę kawiarnianą i wychowywana przez babkę i częściowo ojca. W wieku lat 15 zajęła się ulicznym śpiewaniem.

Została odkryta w 1935 r. przez impresaria Louisa Leplée i rozpoczęła występy w jego kabarecie "Le Gerny's" przy Champs-Élysées, pod pseudonimem "La Môme Piaf" (wróbelek), który stał się później znany milionom wielbicieli jej talentu. W 1936 r. miała pierwsze nagranie dla wytwórni Polydor. W czasie wojny występowała w lokalach, współpracując z francuskim ruchem oporu.

Słynęła z niebywałej ekspresji i dramatyzmu w wykonywaniu piosenek specjalnie dla niej pisanych. Jej chropowaty i stosunkowo niski głos, kontrastował z drobną sylwetką (147 cm), co fascynowało widzów m.in. w paryskiej Olympii, z którą była przez lata związana.
Śpiewała także w USA, odnosząc spore sukcesy.

Oprócz jej talentu, widzów przyciągała otaczająca Piaf legenda, wynikająca z jej przeszłości, a także nieudane związki uczuciowe, które z jednej strony zwiększały dramatyzm jej recitali, a z drugiej pogłębiały chorobę, z którą zmagała się heroicznie do końca życia. W 1935 r. w wieku 2 lat zmarła jej jedyna córka.

Osiągnąwszy szczyty kariery zaczęła pomagać młodym piosenkarzom, ułatwiając im start artystyczny (m.in. Yves Montand, z którym miała trwający kilka lat romans, Gilbert Bécaud, Charles Aznavour).

Była dwukrotnie zamężna. Ze swym pierwszym mężem (Jacques Pills) wzięła ślub 20 września 1952, jednak po czterech latach, w 1956 r. rozwiedli się. 9 października 1962 r. wyszła za młodszego od siebie o 21 lat Theophanisa Lamboukasa (znanego jako Théo Sarapo), któremu usiłowała pomóc w karierze piosenkarskiej.

Pomimo osobliwości tej sytuacji, krytykowanej przez wielu jej przyjaciół, Lamboukas okazał się jej wiernym przyjacielem, opiekującym się troskliwie piosenkarką aż do jej śmierci.

Piaf zmarła na raka wątroby 10 października* 1963 w Grasse, jest pochowana na cmentarzu Père Lachaise.

Na jej pogrzebie zebrało się 40 tysięcy ludzi, a na jej grobie do dziś są składane kwiaty. Wiele osób inspirowało się jej muzyką i pisało własne piosenki. Twórczość artystyczna Piaf należy do klasyki francuskiej piosenki i pomimo całkowicie odmienionych dzisiaj standardów i gustów jest chętnie słuchana na całym świecie i wznawiana przez wydawnictwa muzyczne.

Przyjaźniła się z Jean Cocteau, który umarł na atak serca 11 października po otrzymaniu wiadomości o jej zgonie.

 

orionblues
 
              ÉDITH PIAF

        45 rocznica śmierci,,,,,,,,,

 

orionblues
 
            ÉDITH PIAF

       45 rocznica śmierci,,,,,,,,,

 

orionblues
 
            ÉDITH PIAF

       45 rocznica śmierci,,,,,,,,,


 

orionblues
 
           ÉDITH PIAF

      45 rocznica śmierci,,,,,,,,,

 

orionblues
 
           ÉDITH PIAF

     45 rocznica śmierci,,,,,,,,,


 

orionblues
 
         ÉDITH PIAF

    45 rocznica śmierci,,,,,,,,,

 

orionblues
 
         ÉDITH PIAF

   45 rocznica śmierci,,,,,,,,,

 

orionblues
 

  45 rocznica śmierci,,,,,,,,,

Dyskografia :

The Voice of the Sparrow: The Very Best of Edith Piaf
Edith Piaf: Her Greatest Recordings 1935-1943
Edith Piaf: 30th Anniversaire
Eternelle: The Best Of (January 29, 2002)
Hymn to Love: All Her Greatest Songs in English
La Vie en Rose
The Very Best of Edith Piaf
The Rare Piaf 1950-1962
75 Chansons
Gold Collection
Love and Passion
Edith Piaf
Montmartre Sur Seine
48 Titres Originaux

Najbardziej znane piosenki:

"Mon légionnaire" (1936)
"Le Fanion de la Légion" (1936)
"L'Accordéoniste" (1940)
"Tu es partout" (1943)
"La Vie en rose" (1945)
"Les Trois Cloches" (1945)
"Hymne à l'amour" (1949)
"Padam... Padam..." (1951)
"Bravo pour le clown" (1953)
"Sous le ciel de Paris" (1954)
"La goulante du Pauvre Jean" (1954)
"Les Amants d'un jour" (1956)
"La Foule" (1957)
"Milord" (1959)
"Non, je ne regrette rien" (1960)
"Le chant d'amour" (1963)

“À quoi ça sert l'amour ?”


“Le prisonnier de la tour”


“L'Homme à la moto”


“Mon Dieu”


“Mon manège à moi”




Edith Piaf - L Accordeoniste - 1954

 

orionblues
 
Radek Sikorski miał być w Radiu Maryja, ale nie przyszedł.

Rydzyk mówi, że to z powodu lęku przed dialogiem. Co na to PO?

Minister spraw zagranicznych chciał wystąpić w słynnych "Rozmowach Niedokończonych" na antenie Radia Maryja.

Sam miał o takowy występ zabiegać. Ale kiedy przyszło co do czego, Sikorski swojej obecności nie potwierdził i co za tym idzie nie pojawił się.

Według ojca Rydzyka to lekceważenie słuchaczy i lęk Platformy przed dialogiem, przed prawdą.
Po tej publikacji organu prasowego Rydzyka aż się odezwał rzecznik MSZ Piotr Paszkowski, który powiedział, że występ odwołano ze względu na wyjazd zagraniczny.

I nie wykluczył, że minister do radia przyjdzie w przyszłości, w dogodnym dla obu stron terminie.

Możemy rozmawiać, miał powiedzieć na to Rydzyk.

* moim zadaniem wszyscy przedstawiciele sfer rządowych, powinni darować sobie spotkania z tym czarnym medium. Nie jest to miejsce do rozważań na temat rozwoju Polski, ani to fachowiec, ani upoważniony przedstawiciel narodu do dyskusji.

A to, że uważa siebie za personę polityczną, trudno różni ludzie mają różne mniemania o sobie, niech tym się zajmą fachowcy. Ponadto przydałby się serwis i przegląd techniczny dla ojczulka.
 

orionblues
 
piekny kawalek, uroczy,
a ile ma wykonań,
boże kto to wie,

ja znam chyba z 15,
co przyjdzie nowy trynd,
zaraz pojawia się,
nowa aranżacja,
tego tematu,

posłuchajcie,
kapitalnej kompozycji,
pozdro,,,,,

 

orionblues
 
przypomnę teraz kilka,
innych wykonań,
tego pięknego tematu,
bo sam jestem ciekaw,
kto ostanio jak i czym,
przyprawił muzycznie,
nawet nie wiedziałem,
że Oasis też coś pomajstrował,
przy tej kompozycji,
to posłuchajmy,
pozdro,,,,

 

orionblues
 
a teraz posłuchajmy,
co Lenon wyłuskał,
najpiekniejszego,
z tej kompozycji,
pozdro,

 

orionblues
 
a o tym to zupełnie,
nie słyszałem,
ale fajowe doświadczenie,
aby chór zabrał się,
za ten temat,
jak dla mnie to rewelacyjnie,
i pomysłowo,
pozdro,,,

 

orionblues
 
rokowcy też nie chcą,
być na uboczu,
też próbują,
swoich sił w aranżacji,
tej klasycznej kompozycji,
pozdro,,,

 

orionblues
 
kolejni sympatyczni rokowcy,
dają popis gotowania,
starego utworu w nowych przyprawach,
pozdro,,

 

orionblues
 
popatrzcie i posłuchajcie,
nawet punk'owcy nie darowali,
dla tej kompozycji,
a co wyszło?
,,,,,,,,,
posłuchajcie,

pozdro,

 

orionblues
 
poznaliśmy już kilka wykonań tej kompozycji, to czas na tekst angielski i polskie tłumaczenie,,,,
i na koniec najlepsze w/g mnie z ostatnich lat,,,

Stand By Me

When the night has come
And the land is dark
And the moon is the only light we see
No I won't be afraid
No I won't be afraid
Just as long as you stand, stand by me

And darling, darling stand by me
Oh, now, now, stand by me
Stand by me, stand by me

If the sky that we look upon
Should tumble and fall
And the mountain should crumble to the sea
I won't cry, I won't cry
No I won't shed a tear
Just as long as you stand, stand by me

And darling, darling stand by me
Oh, stand by me
Stand by me, stand by me, stand by me

Whenever you're in trouble won't you stand by me
Oh, now, now, stand by me
Oh, stand by me, stand by me, stand by me

Darling, darling stand by me
Stand by me
Oh stand by me, stand by me, stand by me


Tłumaczenie;

Bądź przy mnie,

Kiedy przyszła noc
i świat pokrył mrok,
a blask księżyca to jedyne co dostrzegamy,
Nie, nie będę się bał,
Nie, nie będę się bał,
Tak długo jak będziesz przy mnie,
będziesz przy mnie.

Refren:
Więc kochanie, kochanie.
Bądź przy mnie,
O, o bądź przy mnie,
O bądź,
bądź przy mnie, bądź przy mnie!

Gdyby Niebo, na które spoglądamy
skłębiłoby się i spadło
lub morze pochłonęło góry,
Nie będę płakał, nie będę płakał
nie, nie uronię łzy,
Tak długo jak będziesz przy mnie,
będziesz przy mnie.

IU's Straight No Chaser sings Stand By Me